Marina Łuczenko-Szczęsna marzy o karierze filmowej. „Wszyscy mnie chwalili”

Marina Łuczenko-Szczęsna marzy o karierze filmowej. „Wszyscy mnie chwalili”

Marina Łuczenko-Szczęsna
Marina Łuczenko-Szczęsna / Źródło: Instagram / marina_official
Serial „39 i pół tygodnia” wraca na antenę TVN, a w obsadzie zobaczymy twarze znane z poprzednich serii. Wśród aktorów pojawiła się także Marina Łuczenko-Szczęsna, która raczej nie jest kojarzona ze światem filmu. Piosenkarka zapowiada jednak, że chętnie spróbowałaby swoich sił w branży.

O tym, że serial „39 i pół tygodnia” wraca na antenę TVN, dowiedzieliśmy się podczas czwartkowej konferencji prasowej. Na ekranie oprócz m.in. Tomasza Karolaka czy Doroty Deląg zobaczymy Marinę Łuczenko-Szczęsną, która zagrała rolę drugoplanową. Żona popularnego bramkarza została zapytana przez dziennikarza Wirtualnej Polski, czy planuje kolejne role. – Ciężko powiedzieć, że coś planuję, bo nie jestem reżyserem czy producentem i nie mogę siebie obsadzić – odpowiedziała piosenkarka. – Natomiast apeluję do reżyserów, że chętnie pojawiłabym się na jakimś castingu i spróbowała swoich sił – dodała piosenkarka.

„Dobra jestem”

Łuczenko-Szczęsna podkreśliła, że ciężko o niej mówić jako aktorce, ponieważ pojawiła się w serialu jako postać śpiewająca. – Natomiast moje granie ciągle było chwalone. Wszyscy mówili: „Super Marina, jak naturalnie, powinnaś coś robić w tym kierunku” – przyznała piosenkarka. – Powiem szczerze, że zastanowiłam się nad tym i byłabym w stanie spróbować – dodała.

Żona bramkarza zaznaczyła, że nie ma na myśli „głębokiej roli i ciężkiego aktorstwa”, ponieważ w takim przypadku trzeba mieć „kunszt wyciągnięty ze szkoły aktorskiej”. Dodała, że marzenia o karierze filmowej pojawiły się niedawno. – Wszyscy mnie chwalili. Nagrywałam sobie niektóre sceny i [stwierdziłam – przyp.red.], że dobra jestem jak na to, że nie jestem aktorką – podsumowała.

Czytaj także:
„Starsza pani musi fiknąć”, „Kuchenne rewolucje" i wiele innych. TVN zaprezentował programy jesiennej ramówki
Czytaj także:
Julia Wieniawa o ciemnych stronach popularności. „Trzeba mieć twardy tyłek”

Galeria:
Marina Łuczenko-Szczęsna

Czytaj także

 0

Czytaj także