„Królowe życia”. Gabriel Seweryn o rozstaniu z partnerem: Nie ja pierwszy zaliczyłem skok w bok

„Królowe życia”. Gabriel Seweryn o rozstaniu z partnerem: Nie ja pierwszy zaliczyłem skok w bok

Gabriel Seweryn
Gabriel Seweryn / Źródło: Facebook / Gabriel Seweryn
Rozstanie Gabriela Seweryna i Rafała Grabiasa z „Królowych życia” odbiło się szerokim echem w mediach. W rozmowie z „Wprost” twórca kolorowych futer przyznaje, że jeszcze nigdy nie był tak szczęśliwy, jak w obecnym związku.

Niespełna miesiąc temu Gabriel Seweryn przerwał ciszę i udzielił wywiadu, w którym wyznał, że żałuje medialnej szopki, którą urządził razem z byłym partnerem po rozstaniu. Teraz, u boku nowego ukochanego – Kamila Bieły – czuje się w końcu szczęśliwy. A czy prawdą jest, że znów zobaczymy go w „Królowych życia”?

Ewa Lankiewicz: Jak zareagował Pan na informację, że wraca Pan do programu „Królowe życia”?

Gabriel Seweryn: A wracam? Faktycznie, czytałem o tym w rozlicznych mediach. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam... Milczę niczym skała.

W nowych odcinkach pojawi się Pan podobno ze swoim nowym partnerem?

Wszędzie pojawiam się z moim ukochanym Kamilem. Jesteśmy parą od dwóch i pół roku. Praktycznie się nie rozstajemy, bo nie potrafimy bez siebie żyć. Jesteśmy jak dwie połówki słodziutkiej, sycylijskiej pomarańczy. Naprawdę!

Czy Pan Kamil nie boi się porównań do Pana Rafała?

Porównywać Kamila do Rafała to tak, jakby porywać się na konfrontowanie dnia z nocą. Gdzie z motyką na słońce? Nie da się ich porównać, zresztą po co? Osobiście nie oglądam się wstecz. Patrzę wyłącznie do przodu. Żyję tu i teraz. To moja słodka recepta na szczęście

Czy wywiad, w którym ujawnił Pan kulisy swojego związku i rozstania z byłym partnerem, był dla Pana oczyszczający?

Nie przeżyłem katharsis, udzielając wywiadu dla Pomponika. Po prostu chciałem przedstawić opinii publicznej swoją wersję wydarzeń. To nie ja pierwszy w tamtym związku zaliczyłem skok w bok. Powodem naszego rozstania wcale nie było pojawienie się w moim życiu Kamila, tylko daleko idące różnice i konflikty, które narastały od lat.

Potrzebował Pan tego, by ostatecznie zamknąć pewien rozdział?

Nie zastanawiałem się nad tym... Być może.

Jak zmieniło się Pana życie od czasu rozstania?

Jestem teraz zupełnie innym człowiekiem. Czuję się tak, jakbym urodził się na nowo. Bezspornie przeżywam drugą młodość. Moja koleżanka żartuje nawet, że jestem jak wampir i wysysam z Kamila krew młodości. Może jest w tym ziarno prawdy. W każdym razie moje życie stało się sielanką, żeby nie powiedzieć bajką. Budzę się rano i widzę obok uśmiechniętego Kamila, który ma serce anioła i jest chodzącą dobrocią. Od razu chce mi się wstawać i działać! Nie mówiąc już o tym, że powoli zapominam, co to są kłótnie, kłamstwa, intrygi, zdrady, pretensje i skrzeczenie od rana do nocy. Kocham i jestem kochany. Czy może być coś piękniejszego?

Nie boi się Pan ponownego spotkania ze swoim byłym partnerem, na przykład przy okazji promocji programu?

Ja się proszę Pani, niczego nie boję. Były partner w ogóle mnie nie interesuje. Jest dla mnie równie nieistotny, jak zeszłoroczny śnieg.

Czytaj też:
Maryla Rodowicz przegrała batalię sądową z mężem. Jaki jest wyrok w sprawie rozwodowej?

Źródło: WPROST.pl
+
 3

Czytaj także