Wydarzenie

Wydarzenie

Telewizja
Telewizja / Źródło: Fotolia / Deyan Georgiev

Dyplom idealny

Spektakle dyplomowe są zapowiedzią przyszłych talentów aktorskich, coraz częściej też – to właśnie przypadek „Przybysza” w Akademii Teatralnej – udają się o wiele bardziej od regularnych przedstawień w renomowanych teatrach. Wojciech Kościelniak, reżyser „Przybysza”, stał się nieomal monopolistą spektakli muzycznych w Polsce. Niektórych to drażni, ale jeżeli efekty są tak dobre jak w „Przybyszu”, trudno narzekać. Znakomite rezultaty reżyser osiąga, pracując ze studentami, tym razem roku dyplomowego o specjalności aktorstwo i wokalistyka. Sięgnął po powieść graficzną „Przybysz” Shauna Tana. Wątła fabułka jest pretekstem. Tytułowy przybysz wyrusza z Europy do Ameryki.

Początek XX w., ale problemy znajome. Nieprzystosowanie, kłopoty z aklimatyzacją, status kogoś w rodzaju uchodźcy. Bardzo ciekawa jest jednak stylistyka tej opowieści. Zamiast realizmu – fantasmagoria, zamiast interwencji – śmieszna i smutna ballada. Atrakcyjna, słodko-gorzka tonacja. Świetna realizacja. I niczym w dyplomie idealnym Kościelniakowi udało się pokazać osobowościowe i aktorskie cechy siedmiorga studentów. Patrycja Grzywińska – mnóstwo wdzięku, ciekawa uroda, i – oby – kariera w filmie; Natalia Kujawa – głos jak dzwon, osobowość, temperament; Małgorzata Majerska – już ze sporym doświadczeniem telewizyjnym i filmowym; Dominik Bobryk – wyglądający poważnie, ciekawy, świetny wokalnie; Filip Karaś – bardzo potrzebne (i deficytowe) warunki w kinie i teatrze, sympatia od pierwszego spojrzenia; Michał Juraszek – tytułowy „Przybysz”, lider nienachalny, ale godny zapamiętania; wreszcie Jakub Szyperski – uroda, wdzięk, młodość, błysk w oku.

Śpiewają o tęsknocie, marzeniach, nowym świecie, który musi okazać się lepszy. Będzie jednak trudniejszy, bardziej skomplikowany, konkurencyjny. Studenci jeżeli nawet jeszcze o tym nie wiedzą, już podejrzewają. Śpiewają w końcu również o sobie. Za chwilę oni także wyfruną ze szkoły poszukać kolejnego adresu. A potem jeszcze następnego i następnego. I tak mija życie... Łukasz Maciejewski

Okładka tygodnika WPROST: 9/2020
Artykuł został opublikowany w 9/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także