Joanna Racewicz: Mam plan, żeby zniknąć stąd w kwietniu

Joanna Racewicz: Mam plan, żeby zniknąć stąd w kwietniu

Joanna Racewicz
Joanna Racewicz / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, w tym Paweł Janeczek, oficer BOR, a prywatnie mąż dziennikarki Joanny Racewicz.

Osierocił wówczas 2-letniego syna Igora. Dziennikarka w szczerej rozmowie z Wideoportalem zdradziła, że w kwietniu bieżącego roku, na czas obchodów okrągłej rocznicy katastrofy, zamierza wraz z synem wyjechać za granicę. Przyznała, że ostatnie lata były niej pasmem udręk.

– Mam taki plan, żeby zniknąć w kwietniu, zabrać synka i nie być świadkiem tego, co się będzie tutaj działo. To jest tak, że przez nasze życie przejechał potężny walec, taki historyczny. I wiele zmiażdżył, nie pozwolił bardzo długo jakoś się pogodzić z tym wszystkim, co się wydarzyło – powiedziała. – Mój syn odebrał bardzo bolesną lekcję dorosłości na wielu różnych etapach – dodała.

Czytaj także:
Joanna Racewicz oburzona publikacjami o Agnieszce Woźniak-Starak. „Dopóki będą ludzie gotowi oglądać cudzą rozpacz...”

Źródło: X-news

Czytaj także

 1
  •  
    okragla rocznica
    juz to sobie wyobrazam


    no ja parowki juz mam ,szukam kogos z musztarda
    ps niech wisniewska przywiezie z brukseli jakies zdjecia to sie posmiejemy razem