Neil Gaiman spóźnił się na premierę „Good Omens”. Powód? Życiowy

Neil Gaiman spóźnił się na premierę „Good Omens”. Powód? Życiowy

Plakat serialu "Dobry Omen"
Plakat serialu "Dobry Omen" / Źródło: Amazon Prime
O pół godziny opóźniono uroczystą premierę serialu „Dobry omen”. Wszystko przez kłopoty pisarza Neila Gaimana, który nie potrafił zawiązać sobie muszki. Nie mógł też skorzystać z niczyjej pomocy, a pech chciał, że i zatrzymywani na ulicy przechodnie nie znali tajników wiązania tej części garderoby.

Komiczną historię muszki pisarza opisała na Facebooku jego żona, piosenkarka i pianistka Amanda Palmer. Przez jej pedantycznego małżonka, który razem z Terrym Pratchettem jest współautorem książki zekranizowanej w „Good Omens”, cała premiera musiała zostać przesunięta o pół godziny. Ostatecznie w zawiązaniu muszki pomógł pisarzowi mężczyzna o imieniu Daniel, którego Amanda Palmer postanowiła uwiecznić na zdjęciu i opisać jego bohaterstwo.

„Dobry omen” opowiada o zapowiedzianym i rychłym końcu świata. Główni bohaterowie, czyli anioł i demon, nie chcą do tego dopuścić. Muszą powstrzymać Czterech Motocyklistów Apokalipsy i zabić Antychrysta. Problem w tym, że tych pierwszych zatrzymać niełatwo, a ten ostatni ma dopiero 11 lat i jest całkiem sympatyczny.

Wśród aktorów pracujących przy "Good Omens" znalazł się m.in. Benedict Cumberbatch, znany z takich hitów jak „Sherlock”, „Gra tajemnic”, „Doktor Strange” czy „Patrick Melrose”. W produkcji Amazona użyczy swojego głosu animowanej postaci szatana. Warto zwrócić też na głos boga w „Dobrym omenie” – będzie to Frances McDormand, znana chociażby z filmu „Trzy Billboardy za Ebbing. Missouri”.

Czytaj także:
Stuhr i Cielecka na ekranie, Varga, Żulczyk i Nosowska jako scenarzyści. Canal+ szykuje nietypowy serial

Czytaj także

 0

Czytaj także