Polański odpowiada na oskarżenia Monnier. „Przez lata robi się ze mnie potwora”

Polański odpowiada na oskarżenia Monnier. „Przez lata robi się ze mnie potwora”

Roman Polański
Roman Polański / Źródło: Newspix.pl / Crystal Pictures
Roman Polański oskarżany jest nie tylko o gwałt na 13-latce, o którym wiedza jest najpowszechniejsza. W ciągu ostatniej dekady o różnego rodzaju przestępstwa seksualne oskarżyły go jeszcze cztery inne kobiety. W rozmowie z „Paris Match” reżyser odpowiedział na ostatnie zarzuty, formułowane przez Valentine Monnier.

Valentine Monnier to francuska aktorka, fotografka i modelka, która z Polańskim spotkała się ponad 40 lat temu. W tym roku na łamach dziennika „Le Parisien” kobieta oświadczyła, że Polański pobił ją i zgwałcił w kurorcie narciarskim Gstaad w Szwajcarii. W tym samym kurorcie ofiarą Polańskiego miała paść wcześniej niemiecka aktorka Renate Langer.

Mieszkający we Francji polski reżyser postanowił w końcu odpowiedzieć na te zarzuty. Stwierdził, że jest to „nieprawdziwa historia”. – Zupełnie nie pamiętam tego, co mówi Monnier, bowiem jest to nieprawda – mówił. – Jej twarz na opublikowanych zdjęciach coś mi mówi, ale nic więcej. Ona twierdzi, że przyjaciel zaprosił ją do spędzenia kilku dni razem ze mną, ale nie pamięta, kto to był! Łatwo jest rzucać na kogoś oskarżenia, gdy minęły dziesięciolecia i kiedy jest pewne, że żadna procedura sądowa nie może mnie z tego oczyścić – podkreślał.

Zapewniał też, że nigdy nie bił kobiet, a zarzut tego typu pojawił się, ponieważ w jego przypadku „zarzut gwałtu już nie jest sensacją”. Polański podkreśla też, że z przywoływani przez Monnier świadków dwóch już nie żyje, a do trzeciego nie dotarł dziennikarz „Le Parisien”. – Media rzucają się na mnie z niesamowitą siłą. Wykorzystują każde nowe fałszywe oskarżenie, nawet absurdalne i pozbawione treści, ponieważ pozwala im to ożywić historię. To jak powracająca klątwa i nie mogę nic na to poradzić – oceniał Polański. – Przez lata robi się ze mnie potwora. Przyzwyczaiłem się do oszczerstw, moja skóra zgrubiała, stwardniała jak pancerz – podsumował całą sytuację reżyser.

Czytaj także:
Hartman współczuje Polańskiemu. „Bardzo się nacierpiał”
Czytaj także:
Spotkanie z Romanem Polańskim w łódzkiej filmówce odwołane „na prośbę reżysera”

Źródło: Paris Match

Czytaj także

 6
  •  
    starym curwa przypomina sie ze keidys mialaly orgazm?
    • Dlaczego zadna, jak dotychczas, nie przypomniala sobie, ze iles tam lat temu , zgwalcil ja murarz, hydraulik, elektryk, kucharz albo listonosz?
      •  
        Woody Alen gwałcił swoja przybrana córkę i no problem, a na Polańskiego wieczna nagonka. Widocznie komuś się naraził. Może nie chciał nagrać antypolskiego filmu? Bo kto jak nie polski Zyd, "naoczny świadek", dotarłby najlepiej do świata, pokazując "bestialstwo" polskich "kolonialistów" i "agresorów" To by się nieźle sprzedało i mogliby nas tu znowu przyjść mordować i nikt by palcem nie ruszył, bo przecież kogo obchodzą jacyś "naziści"?
        • Marceli Nowotko nie oszukujmy się — Polanski w latach 70-tych miał takie brańsko, że nikogo nie musiał molestować, ani gwałcić. Aktorski same mu na kopy lazły do łóżka, tak jak Gailey. Jego błąd polegał na tym, że dał się podejść i miał pecha co do sędziego.
          • Hmmm. Im starszy i mniej szkodliwy tym większa legenda otacza jego potencjał seksualny w zamierzchłej przeszłości.