Utwór Pawła Szymańskiego zniknął z festiwalu Eufonie. Kompozytor wykorzystał słowa Kaczyńskiego

Utwór Pawła Szymańskiego zniknął z festiwalu Eufonie. Kompozytor wykorzystał słowa Kaczyńskiego

Orkiestra, zdjęcie ilustracyjne
Orkiestra, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Igor Bulgarin
Najnowszy utwór Pawła Szymańskiego zniknął z Festiwalu Eufonie, bo zawierał cytat z wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. Kompozytor mówi o cenzurze, organizatorzy o „prowokacji politycznej”

20 listopada, w ramach organizowanego przez Narodowe Centrum Kultury III Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej „Eufonie” w Warszawie miało dojść do prawykonania nowego utworu znanego polskiego kompozytora Pawła Szymańskiego. Jednak utwór na flet i orkiestrę „It’s fine, isn’t it?" nie został wykonany, o czym w trakcie koncertu poinformował głos z głośników. Przyczyną odwołania wykonania kompozycji miało być użycia cytatu z wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego.

Cytat z Kaczyńskiego powodem usunięcia utworu?

Kompozytor w swoim utworze wykorzystał klip z nagraniem słynnej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z 2006 roku „nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne”. Głos miał zostać elektronicznie zniekształcony i odpowiednio pocięty.

Szymański w tej sprawie wydał oświadczenie. „W dniu 12 listopada 2021 r. zwrócono się do mnie (nieformalnie, w trybie rozmowy prywatnej) z prośbą, abym z utworu usunął klip dźwiękowy odtwarzany w trakcie wykonania z przenośnego odtwarzacza, który to klip dźwiękowy będący integralnym elementem utworu zawiera fragment publicznej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego („…nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne”)”.

Kompozytor twierdzi, że w tej sytuacji zaproponował organizatorom koncertu kompromis i zmianę klipu z cytatem z Kaczyńskiego na klip dźwiękowy ze słowami: „tekst usunięty w wyniku włączenia autocenzury”.

„Cenzura” czy „polityczna prowokacja”?

W odpowiedzi na zamieszanie z usunięciem z programu utworu Szymańskiego, organizatorzy koncertu wydali oświadczenie, w którym tłumaczą swoją decyzję.

„Przesłaniem Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie jest dialog i budowanie kulturowych pomostów pomiędzy krajami i artystami z naszego regionu. Festiwal adresuje swoją ofertę do wszystkich miłośników muzyki, niezależnie od poglądów politycznych - jest apolitycznym świętem muzyki, które łączy artystów i publiczność ponad granicami i podziałami. – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie NCK

„W trosce o zachowanie wspólnotowego charakteru festiwalu organizatorzy koncertu zdecydowali o zmianie programu koncertu i zastąpieniu utworu Pawła Szymańskiego it’s fine, isn’t it? na flet i orkiestrę, który jest osobistą manifestacją polityczną autora, sprzeczną z ideą festiwalu oraz zakłócającą jego stricte artystyczny, neutralny politycznie i więziotwórczy charakter, kompozycją Arvo Pärta Fratres na orkiestrę smyczkową i perkusję. Decyzja została podjęta z pełnym poparciem Rady Programowej Festiwalu. Organizatorzy czują się wprowadzeni w błąd i głęboko rozczarowani postawą kompozytora, który naszym zdaniem zamierzał wykorzystać instytucje i podmioty zaangażowane w wykonanie utworu dla osobistej politycznej prowokacji” – dodano.

Do podjęcia decyzji o wycofaniu utworu z programu Eufonii przyznaje się Lech Dzierżanowski, prezes Fundacji Piąta Esencja, która zamówiła utwór u Pawła Szymańskiego i zapłaciła za niego.

„Kompozytor wprowadził zamawiającego i wykonawców w błąd, utajniając swój polityczny koncept w treści partytury. Do partytury nie została dołączona kaseta. Zamawiający nie został poinformowany przez kompozytora, że obok ustalonego składu znajduje się w nim partia taśmy. Taśma zawiera zmultiplikowane i przetworzone elektronicznie nagranie wypowiedzi prominentnego polityka, w trakcie którego pada strzał z pistoletu, co przemilczał kompozytor w swoim oświadczeniu. Użycie taśmy nie było uzgodnione z zamawiającym i zmienia charakter dzieła planowanego jako koncert instrumentalny, przekształcając je w prowokację polityczną kompozytora. O tym fakcie nie wiedziała również ani dyrygentka, ani solista, którzy nie mogli na podstawie partytury zorientować się w rzeczywistej wymowie dzieła. Ten fakt właśnie, a nie treść przesłania był powodem decyzji o wycofaniu dzieła z festiwalu” — uznał prezes Fundacji Piąta Esencja w swoim oświadczeniu.

Czytaj też:
„Kropka nad i”. Sikorski ostro o Krystynie Pawłowicz: Wiemy, że nie jest do końca zrównoważona

Źródło: WPROST.pl / rp.pl
 7

Czytaj także