Ostatnie komentarze

  •  
    Rozmowa z Jerzym Gruzą ->
    youtube


    PS. "Czterdziestolatka" nawet dziś dobrze się ogląda. Dialogi mistrzowskie!
    •  
      No dobrze, tak wygląda Słońce w dzień...
      a w nocy?
      •  
        Ekhm... "satelita" jest gramatycznie rodzaju męskiego.
        Dwa satelity, a nie "dwie satelity".
        Proszę poprawić, bo oczy bolą czytać.
        •  
          W imieniu Boël głos zabrał jej prawnik Marc Uyttendaele, który w rozmowie ze stacją RTL podkreślił, że życie jego klientki było „długim koszmarem ze względu na poszukiwanie tożsamości”.

          Prawnik wyraźnie twierdzi, że tożsamość człowieka ma związek ze świadomością, czyim biologicznie dzieckiem się jest. Takie jawnie faszystowskie poglądy uniemożliwiają postęp i rozwój nowoczesnych metod "leczenia niepłodności" tzn. zapłodnień in vitro nasieniem nieznanego dawcy. Powodują powstanie jakichś pozornych dylematów moralnych.

          W dzisiejszych czasach, gdy bez fałszywej bigoterii nowoczesne kobiety na zachodzie Europy stosują na co dzień aborcję, albo później eutanazję, takie przekonania muszą być prawnie piętnowane. Jak można kwestionować zdobycze feminizmu?!
          •  
            Podobno Russia Today i portal Sputnik podają nieoficjalnie, że przyczyną dymisji Miedwiediewa są wykryte przez Putina błędy w dokumentach dotyczących historii II wojny światowej i XX wieku, które właśnie w pełni mocy produkcyjnych wytwarza Narodowa Fabryka Autentycznych Dokumentów Historycznych podległa premierowi Miedwiediewowi.

            Podobno miało wynikać z nich, że Rosja winna jest Polsce ogromne reparacje i zwrot jakichś zagrabionych majątków na podstawie jakiegoś Traktatu Ryskiego, a przecież Rosja nigdy nikomu niczego nie zagrabiła i żadnego Traktatu Ryskiego nigdy nie było, bo to polska propaganda i "przepisywanie historii na nowo".

            PS. Na szczęście dokumenty, z których wynika, że zbrodni w Katyniu dokonali Niemcy, są w porządku.
            •  
              Portal sputnik.pl i stacja Russia Today za agencją TASS podały, że prawdopodobną przyczyną katastrofy było podpisanie "Paktu Monachijskiego" przez Polskę.

              Kto tak nie uważa, ten naraża na szwank, destabilizuje i wprost dąży do wojny z Rosją.

              I jest odpowiedzialny za holokaust.
              •  
                Tusk przytacza nie tylko koncepcje, ale i cytuje dosłownie sformułowania dra Jacka Bartosiaka, ale jako indywiduum o mentalności fornala nie poda nazwiska autora. Niby sam ma takie głębokie przemyślenia.

                Tusk to chamidło jeszcze większe, niż Wałęsa i bardziej niż on zasługuje na rzetelną monografię oraz wnikliwe studium przypadku. Oczywiście w paradygmacie Nikodema Dyzmy.
                •  
                  Kiedyś Wojciech Młynarski opowiadał, że festiwal piosenki aktorskiej polega na tym, że "aktor gra, że śpiewa".

                  Dziś protest z udziałem aktorów (pardon: aktorek i aktorów - tak jak Polek i Polaków - obowiązuje nowomowa) polega na tym, że aktor gra, że rozumie o co chodzi w proteście i protestuje.

                  PS. Gustaw Holoubek zapytany, czy aktor powinien być inteligentny, odpowiedział, że aktor... może być inteligentny, pod warunkiem, że mu to w pracy nie przeszkadza.
                  •  
                    Zwracam uwagę, że w meczu z Izraelem każdy "spalony" i każdy "strzał" (nieważne czy w światło bramki) jest przejawem antysemityzmu. Każde okazywanie radości po zdobytym golu jest mową nienawiści i powinno się spotkać ze zdecydowaną reakcją ambasady Izraela, społeczności międzynarodowej, a nawet samej... Gazety Wyborczej.

                    Nie wspomnę o zwycięstwie powyżej 2:0 - jest to już "pogrom" i ewidentnie potwierdza polski rasizm i antysemityzm "wyssany z mlekiem matki".

                    Oczywiście przystąpienie do meczu, zamiast oddania go walkowerem, może być interpretowane tylko jako prowokacja i negowanie holokaustu. Właściwie samo odbycie zgrupowania przed meczem z Izraelem potwierdza istnienie "polskich obozów" i ostatecznie uzasadnia żydowskie roszczenia idące w setki miliardów $.
                    •  
                      Największym psikusem, jaki Kaczyński zrobił Polakom, było zrealizowanie obietnic przedwyborczych. Było to arcymistrzowskie posunięcie, godne wytrawnego stratega. Nieoczekiwane przez nikogo! Tak zaskakujące, że aż niemożliwe do przewidzenia.

