Zabawna odpowiedź uczestnika „Jednego z dziesięciu”. Co powiedział?

Zabawna odpowiedź uczestnika „Jednego z dziesięciu”. Co powiedział?

Tadeusz Sznuk
Tadeusz Sznuk / Źródło: Newspix.pl / aleksander majdanski
Emitowany od 26 lat program „Jeden z dziesięciu” cieszy się niesłabnącą popularnością. Kolorytu dodają mu także zabawne odpowiedzi, jakie czasami zdarza się wypowiedzieć uczestnikom. Tak było i tym razem.

Program „Jeden z dziesięciu” można śledzić na antenie już 26 lat. Niezmiennie prowadzącym jest także Tadeusz Sznuk, który przez lata swojej pracy zaskarbił sobie ogromną sympatię widzów.

„Jeden z dziesięciu” słynie także z trudnych pytań. Na początku w rozgrywce bierze udział dziesięć osób, które po kolei odpowiadają na pytania prowadzącego. Później uczestnicy mogą wskazywać, któremu z uczestników Tadeusz Sznuk ma zadać kolejne pytanie. W taki sposób eliminowanych jest siedmioro graczy.

Do finału przechodzą trzy osoby, które także wskazują, któremu konkurentowi zadać pytanie, lub proszą o zadanie pytania im, zdobywając podwójną liczbę punktów.

Wygrywa ta osoba, która najdłużej się utrzyma, nie wykorzystując wcześniej wszystkich szans na udzielenie niepoprawnej odpowiedzi.

Zabawna odpowiedź w „Jednym z dziesięciu”

W jednym ostatnich odcinków programu, na etapie rozgrywki między trzema ostatnimi graczami, doszło do zabawnej „wpadki”. – Jak nazywa się element architektoniczny składający się z dwóch podpór? – pytał Tadeusz Sznuk.

Udzielający odpowiedzi nie wiedział, co powiedzieć, więc rzucił rozbrajające: pomidor. Uczestnik zaczął po chwili śmiać się z samego siebie. Gracz wykorzystał tu popularną dziecięcą grę zwaną właśnie pomidorem. Dla wszystkich, którzy nigdy nie mieli okazji zagrać: osoba będąca „pomidorem” odpowiada na serię pytań zawsze w taki sam sposób: pomidor. Musi przy tym zachować pokerową twarz. Jeśli współgraczom uda się ją rozśmieszyć, przegrywa.

Czytaj też:
Eurowizja 2021 na nowych zasadach. Występy na żywo i nagrania

Źródło: TVP
 0

Czytaj także