Marsz Niepodległości. Mieszkanie w kamienicy Hanny Lis podpalone. „Do pierdla z nimi wszystkimi”

Marsz Niepodległości. Mieszkanie w kamienicy Hanny Lis podpalone. „Do pierdla z nimi wszystkimi”

Hanna Lis
Hanna Lis / Źródło: Newspix.pl / Michał Pieściuk
„Ci cholerni patridioci, przechodząc z racami koło mojego domu, właśnie podpalili jedno z mieszkań. Cztery zastępy straży pożarnej pod moim domem, a ci idioci dalej napieprzają racami” – relacjonowała Hanna Lis. W bloku, w którym mieszka dziennikarka, podczas Marszu Niepodległości podpalono jedno z mieszkań.

W trakcie Marszu Niepodległości doszło nie tylko do zamieszek z policją, ale także do pożaru. Na Moście Poniatowskiego nieznani sprawcy, którzy szli w marszu, zaczęli rzucać race na balkony stojącego nieopodal budynku. Jak wskazuje reporter Radia ZET Piotr Drabik, na balkonach jednego z mieszkań wisiały symbole Strajku Kobiet a na innym tęczowa flaga i to właśnie w nie mogli celować chuligani. Na nagraniach, które pojawiły się w mediach społecznościowych słychać jak ktoś odlicza „raz, dwa, trzy”, a później race lecą na balkon.

twitter

Jak się okazuje, w budynku, w którym doszło do pożaru mieszka Hanna Lis. „Ci cholerni patridioci, przechodząc z racami koło mojego domu, właśnie podpalili jedno z mieszkań. Do pierdla z nimi wszystkimi, zdelegalizować ten cholerny marsz nienawiści. Cztery zastępy straży pożarnej pod moim domem, a ci idioci dalej napieprzają racami” – relacjonowała dziennikarka na Instastory.

Hanna Lis: To nie jest tak, że ta raca wpadła do mieszkania przez przypadek

Z opowieści dziennikarki wynika, że właściciel spalonego przez narodowców mieszkania nie przebywał akurat w domu, dzięki czemu nic mu się nie stało. „To nie jest tak, że ta raca wpadła do mieszkania przez przypadek. Była wymierzona w mieszkanie, na którego balkonie wisi baner strajku kobiet. I teraz zacytuję to, co się pojawia na tym filmiku. Jeden z bandziorów mówi: niech płonie ku*wa. A drugi przytomnie zauważa: to nie to mieszkanie. No brawo wy, brawo za taki patriotyzm” – powiedziała Hanna Lis.

twitter

„To, co się od lat dzieje na marszach nienawiści, bo to nie jest żadne świętowanie polskiej niepodległości, to są regularne, wojenne marsze, które rok rocznie przetaczają się ulicami warszawy. To powinno być w końcu zdelegalizowane, zanim ktoś w końcu zginie, zanim ktoś na tej wojnie zginie” – oceniła dziennikarka.

Czytaj też:
Narodowcy o „prowokacjach Antify i policji” na Marszu Niepodległości. Jest stanowcza reakcja

Źródło: WPROST.pl
+
 5

Czytaj także