Kożuchowska o wyroku TK: Jestem za wolną wolą, kobiety poczuły się zlekceważone

Kożuchowska o wyroku TK: Jestem za wolną wolą, kobiety poczuły się zlekceważone

Małgorzata Kożuchowska
Małgorzata Kożuchowska / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdanski
– Ludzie, którzy kierują się dekalogiem i wierzą w to, co niesie ze sobą wiara w Boga, wiedzą, jaki powinien być wybór i dla nich on jest prosty. Natomiast nie możemy zapominać, że w Polsce i na świecie żyją nie tylko tacy ludzie jak my, oni mają inne zdanie, wyznają inne wartości, nie wierzą. Oni również mają prawo do szacunku – powiedziała Małgorzata Kożuchowska na antenie Polsat News komentując wyrok TK ws. aborcji.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z konstytucją prawa do aborcji w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu wywołał falę protestów w całym kraju. Policja podawała, że na ulice polskich miast i miasteczek tylko w środę 28 października wyszło ponad 430 tysięcy osób. Orzeczenie TK skomentowało wielu sportowców i artystów. W rozmowie z Polsat News do obecnej sytuacji w naszym kraju odniosła się Małgorzata Kożuchowska, która wielokrotnie podkreślała, jak ważną rolę odgrywa w jej życiu wiara.

– Ludzie, którzy kierują się dekalogiem i wierzą w to, co niesie ze sobą wiara w Boga, wiedzą, jaki powinien być wybór i dla nich on jest prosty. Natomiast nie możemy zapominać, że w Polsce i na świecie żyją nie tylko tacy ludzie jak my, oni mają inne zdanie, wyznają inne wartości, nie wierzą. Oni również mają prawo do szacunku – powiedziała aktorka. – Jestem za wolną wolą, nawet jeśli jest to tak strasznie trudna kwestia, jak wybór pomiędzy życiem, a śmiercią dziecka, które ma bardzo ciężkie wady wrodzone, genetyczne – dodała.

Kożuchowska: Kobiety są wkurzone, poczuły się zlekceważone

Zdaniem Małgorzaty Kożuchowskiej termin decyzji TK był wyjątkowo nietrafiony. – Mamy drugą falę pandemii i to jest problem z którym powinniśmy sobie poradzić. Nie wiem, dlaczego została podjęta decyzja TK w takim czasie. Uważam, że to jest zło. Natomiast mleko się już wylało, kobiety wyszły na ulice i też uważam, że mają do tego prawo. Kobiety są wkurzone, poczuły się zlekceważone. Straciły poczucie bezpieczeństwa – stwierdziła. Według aktorki ulica nie jest miejscem do podejmowania dyskusji w tak trudnych sprawach. – Jeśli jest taka wola po obu stronach, a wierzę, że jest, powinniśmy usiąść do stołu i rozmawiać na argumenty i starać się wypracować kompromis. Zawsze trzeba rozmawiać – przekonywała.

Kożuchowska do protestujących: Nie wracajcie do domów, tam gdzie są dziadkowie

Kożuchowska zaapelowała także do młodych ludzi, którzy uczestniczą w strajkach kobiet. – Każdy ma prawo protestować, ale nie zapominajmy w jakich warunkach się znajdujemy. Epidemia eskaluje straszliwie. Bardzo proszę młodych ludzi, którzy wychodzą na ulice – nie wracajcie do domów, tam gdzie są dziadkowie, gdzie są osoby starsze, chore. Macie przyjaciół, macie miejsce, gdzie będzie mogli pójść – zaznaczyła.

Czytaj też:
Wstrząsające wyznanie Joanny Kurowskiej. „Urodziłam martwe dziecko”

Źródło: Polsat News
 0

Czytaj także