Popularny show znika z anteny po śmierci uczestnika. 63-latek odebrał sobie życie?

Popularny show znika z anteny po śmierci uczestnika. 63-latek odebrał sobie życie?

Jeremy Kyle, prowadzący program "Jeremy Kyle Show"
Jeremy Kyle, prowadzący program "Jeremy Kyle Show" / Źródło: Flickr / University of Salford
Brytyjski kanał ITV zdjął z anteny popularny „Jeremy Kyle Show” – odpowiednik amerykańskiego „Jerry Springer Show”. Media na Wyspach łączą decyzję z nagłą śmiercią jednego z uczestników programu. Twierdzą, że 63-latek załamał się po programie i mógł popełnić samobójstwo.

Steve Dymond w telewizji pojawił się 2 maja, natomiast 9 maja znaleziono jego ciało. Według informacji „Daily Mail” lekarze stwierdzili, iż śmierć mężczyzny nastąpiła „kilka dni” przed odnalezieniem zwłok. 63-latek do programu „Jeremy Kyle Show” przyszedł razem ze swoją partnerką. W trakcie nagrania wydało się, że okłamywał ją w istotnej kwestii – potwierdzeniem miał być test na wykrywaczu kłamstw, który bohater programu oblał. Po tym zdarzeniu mężczyzna miał się załamać, a para rozstać. Brytyjskie media spekulują, że jego śmierć nie była przypadkiem, lecz samobójstwem.

Władze telewizji ITV w ciągu niecałego tygodnia od śmierci mężczyzny postanowiły zdjąć kontrowersyjny program z anteny. W swoim oświadczeniu komunikującym decyzję nie łączą jej bezpośrednio z tragicznym zdarzeniem (używają zwrotu „gravity of recent events”). Przerwanie emisji popularnego show w połowie sezonu i po 14 latach ciągłego nadawania trudno jednak wytłumaczyć w inny sposób. Zwłaszcza, że w mediach społecznościowych na „Jeremy Kyle Show” spłynęła w ostatnim czasie ogromna ilość przytłaczających komentarzy.

Formuła „Jeremy Kyle Show”, bardziej znanego u nas w wydaniu amerykańskim („Jerry Springer Show”), od wielu lat spotykała się z krytyką psychologów i filozofów. Doprowadzanie do konfrontacji i poniżanie przed kamerami niezaradnych i słabo wykształconych osób przyciągało jednak ogromną publikę i przynosiło spore zyski stacjom telewizyjnym. Już w 2007 roku brytyjski sędzia Alan Berg w głośnym wywiadzie nazwał program ITV „śmieciowym” i porównał go do walk niedźwiedzi z tą modyfikacją, że zamiast zwierząt pokazywano starcia ludzi – wszystko pod przykrywką rozrywki.

Czytaj także:
Uczestniczka „Big Brothera” przechodzi załamanie psychiczne? „Już dłużej nie wytrzymam”

Czytaj także

 0

Czytaj także