Netflix w „The Crown” odsłania wstydliwą tajemnicę rodziny królewskiej. Nieznana historia Nerissy i Katherine

Netflix w „The Crown” odsłania wstydliwą tajemnicę rodziny królewskiej. Nieznana historia Nerissy i Katherine

Kadr z serialu „The Crown”. Olivia Coleman jako Elżbieta II i Tobias Menzies jako ksiażę Filip
Kadr z serialu „The Crown”. Olivia Coleman jako Elżbieta II i Tobias Menzies jako ksiażę Filip / Źródło: Netflix / Liam Daniel
Za życia „pochowane” przez rodzinę. Ciężko upośledzone i zdane na łaskę opiekunów ośrodków dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Nerissa i Katherine Bowes-Lyon – bliskie kuzynki królowej Elżbiety II. Przejmującą historię bratanic Królowej Matki przypomina światu 4. sezon „The Crown”, który 15 listopada debiutuje na platformie Netflix.

Nie pierwszy raz „The Crown”, przygotowana przez Netflix monumentalna epopeja o brytyjskiej rodzinie królewskiej, sięga po historie, które funkcjonują gdzieś na obrzeżach wiedzy o Windsorach. Mieliśmy już poruszający portret ostatnich lat życia matki Filipa, księżnej Alicji Battenberg. W młodości arystokratka w związku z podejrzeniem u niej schizofrenii paranoidalnej poddawana była zleconej przez samego Zygmunta Freuda, okrutnej z perspektywy dzisiejszej wiedzy medycznej, terapii prześwietlania jajników, co miało doprowadzić do wcześniejszej menopauzy i obniżenia libido.

Eksperymenty medyczne, którym została poddana, ale także potęgujący poczucie izolacji niedosłuch, zaważyły na jej całym późniejszym życiu. Zdradzana przez męża, a od 1944 roku owdowiała, oddała się dobroczynności i praktykom religijnym, prowadząc w Atenach klasztor prawosławny. Podczas gdy inni członkowie rodziny Mountbattenów „flirtowali”z nazistami, ona udzielała schronienia żydowskiej rodzinie Kohenów. Rysą na jej życiorysie są niełatwe relacje z dziećmi, które odsunięto od niej ze względu na stan zdrowia, co zaowocowało późniejszym brakiem kontaktu i opinią o tym, że księżna się ich „wyrzekła”. Z Filipem, małżonkiem królowej Elżbiety II, odzyskała kontakt dopiero w ostatnich latach życia. Do Wielkiej Brytanii wróciła w 1967 roku i do śmierci 14 grudnia 1969 roku mieszkała w Pałacu Buckingham.

Portret księżnej Alicji oglądać mogliśmy w 3. sezonie „The Crown”. Po jeszcze bardziej dramatyczną historię twórca serialu, Peter Morgan, sięgnął w czwartym sezonie, który debiutuje 15 listopada na Netfliksie.

Nerissa i Katherine Bowes-Lyon

Słyszeliście kiedyś o Nerissie i Katherine Bowes-Lyon? Nie? No właśnie. Windsorowie dobrze o to zadbali. Trzecia i piąta córka Johna i Fanelli Bowes-Lyon nie były bowiem księżniczkami, którymi chciano się chwalić. Córki brata królowej Elżbiety I – Królowej Matki – urodziły się z poważnym upośledzeniem rozwojowym. Żadna z nich nie nauczyła się mówić, a w ówczesnym żargonie, i to nie potocznym, ale medycznym, określano je mianem „imbecyli”.

Ponieważ lekarze dość wcześnie po ich przyjściu na świat – Nerissy 18 lutego 1919 roku i Katherine 4 lipca 1926 roku odkryli, że dziewczynki są upośledzone w rozwoju, nie wydawano zwyczajowego komunikatu rodziny królewskiej o ich narodzinach. Ten symboliczny gest miał stanowić zapowiedź tego, jaki los spotka kuzynki Elżbiety II w kolejnych latach.

Kuzynki Elżbiety II odchodzą w cień

Mimo że dziewczynki przez dwie dekady znajdowały się pod opieką rodziny, od początku odsuwano je w cień. Choć zwyczajowo powinna być jedną z druhen, 4-letnia wówczas Nerissa nie uczestniczyła w ślubie Elżbiety Bowes-Lyon (matki Elżbiety II) i księcia Alberta Windsora, późniejszego króla Jerzego VI, który odbył się 26 kwietnia 1923 roku. Upośledzone siostry chowano przed światem i wszędobylskimi już wówczas mediami, pozbawiając je jednocześnie opieki specjalistów.

Los Nerissy i Katherine odmienił się, a zarazem przypieczętował, w 1941 roku, kiedy to, prawdopodobnie za sprawą rad lekarzy, siostry umieszczono w ośrodku Royal Earlswood w Redhill. Nerissa miała wówczas 22 lata, Katherine – 15. Wkrótce ich los podzieliły kuzynki, które również nie rozwijały się prawidłowo – Rosemary, Idonea i Ethelreda – córki siostry Fenelli. Rodzina Bowes-Lyon nie chciała ryzykować, że niedorozwinięte intelektualnie dzieci wypłyną na ich postrzeganie wśród arystokracji i zmniejszą szansę pozostałego rodzeństwa na zdobycie wysoko postawionych małżonków.

