Poseł oburzony nowym biustem króliczki Loli. „Jeżeli pamiętasz pierwszą, miałeś za***iste dzieciństwo”

Poseł oburzony nowym biustem króliczki Loli. „Jeżeli pamiętasz pierwszą, miałeś za***iste dzieciństwo”

Artur Dziambor
Artur Dziambor / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
„Lola z Kosmicznego Meczu: jeżeli pamiętasz tę pierwszą, miałeś za***iste dzieciństwo, jeżeli dopiero poznasz tę postać w drugiej części, żyjesz w dyktaturze politycznej poprawności” – napisał poseł Artur Dziambor z Konfederacji. Tym samym dołączył do dyskusji po ogłoszeniu zmiany wizerunku króliczki w „Kosmicznym Meczu 2”.

W 2021 roku będzie miał premierę sequel „Kosmicznego meczu”, filmu, w którym animowane postacie z kreskówek Looney Tunes występowały na ekranie razem z gwiazdą koszykówki Michaelem Jordanem. W drugiej części słynnej produkcji zagra inna gwiazda koszykówki – LeBron James.

Po opublikowaniu pierwszych zdjęć z „Kosmicznego Meczu 2”, fani zwrócili szczególną uwagę na nowy wizerunek króliczki Loli. Nowa Lola nie epatuje seksapilem, jak poprzednia wersja tej postaci – ma zmniejszony biust, chudsze uda, dłuższą koszulkę i spodenki.

twitter

Reżyser: Lola nie była poprawna politycznie… To jest film dla dzieci

Wielu fanów mocno skrytykowało taki sposób przedstawienia bohaterki i domaga się przywrócenia poprzedniego wizerunku. Do zmiany, w rozmowie z magazynem „Entertainment Weekly”, odniósł się reżyser Malcolm D. Lee. – Lola była bardzo wyzywająca, jak Betty Boop połączona z Jessicą Rabbit – ocenił. – Lola nie była poprawna politycznie… To jest film dla dzieci, dlaczego ona jest w topie? Po prostu wydawało się to niepotrzebne – dodał.

Reżyser uważa, że w 2021 roku ważne jest, aby pokazywać autentyczne silne, zdolne postaci kobiece. – Zmieniliśmy wiele rzeczy, nie tylko jej wygląd. Upewniliśmy się, że ma odpowiednią długość szortów i była kobieca bez uprzedmiotowienia – mówi o postaci Loli Lee. – Dla nas podstawą w budowaniu tej postaci były jej sportowa sprawność, zdolności przywódcze i uczynienie jej równie pełnym charakterem jak w przypadku innych postaci – dodał.

Dziambor o „dyktaturze politycznej poprawności”

Wśród osób krytykujących nowy wygląd kreskówkowej postaci był poseł Konfederacji Artur Dziambor.

Lola z Kosmicznego Meczu: jeżeli pamiętasz tę pierwszą, miałeś za***iste dzieciństwo, jeżeli dopiero poznasz tę postać w drugiej części, żyjesz w dyktaturze politycznej poprawności. „Kto Wrobił Królika Rogera” pewnie też dziś by nie przeszło. Ech.”.. – napisał polityk na Twitterze.

twitter

Jednak, jak zauważyli komentujący sprawę internauci, obrazek, który wrzucił Dziambor (a przed nim ogromna liczba internautów) nie jest kadrem z filmu, ale tzw. fanartem, czyli inspirowanym filmem dziełem fanów wykonanym w 2010 roku. Fanart dodatkowo uwypuklił seksapil tej postaci.

twitter

Parlamentarzysta skomentował te zarzuty. „Przecież te dwa pierwsze to praktycznie to samo. To trzecie jednak no nie” – napisał.

twitter

Dodatkowo w obronie swojego wpisu Dziambor zaczął łączyć swoją krytykę decyzji twórców kolejnej części Kosmicznego Meczu z innymi przykładami zmian wprowadzanych przy produkcji współczesnych wersji starszych filmów, jak na przykład wprowadzania czarnoskórych postaci.

„Brakuje mi normalności, w której np. nie pojawiają się sytuacje, w których historycznie białe postaci grane są przez czarnoskórych aktorów” – tłumaczył Dziambor w odpowiedzi na krytykę.

twitter

To nie jest zupełnie inna sytuacja. Ta postać była wewnętrznym żartem dla starszych, żartem, jakich mnóstwo w innych filmach / bajkach. Dziś np. Gigi miałby problem, a kiedyś wszyscy oglądaliśmy i problemu nie było” – tłumaczył dalej poseł. „Jestem fanem NBA, a Space Jam widziałem kilkadziesiąt razy. Jak zobaczyłem, co zrobili z tą postacią, to trochę żal. Ta postać była zbudowana tak, by stanowiła wewnętrzny żart dla dorosłych i by rozkochała w sobie Królika Bugsa. Teraz pewnie będzie sucho, bo inne czasy” – dodał w innym wpisie.

twitter

Wpis Dziambora przez weekend był jednym z najpopularniejszych postów w trendach Twittera. Sam poseł do całej sytuacji odniósł się z przymrużeniem oka.

Atak różnej maści zboczeńców mnie nie rusza, a co się pośmieję to moje. Szkoda tylko, że do trendów trafia się za uderzenie w polityczną poprawność, a nie na przykład gdy postuluje się obniżki podatków” – ocenił.

twittertwitterCzytaj też:
Nie znał imienia minister, potem wymyślił wiceministra. Cymański przepraszał na antenie. „Zdemolował mnie pan, rozjechał”

Źródło: WPROST.pl / Entertainment Weekly
+
 1

Czytaj także