Film

Harley Quinn
Harley Quinn / Źródło: Warner Bros

Miłość i neuroza

„Miłość mojego brata”

Spowiedź reżysera Sophia i Karim są rodzeństwem idealnym. Mieszkają razem, mają podobne wartości, podejście do życia, zainteresowania, choćby przygodnym seksem. Sielanka jednak pryska, gdy on spotyka „tę” kobietę i oddala się od siostry. Pozostawiona sama sobie bezrobotna doktorka filozofi i musi spojrzeć w lustro. Błyskotliwa komedia Monii Chokri jest ironicznym portretem wielkomiejskich 30-latków. Nieustatkowanych, bezdzietnych, znerwicowanych. Pogryzających antydepresanty przy serialach Netflixa. Świadomych, że choć ich rodzicom humanistyczne wykształcenie przyniosło społeczny awans, świat się zmienił i oni już nie mogą na to samo liczyć. Intelekt, wiedza i poczucie humoru stają się więc ich tarczą przed samotnością, frustracją i poczuciem niespełnienia. Krótko mówiąc: lekki film o ciężkim życiu.

Była Jokera

„Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)”

Warner znów poszerza filmowe uniwersum „Batmana”. „Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)” to historia byłej partnerki Jokera. Film Cathy Yan zaczyna się tuż po ich rozstaniu, kiedy dziewczyna musi stanąć na własnych nogach i zbudować swoją pozycję w gangsterskim świecie. Zwłaszcza że razem z chłopakiem straciła ochronę i trafi a na celownik m.in. niejakiej Czarnej Maski. Razem z nią emancypują się trzy inne kobiety zranione przez panujący w Gotham patriarchat. Ten feminizm w wersji pop wnosi do amerykańskiej rozrywki świeżość. Rozrywki, bo „Ptaki nocy.”.. nie są „Jokerem”. To sprawna, pełna akcji i ironicznego poczucia humoru zabawa. A przy okazji kolejny popis charyzmy Margot Robbie. Tylko tyle i aż tyle.

Spowiedź reżysera

„Tommaso”

Po Pedro Almodóvarze auto portret proponuje widzom Abel Ferrara. Grany przez Willema Dafoe, główny bohater jest reżyserem, niepijącym alkoholikiem i byłym narkomanem, który ze Stanów przeniósł się do Rzymu. Chodzi na lekcje włoskiego i mityngi AA, wychowuje z partnerką małą córeczkę, pracuje nad nowymi projektami. Ot, codzienność. I choć ten intymny dziennik nieco się dłuży, jego osobisty ton przejmuje. Twórca „Złego porucznika” opowiada o poszukiwaniu życiowej równowagi, ale i o świadomości, że zawsze pozostanie ona niepewna. To próby pokonania kompleksów, zduszenia ego, walki ze złością, którą nosi się w sobie. W końcu – refleksja nad późnym ojcostwem, związkiem, seksualnością. Kto by pomyślał, że dawny piewca alkoholowo- narkotycznych orgii zaprosi widzów na wspólną psychoterapię.

Okładka tygodnika WPROST: 8/2020
Artykuł został opublikowany w 8/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także