Pensjonariuszki Earlswood

Kosztem 125 funtów rocznie, które rodzina królewska łożyła za utrzymanie sióstr w Earlswood, Bowes-Lyonowie „pozbyli się” ciężaru niepełnosprawnych dzieci. Funkcjonowanie specyficznego ośrodka, w którym siostry spędziły całe życie, przybliżyła w dokumencie brytyjska telewizja Channel 4. Nazywany „The National Asylum for Idiots”, czyli – łagodnie to ujmując – schronieniem dla osób z deficytami intelektualnymi, szpital Earlswood był pierwszym tego typu ośrodkiem w Wielkiej Brytanii. Po latach pracownicy wspominali, że brakowało w nim ciepła i fachowej opieki, a podopiecznymi zajmował się nieliczny personel.

Wykąpałaś je, obcięłaś im paznokcie i nakarmiłaś, jeśli tego potrzebowały – tak opiekę nad siostrami Bowes-Lyon wspominała jedna z pielęgniarek.

Przy około 40 podopiecznych pracowały zaledwie dwie opiekunki. Z relacji pracowników ośrodka wyłania się obraz niemal całkowitego opuszczenia, którego doświadczyły Katherine i Nerrisa ze strony rodziny. – O ile mi wiadomo, ostatnio została odwiedzona przez bliskich krewnych na początku lat 60. – mówił o Nerrisie w wywiadzie dla „Thamew News” z 1987 roku przedstawiciel szpitala. Kobiety nie otrzymywały świątecznych kartek, nie składano im życzeń urodzinowych, o osobistych odwiedzinach nie wspominając.

twitter

„Jakie życie mogły mieć”

Wiadomo, że obydwie, mimo ciężkiego upośledzenia, miały zdawać sobie sprawę z przynależności do rodziny królewskiej. W dokumencie Channel 4 jedna z opiekunek pracujących w latach 70. w Earlswood opisywała żywiołowe reakcje Nerissy i Katherine na pojawienie się Windsorów w telewizji.

Gdy Królowa albo Królowa Matka występowały w telewizji, składały głęboki ukłon. Bardzo nisko się kłaniały, bardzo po królewsku. To oczywiste, że miały jakieś wspomnienia. To było bardzo smutne. Myśl o tym, jakie życie mogły mieć – mówiła pielęgniarka Onelle Braithwaite.

Kobieta swoje podopieczne określała jako „dwie urocze siostry”. – Nie mówiły, ale wskazywały palcami i wydawały dźwięki, a gdy już lepiej się je poznało, wiedziało się, że usiłują coś powiedzieć – opisywała pielęgniarka. Ze wspomnień personelu medycznego wynika, że obie córki Johna i Fenelli cierpiały na bezsenność, która wpływała na ich nerwowe zachowanie. Obie męczyły się, nie mogąc się skomunikować ze światem.

Dziś prawdopodobnie możliwa byłaby jakaś terapia mowy, żeby mogły się o wiele lepiej komunikować. Rozumiały więcej, niż się wydawało – twierdziła Onelle Braithwaite.

„Pogrzebane” za życia

Inna pielęgniarka, Dot Penfold, relacjonowała, że ostatni bliski krewny odwiedził siostry w latach 60. Skąd takie opuszczenie? Brutalne wyjaśnienie znajdujemy w almanachu szlacheckim Zjednoczonego Królestwa Burke’s Peerage. W wydawnictwie z 1963 roku znajdujemy, dostarczoną przez rodzinę Bowes-Lyon informację, że Nerissa i Katherine nie żyją.

W rzeczywistości siostrom dane było przeżyć jeszcze wiele lat. Jako pierwsza, w wieku 66 lat, w 1986 roku odeszła Nerissa. Córkę brata Królowej Matki pochowano na cmentarzu w Redhill, gdzie mieścił się ośrodek. Na pogrzebie obecni byli wyłącznie członkowie personelu szpitala Earlswood, a miejsce spoczynku księżniczki oznaczono plastikowymi przywieszkami z numerem seryjnym i nazwiskiem.

„To sprawa rodziny Bowes-Lyon”

Rok później sprawa ukrywanych córek Bowesów wyszła na jaw i wywołała oburzenie w Wielkiej Brytanii. Od 1987 roku Katherine zaczęła otrzymywać kwiaty od Brytyjczyków, poruszonych jej losem. W tym czasie rodzina królewska usiłowała tłumaczyć postępowanie rodziców upośledzonych kobiet i poprawiła nagrobek Nerissy. Krewny Fenelli Bowes-Lyon, lord Clinton twierdził, że musiała ona omyłkowo podać daty śmierci córek. Pałac Buckingham wydał zdawkowy komunikat, w którym potwierdzono, że do królowej Elżbiety II dotarły informacje o Nerissie i Katherine, ale nie zamierza ona ich komentować. „To sprawa rodziny Bowes-Lyon” – wyjaśniono.

Katherine Bowes-Lyon zmarła 23 lutego 2014 roku w wieku 87 lat. Z medialnych doniesień wynika, że do końca jej życia rodzina królewska nie zmieniła podejścia do upośledzonej kuzynki. Po zamknięciu w 1997 roku szpitala Royal Earlswood, Katherine przeniesiono do domu opieki w Surrey, gdzie spędziła resztę swoich dni. – To, co zrobiła moja rodzina, było niewybaczalne – rzuca w „The Crown” księżniczka Małgorzata. Poza serialem próżno szukać takich oświadczeń z ust przedstawicieli rodziny królewskiej.

Czytaj też:
„The Crown” sezon 4. Nowe zakulisowe nagranie od Netfliksa. Tak czuły się gwiazdy

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / The Telegraph, The Sun
 2

Czytaj także