Rosjanie przygotowują swój „Czarnobyl”. W serialu pojawi się m.in. sabotażysta z CIA

Rosjanie przygotowują swój „Czarnobyl”. W serialu pojawi się m.in. sabotażysta z CIA

Pomnik ku czci likwidatorów czarnobylskiej elektrowni
Pomnik ku czci likwidatorów czarnobylskiej elektrowni / Źródło: Pixabay / 1681551
Podczas gdy na całym świecie rekordy popularności bije serial HBO „Czarnobyl”, będący fabularyzowaną wersją historii katastrofy reaktora jądrowego z 1986 roku, Rosjanie przygotowują własną produkcję na ten temat. Jak można się domyślać – choć historia jest ta sama, zobaczymy jej zupełnie inną interpretację.

Za produkcję odpowiada rosyjska telewizja NTV, a plan zdjęciowy znajduje się na Białorusi. Z pierwszych zapowiedzi, które pojawią się w mediach, wynika, że Rosjanie postanowili wziąć sprawę swoje ręce i opowiedzieć historię Czarnobyla w inny sposób, niż widzi ją zachód. W serialu ma bowiem pojawić się wątek agenta CIA, który infiltrował środowisko inżynierów pracujących w Prypeci. Wysiłki amerykańskiego szpiega ma neutralizować rosyjski kontrwywiad.

Reżyser rosyjskiego serialu, Aleksiej Muradow twierdzi, że produkcja ma „powiedzieć widzom o tym, co naprawdę się wtedy działo”. – Istnieje teoria, że amerykanie szpiegowali w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, a wielu historyków nie zaprzecza, że w dzień eksplozji agent wrogiego wywiadu był obecny na miejscu – komentował filmowiec z rozmowie z prokremlowskim tabloidem „Komsomolska Prawda”.

Choć produkcja HBO święci tryumfy na świecie, gdzie doceniana jest zarówno przez widzów jak i krytyków, w Rosji nie brakuje krytycznej narracji na jej temat. W „Komsomolskiej Prawdzie” znany dziennikarz Dmitrij Steszin przedstawił nawet tezę, że celem serialu był sabotaż sprzedaży przez Rosję za granicę rozwiązań z zakresu technologii jądrowej. Rosjanie mają też za złe HBO niedocenienie roli likwidatorów. – „Czarnobyl nie pokazał najważniejszej części – naszego zwycięstwa” – stwierdzono, określając w ten sposób proces radzenia sobie ze skutkami katastrofy.

Czytaj także:
Serial „Czarnobyl”, a rzeczywistość. Co wydarzyło się naprawdę, a co zostało wymyślone przez scenarzystów?

Źródło: The Guardian

Czytaj także

 5
  •  
    Niedocenienie likwidatorów?
    Cholera, pierwsza produkcja, gdzie tak dużo właśnie o nich pokazane,
    z uwzględnieniem też psychiki, że musieli masę zwierząt odstrzelić, młodzi ludzie,
    pokazane ich "zabezpieczenie",
    sytuacja z dziurą w bucie, że sami sobie prowizorycznie zabezpieczenie na jaja musieli robić
    bo im wspaniały "ZESR" (pisownia celowa) nie zapewnił należytej odzieży ochronnej.
    Pokazane w serialu było przecież, że dzięki nim skutki katastrofy były znacznie mniejsze.
    Że ryzykowali życie, zdrowie.
    • No i czemu tu się dziwić.Rosjanie to  dobroduszni bez skazy moskale,otoczeni z kazdej strony przez CIA.
      M.in.Litwinienko,Skripalowie,nielegały itc.itc. to tez efekt działania CIA.
      Ten naród krzywdzony od wieków przez swoich satrapów do perfekcji opanował kłamstwa i to na kazdym poziomie.Moskale trzymajcie tak dalej a moze jakiś agent CIA was wyzwoli
      • Nie dziwne skoro cała afera z Czarnobylem była niezłym chwytem propagandowym zachodu. Nikt nie wspomina o podobnych katastrofach mających miejsce w Idaho USA czy w UK ? Tam "demokratyczne rzady" po prostu ukryły liczbę ofiar.

        Czytaj także