Kraśko o kulisach pracy w TVP. „Byłem na »ty« z Jackiem Kurskim”

Kraśko o kulisach pracy w TVP. „Byłem na »ty« z Jackiem Kurskim”

Piotr Kraśko
Piotr Kraśko / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Jakie relacje łączyły Piotra Kraśkę z Jackiem Kurskim i jak wyglądały jego początki współpracy z redakcją „Wiadomości”? O kulisach pracy w TVP Piotr Kraśko opowiedział magazynowi „Press”.

W rozmowie z „Press” Piotr Kraśko mówił o kulisach swojego rozstania z TVP. – Nie było powodu, dla którego miałbym nie wierzyć wielu politykom, którzy wskazywali konkretne nazwiska tych, którzy nie będą wkrótce pracować w telewizji. Ale wiedziałem, że rzetelnie wykonujemy swoją pracę – stwierdził dziennikarz. – Do dziś uważam, że szef programu informacyjnego, zwłaszcza w mediach publicznych, nie może zbyt emocjonalnie reagować na zarzuty czy krytykę. Bo każdy obywatel ma prawo uważać media publiczne za swoje i mieć wobec nich określone oczekiwania – dodał.

Jak wyglądały początki Piotra Kraśki w „Wiadomościach”?

Piotr Kraśko wspominał także początki swojej pracy w „Wiadomościach”. – Kiedy przyszedłem pierwszy razy, zobaczyłem tam Waldemara Milewicza, na którego patrzyłem niemal jak na nadczłowieka. Jeżeli dziś ktoś wejdzie do redakcji „Wiadomości”, to nie natrafi na weteranów I i II wojny w Zatoce Perskiej ani nawet tych, którzy relacjonowali największe wydarzenia z przełomu stuleci – komentował.

Kraśko o relacjach z Kurskim

W rozmowie z Press dziennikarz TVN24 mówił również o relacjach z obecnym prezesem TVP. – Jacek Kurski był pierwszym prezesem, z którym byłem na ty, kiedy obejmował to stanowisko. Poznałem go na samym początku lat 90. Byliśmy razem na szkoleniu dla dziennikarzy programów informacyjnych, które prowadził Jean Offredo, szef informacji we francuskiej TF1. To miały być początki nowego serwisu w TVP, co ostatecznie się nie wydarzyło – wspominał.

Kraśko: Postulat z 1980 roku znów stał się aktualny

Mówiąc o proteście mediów i akcji „Media bez wyboru”, dziennikarz stwierdził, że „dla wszystkich w redakcji to puste, ciemne studio było wstrząsającym widokiem”. – Tak samo wstrząsające jest to, że wolność słowa i publikacji była trzecim z 21 postulatów, które wypisane były na słynnej tablicy w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku. Wątpię, żeby po 1989 r. ktokolwiek się spodziewał, że ten postulat znów stanie się aktualny. Media niezależne od władzy nie zniknęłyby jednego dnia, ale to nie znaczy, że PiS nie jest w stanie stanąć na tej drodze i w tym kierunku zmierzać. I to zdecydowanym, sprężystym krokiem – podsumował.

Czytaj też:
Prezenterzy odchodzą z TVN, zmiany w kierownictwie. „To dla stacji mocny cios”

Źródło: Press
+
 1

Czytaj także