(wujek) Olek

311


Ostatnie komentarze

  •  
    Dlaczego sądy, póki końca nie znamy. A porównane niezbyt doskonale, bo Kaczynski żadnej funkcji w państwie nie ma, inaczej jak Adolf. Faktem jest jednak koniecznie, że i PiS i NSDAP (swój) naród wybrał, niby suweren. To niby myślozbrodnia i problem?
    •  
      Hiszpania wie najlepiej, co to rządy Islamu: Motylki latają i kwiatki kwitną ..., Allahu Akbar!
      •  
        A co to TATP wobec wszechobecnego "blabla" MSM ...
        •  
          Jestem z Cześć Jolu, kocham taki cynizm. Jakos nikt sie nigdy nie tłumaczył, ze spiąć zrobił doktorat i uzyskał profesurę. No ale jeśli chłop może sie "czuć" kobietą, jak i odwrotnie, to "czucie" szachuje rzeczywistość, wtedy wszystko jest możliwe, jak2x2=6. Objaw upadku cywilizacyjnego? Nie, to "postęp"!
          •  
            Nie wiem, czy dzielę opinię Bannona. Trump jest dzieckiem bagna i jako takie może je wysuszyć. Jak Trump dal sie jednak przez bagno pochłonąć, to popieram Bannona bardziej nisz Trumpa. Na Foreign Affairs pojawił sie, o cud, płatny! artykuł na temat korupcji Washingtonu: https://www.foreignaffairs.com/reviews/review-essay/2017-08-19/kleptocracy-america?cid=nlc-fa_fatoday-20170818
            •  
              Taka ich "orientacja", albo co? Bo nielegalne? Jutro bedzie inaczej. Jak dowodzi LBGTQIA ...
              •  
                Taki rezultat upadku cywilizacyjnego i głupiej propagandy o "sadyzmie" i "okrucieństwie" Hitlera. Hitler i jego wyznawcy postępowali jak najbardziej "naukowo" i chcieli wytępić tych, których "Rassenkunde" uznała za "nieludzi" (Żydów) i "podludzi" (Słowian, Polaków i Rosjan), przy czym zabójstwo to miało odbyć sie "z daleka", aby w psychice sprawców nie wyrządzić szkody. Komory gazowe i krematoria "obsługiwane" były przez reprezentantów ofiar. SS wsypywała truciznę i szła na śniadanie, w przerwie obiadowej bawiła sie ze swoimi dziećmi. Czytajcie przemowę Himmlera go generałów SS w Poznaniu 1943, "pełniąc trudną służbę tylko kilku z nas moralnie upadło". Zupełnie jak w przypadku nalotów dywanowych, Hiroszima i Nagasaki czy dzisiaj "drone strikes". To "postęp", albo?
                •  
                  No i, jedzcie do San Marino, tam od "już zawsze" takie pamiątki można kupić, Stalin stoi koło Hitlera i koło Castro czy Che Guevara. I co to znaczy? Nic. Nikt niczego nie propaguje, kto to twierdzi zarzuca nam "myślozbrodnię" i chce wymazać historię, zupełnie jak ci, co książki palili.
                  •  
                    Poseł ma rację, wyznawcy Islamu już za życia "proroka" i w jego obecności i z jego polecenia nie tylko grabili, ale i dokonywali ludobójstwa, wystarczy czytać Koran, Hadisy i pierwsza biografię "proroka". Takie fakty, taka "sunna", tradycja. Dzisiaj trzeba ale wspomnieć rolę "zachodu", który te kraje okrada, destabilizuje i bombarduje dywanowo. "Zachód" dominuje bowiem inna grupa zbójów, przydrożnych morskich rozbójników, Anglosasów. Jedni do drugich podobni. Żaden postęp cywilizacyjny.
                    •  
                      Bardzo, bardzo proszę o taryfy według wagi. Bo to fizyka, znaczy nauka i rozsądek, albo co?! Wiem, że to "dyskryminacja", znaczy przyjęcie do świadomości, ze 2>1, czy/ale to myślozbrodnia? Albo co?!
                      •  
                        Muszę przyznać, że pan Kaczynski wygląda mi tu na kosmitę ... Ake zacne towarzystwo. Gratuluję, zabrakło jedynie rabina Pecaric z Krakowa czy New York.
                        •  
                          @ZORRO, ZORRO: Idiota (wie że błądzi, ale "lepiej") czy pospolity głupek (nic nie wie))?
                          •  
                            Brawo! Nie ma Chrześcijaństwa bez Judaizmu! Jest jedna prawda, znaczy jeden Bóg! A czy echad albo trójca, to spór/machloket, nad którym trzeba wspólnie pracować, jednym z tym łatwiej, innym trudniej, ale yes, we can!
                            •  
                              I wszyscy myślą że to "postęp"... Żałosne, ale dla IV. neoliberalnej homorzeszy konsekwentne. Przewaga "gwałtów" jest miedzy ludźmi, którzy sie "kochają", ale nie mogą poczekać.
                              Nie myślę o nowoczesnych "gwałtach" jak w przypadku pana Assange, tam było to wpierw dobrowolne, zabrakło jednak gumki, albo właściwej muzyki, albo zamiast bardziej z lewej, odbyło sie bardziej z prawej, albo za szybko czy za wolno.
                              Starzy wiedzieli, że są dwa sposoby, aby sie poślubić: a) klasyczna ceremonia i b) stosunek płciowy. Jak się kochają, to OK, albo? Czy co wyjdzie taniej?
                              •  
                                I wszyscy myślą że to "postęp"... Żałosne, ale dla IV. neoliberalnej homorzeszy konsekwentne. Przewaga "gwałtów" jest miedzy ludźmi, którzy sie "kochają", ale nie mogą poczekać.
                                Nie myślę o nowoczesnych "gwałtach" jak w przypadku pana Assange, tam było to wpierw dobrowolne, zabrakło jednak gumki, albo właściwej muzyki, albo zamiast bardziej z lewej, odbyło sie bardziej z prawej, albo za szybko czy za wolno.
                                Starzy wiedzieli, że są dwa sposoby, aby sie poślubić: a) klasyczna ceremonia i b) stosunek płciowy. Jak się kochają, to OK, albo? Czy co wyjdzie taniej?