Komentatorzy TVP kpią z postulatów Strajku Kobiet i lewicy. „Kretyni, banda idiotów, esencja debilizmu”

Komentatorzy TVP kpią z postulatów Strajku Kobiet i lewicy. „Kretyni, banda idiotów, esencja debilizmu”

Kadr z programu „#Jedziemy” w TVP Info
Kadr z programu „#Jedziemy” w TVP Info / Źródło: TVP
– Szczerze mówiąc ja wysiadam – tymi słowami Michał Rachoń, prowadzący „#Jedziemy” na antenie TVP Info skomentował wypowiedź jednej z uczestniczek Strajku Kobiet, która mówiła o aborcji jako „podstawowym prawie do ochrony życia”. Lewicowe postulaty ostro skrytykowali również zaproszeni przez niego goście.

W materiałach wyświetlanych na początku programu „#Jedziemy” Michał Rachoń przytoczył m.in. wypowiedź jednej z działaczek, która padła na Strajku Kobiet. Aktywistka mówiła ona o numerze telefonu do organizacji „Aborcja bez Granic”, stwierdzając, że to jest podstawowe prawo do ochrony życia.

Szczerze mówiąc ją wysiadam. „Aborcja to jest nasze podstawowe prawo do ochrony życia”. Już tutaj mówiliśmy o tym, że definiowanie aborcji jako prawa kobiety to jest absurd, że definiowanie aborcji jako prawa człowieka to jest pewnie jeszcze większy absurd. Ale definiowanie aborcji jako podstawowego prawa do życia to ja nie wiem jakie jest słowo na określenie takiej bzdury – stwierdził Rachoń.

Prowadzący przytoczył też wypowiedz Marty Lempart z protestów. – Wyobrażacie sobie, że prawica i Kościół to są tacy kretyni, że myślą, ze zakaz aborcji powoduje, ze nie ma aborcji. A my wszyscy wiemy, że jest „Aborcja bez granic”. Wszyscy wiemy, że ludzie pomagają sobie w aborcjach. Wszyscy wiemy, ze jest 150 tys. aborcji rocznie – mówiła liderka Strajku Kobiet.

Ktoś złośliwy, oczywiście nie my, mógłby odpowiedzieć, że ktoś kto wygaduje takie rzeczy jest takim kretynem, albo kretynką, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że w Polsce dokonuje się zgodnie z oficjalnymi statystykami ponad 100 tysięcy kradzieży polegających na zaborze cudzego mienia. Jednak jakoś nikt nie organizuje manifestacji w celu legalizacji kradzieży i nikt nie krzyczy na manifestacjach, że na przykład kradzież jest podstawowym prawem własności – stwierdził Rachoń oddając głos zaproszonym gościom.

„Słyszeliśmy rzeczy, które są sprzeczne z naturą”

Pierwsze pytanie o komentarz do słów o aborcji, która ma być „podstawowym prawem do życia” prowadzący skierował do Agnieszki Siewiereniuk-Maciorowskiej z portalu „Dzień Dobry Białystok”. – Oczywiście, że jest. We wszystkich zakładach psychiatrycznych i zamkniętych, myślę, że większość przebywających tam ludzi potwierdzi takie coś – stwierdziła komentująca. – Wiele rzeczy tutaj słyszeliśmy, które są sprzeczne z naturą, z logiką z rozumem, z czymkolwiek – dodała.

Następnie zaproponowała, żeby zacząć rozmowę o prawie do całkowitej sterylizacji dla osób, które boją się, że zajdą w ciążę. – Przy sterylizacji całkowitej nie będzie tej obawy. Te „osoby z macicami” będą decydować wyłącznie o własnym ciele, a nie o jakimś innym, które może pojawić się w ich ciele. Myślę, że to rozwiąże problem – mówiła publicystka. – Sterylizacja kobiet jest niedopuszczalna, dlatego warto o tym rozmawiać. Ale to co jest dopuszczalne to sterylizacja mężczyzn. Mogą te panie zachęcać swoich partnerów, żeby się sterylizowali, więc nie będzie problemu z ciążami. A przypomnę, że ciąże pochodzące z gwałtu można legalnie usuwać, więc nie wiem w czym jest problem – skwitowała.

Rachoń podsumował tę wypowiedź, że w ten sposób Siewieruk-Maciorowska odwołała się do wczorajszej wypowiedzi Jana Pietrzaka, który przywołał pomysł na kontrmanifestację mężczyzn pod hasłem „Panowie, nie zapładniamy”.

„Galopująca głupota, która się nie chce zatrzymać”

Łukasz Jankowski z Radia WNET odniósł się do terminologii używanej przez lewicowych działaczy. – Dlaczego lewica to banda idiotów? Dlatego, że oni nic nie własnego nie wymyślają. Oni tylko tłumaczą z opóźnieniem to co przyjdzie ze Stanów Zjednoczonych. Tam jest jeden do jednego, nie ma żadnej własnej, oryginalnej myśli. Jest tylko copy-paste tego co jest wytwarzane gdzie indziej. Wszystko przychodzi z zachodu – mówił.

Rachoń nawiązał w tym miejscu do sporu, który toczy się wśród lewicowych działaczy na zachodzie, pomiędzy działaczami feministycznymi, którzy nie uznają praw osób transpłciowych (nazywanymi czasem TERF) i działaczami, którzy walczą o prawa całego ruchu LGBT+.

Galopująca głupota, która się nie chce zatrzymać. Ci kretyni będą wymyślać kolejne idiotyczne terminy, które są puste, które nie mają żadnego znaczenia, które się wprowadza, żeby się tylko ich nauczyć i tak w kółko. Trzeba o nich nie mówić, trzeba ich zamknąć w bańce milczenia, bo inaczej się nie da, bo inaczej ta głupota się będzie rozlewać – mówił Jankowski. – To jest czysta głupota. To jest esencja czystego debilizmu – dodał.

Całej rozmowie przysłuchiwał się również trzeci gość programu, Jarosław Jakimowicz, który głośnymi westchnięciami lub śmiechem odnosił się do dyskusji w studiu. Na jego wypowiedź zostało najmniej czasu, czym był wyraźnie nieusatysfakcjonowany.

Żeście tak namieszali, że ja nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić – podsumował poprzednie wypowiedzi aktor i publicysta TVP.

Czytaj też:
Policja podsumowała czwartkowe protesty. „Czy mówienie do policjantki s*ko, szmato jest normalne?”

Źródło: TVP Info
+
 0

Czytaj także