Minge o filmie Latkowskiego: Takich Zatok Sztuki jest na świecie mnóstwo

Minge o filmie Latkowskiego: Takich Zatok Sztuki jest na świecie mnóstwo

Ewa Minge
Ewa Minge / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
„Być gdzieś to jeszcze żadna wina. Ale jeżeli takowa istnieje, to dowody, prokurator i po sprawie” – napisała Ewa Minge na swoim profilu na Instagramie komentując film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”.

„Pedofilia, handel żywym towarem, stręczycielstwo i inne ohydne procedery istnieją i nie są przypisane jako cecha charakterystyczna ani do show-biznesu, ani do kościoła. Zdarzają się wszędzie, nawet pod dachem własnego domu, a katem jest rodzic – zaczęła projektantka. Czy warto o tym mówić? Trzeba! Czy warto piętnować? Tak! Ale w każdym wypadku, zanim rzucimy kamieniem, trzeba mieć dowody” – napisała Ewa Minge na swoim profilu na Instagramie komentując film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”.

Projektanta podkreśliła, że „ma nadzieję, iż Sylwester Latkowski wywołał do tablicy ludzi z nazwiska w celu specyficznej prośby, apelu aby opowiedzieli, co widzieli”. „Czy widzieli – nie wiem, nie bywałam, bo ogólnie nie bywam, nie celebruję tak życia. Nie uświetniam swoją osobą żadnych takich imprez, nie jest to też mój sposób na pracę. Nie będę zabierać więc głosu w tej konkretnej sprawie. Być gdzieś to jeszcze żadna wina. Ale jeżeli takowa istnieje, to dowody, prokurator i po sprawie. Tzn. sprawa wielka ale bez domysłów, a na faktach” – zaznaczyła.

„Takich Zatok jest na świecie mnóstwo, ale gorsze są twierdze, zarezerwowane dla najmroźniejszych tego świata i najokrutniejszych. Bywają tam i nasze krajowe wątki. Samobójstwa to cześć konsekwencji działań tych »klubików«, bo samobójstwa trzeba jeszcze dożyć (...) Naszym obowiązkiem jest reagować ale bez samosądu” – zaapelowała Ewa Minge.

O czym jest film „Nic się nie stało”?

Film „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego, który swoją premierę miał w środę na antenie TVP1, miał obnażyć pedofilię w środowisku polskich celebrytów. Reżyser przedstawia historię 14-letniej Anaid, która miała zostać zgwałcona i w 2015 roku popełniła samobójstwo. Sprawę wiąże z sopockimi klubami Zatoka Sztuki i Dream Club, gdzie miało dochodzić m.in. do gwałtów, szantażowania i stręczenia nieletnich dziewczyn. Głównymi organizatorami procederu mieli być Krystian W., ps. Krystek i Marcin T. ps. Turek. Pierwszy z nich czeka na wyrok, ciąży na nim kilkadziesiąt zarzutów. W trakcie dokumentu pokazywane są zdjęcia polskich celebrytów, sportowców i aktorów, m.in. Jarosława Bieniuka, Borysa Szyca, Natalii Siwiec czy Kuby Wojewódzkiego, którzy mieli bywać w niesławnych klubach.

Czytaj także:
Latkowski odpowiada celebrytom. „Jesteśmy gotowi pozwać Wojewódzkiego, Szyca i innych”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 1
  • Wszystko to bardzo mądre i ugłaskane, ale jakoś Sekielscy nie potrzebowali dowodów podczas nocnego obalania pomnika ks Jankowskiego.

    Czytaj także