„Psi patrol” nie został skasowany, wbrew twierdzeniom Białego Domu. Twórcy zmuszeni do wydania dementi

„Psi patrol” nie został skasowany, wbrew twierdzeniom Białego Domu. Twórcy zmuszeni do wydania dementi

Kadr z kreskówki „Psi patrol”
Kadr z kreskówki „Psi patrol” / Źródło: Nickelodeon/Netflix
„Psi patrol” to w ostatnich latach jeden z najpopularniejszych seriali dla dzieci. Na rodziców musiał więc paść blady strach, kiedy na oficjalnej konferencji Kayleigh McEnany ogłosiła „skasowanie” produkcji. Słowa sekretarz prasowej Białego Domu prostować musieli twórcy serialu.

W piątek 24 lipca sekretarz Kayleigh McEnany podczas briefingu prasowego podkreśliła, że prezydent Donald Trump jest przeciwny zjawisku określanemu jako „cancel culture” (kultura kasowania, anulowania). Pod tym hasłem Biały Dom rozumie zjawisko wycofywania się twórców pod naporem zmasowanej krytyki w przestrzeni publicznej. W ostatnim czasie przykładem takich zachowań było usuwanie przez stacje telewizyjne seriali o policjantach, spowodowane oburzeniem po zabiciu George'a Floyda przez interweniującego policjanta.

– Widzieliśmy kilka tygodni temu, jak „Psi patrol”, kreskówka o policjantach, została skasowana. Program „Cops” został anulowany, „Live PD” zostało anulowane – wymieniała. Problem w tym, że „Psiego patrolu” wcale nie usunięto. Kayleigh McEnany powtórzyła też po raz kolejny nieprawdziwy komunikat płynący z tweeta Brada Parscale'a (były szef kampanii Trumpa) o wycofaniu policyjnych serii Lego.

Fake newsy o wycofywaniu inspirowanych policją serii Lego dementowano od razu. Tak samo postąpili twórcy „Psiego patrolu”. Autorzy kreskówki zapewnili, że „nie ma się czym przejmować”. Warto dodać, że choć faktycznie występuje tam pies policyjny o imieniu Chase, to sama animacja nie jest tylko o policjantach. Prawdą są z kolei informacje o anulowaniu programów „Cops” oraz „Live PD”.

Sprawa George’a Floyda

25 maja czarnoskóry George Floyd zginął w trakcie zatrzymania przez policję. Na nagraniu widać, że mężczyzna krzyczy, że nie może oddychać. Policjant Derek Chauvin nie przestaje jednak przyciskać go kolanem do betonu, aż 46-latek traci przytomność. Mężczyznę zatrzymano, ponieważ miał użyć podrobionego banknotu w sklepie spożywczym. Zgodnie z dokumentami sądowymi, Chauvin klęczał na szyi Floyda blisko 9 minut.

Wszyscy czterej policjanci, którzy brali udział w zdarzeniu zostali zwolnieni ze służby. Derek Chauvin w kolejnych dniach został oskarżony o morderstwo trzeciego stopnia, czyli nieumyślne pozbawienie życia. W masowych protestach, które wybuchły w całych Stanach Zjednoczonych demonstrujący domagali się m.in. aresztowania kolejnych policjantów i postawienia mocniejszych zarzutów.

Czytaj także:
Miasto w USA postanowiło rozbroić drogówkę. To ma zapobiec brutalności i rasizmowi policji
Czytaj także:
Mimo krótkich łap służył w policji. Pies odchodzi na zasłużoną emeryturę
Czytaj także:
Umierające z gorąca szczeniaczki uratowane przez policjantów na Pomorzu

Źródło: BBC

Czytaj także

 0