                      Polacy żyjący w III RP, w tym postkomunistycznym nowotworze wymyślonym podczas "Okrągłego Stołu", dali sobie wmówić, że są i pozostaną tylko śmierdzącym nawozem historii, rozrzucanym z obrzydzeniem, a później łaskawie zaorywanym przez "elitę" z SLD-PO-PSL. Aż tu przyszedł Kaczyński i bezczelnie, nie uprzedziwszy nikogo, znienacka zrealizował dane im obietnice. No chamstwo!!!

                      Szok i niedowierzanie. Świat wstrzymał oddech. To jak to... Tusk, Wałęsa, Palikot i inni nie mieli racji?!?!?!?!?!?
                      •  
                        Czy publiczne pokazywanie wystąpień Wałęsy bez żadnego montażu, na żywo i cytowanie jego wypowiedzi bez odpowiedniej redakcji lub chociaż egzegezy, nie powinno być zakazane pod karą z art. 49 Kodeksu Wykroczeń? To samo dotyczy jego konta na Facebooku i w innych mediach społecznościowych.

                        Chodzi o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej. Przecież on był kiedyś prezydentem Polski! On się nie ośmiesza tylko "na własne konto", on kompromituje państwo polskie.
                        •  
                          Mamy do czynienia z kolejnym przypadkiem ordynarnego, niemieckiego KICZU(!) rzekomego pojednania.

                          Państwowa stacja telewizyjna ZDF (odpowiednik TVP2) najpierw świadomie i z premedytacją używała w swoich materiałach kłamliwego sformułowania "polskie obozy", prowadząc jawnie oszczerczą i wrogą Polsce politykę historyczną, a później mimo kolejno przegrywanych procesów (przed polskimi i niemieckimi sądami) nie wykonywała wyroków, nakazujących przeproszenie dziś już śp. Karola Tendery. ZDF odwoływała się w nieskończoność, wyraźnie licząc na śmierć powoda (98 lat).

                          Można tu powiedzieć, że pozwany ma prawo do wyczerpania drogi sądowej i wykorzystywania wszelkich "kruczków", przecież "nikogo nie krzywdzi ten, kto korzysta ze swego prawa". Ale rozmyślne nie wykonywanie wyroków kolejnych sądów przez NIEMIECKĄ PAŃSTWOWĄ STACJĘ TELEWIZYJNĄ było z jednej strony ewidentnym odwlekaniem tego, co i nieuniknione i etycznie oczywiste, a z drugiej było wyrazem typowo niemieckiej buty i pogardy.

                          Rzygam takim pojednaniem! Czy o takim "stanięciu w prawdzie" mówił 1-go września w Warszawie prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier? Czy to jest wzięcie odpowiedzialności za swoją przeszłość? Rzygam na państwo niemieckie, które z jednej strony zapewnia o dobrych stosunkach, przyjaźni itp. a z drugiej od lat konsekwentnie forsuje kłamliwą narrację, oszczerczą politykę historyczną, licząc na rozmycie odpowiedzialności za zło II wojny światowej...

                          Niemcy wyraźnie liczą, że realizując goebbelsowską sztuczkę, jakoby "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą", wdrukują w świadomość współczesnych ludzi swoją "prawdę", że wojnę wywołali nie Niemcy, tylko "naziści", obozy były nie niemieckie, tylko "polskie", że reparacje zostały wypłacone itd.

                          Niemcy, jako naród, mają jakąś obrzydliwą skazę moralną, która ujawnia się w dziejach w każdym pokoleniu.
                          •  
                            Oto adekwatny komentarz:
                            youtube

                            Dziękuję za uwagę.
                            •  
                              Centrum miasta zamknięte dla ruchu. Policja ruch kieruje na peryferyjne ulice. Korki(!), jakich Lublin nie widział. Setki samochodów stoi i blokuje dopuszczone do ruchu ulice na całej szerokości, emitując przy tym poprawny politycznie hałas i ekologiczny, bo tęczowy, smog. Miasteczko Akademickie odcięte od świata (Uniwersytet Medyczny, KUL, UMCS, Uniwersytet Przyrodniczy). Sobota, południe a miasto zablokowane!

                              Nad śródmieściem przez kilka godzin lata nisko policyjny śmigłowiec. Ulice pełne radiowozów i Policji. Policja przyjazna, cierpliwie tłumaczy, jak nie natknąć się na tęczowych troglodytów i w bocznych uliczkach nie spotkać podejrzanych dziwadeł. Inwazja przyjezdnych działaczy LGBT i obwoźnych półnagich "tancerzy" na ruchomych platformach. Tęczowa zaraza.

                              Zgłoszono "marsz równości", a była jedna wielka promocja homoseksualizmu i "obyczajowych nowinek". Smród spalin, hałas, chaos i wulgarna obscena. Obraz upadku cywilizacji. Przedsmak "nowego, wspaniałego świata".
                              •  
                                Najpierw pobicie bezbronnych Żydów w centrum Warszawy. Polacy, jak podczas holokaustu, bezczynnie przyglądają się masakrze, a większość śpi sobie spokojnie w antysemickich domach.

                                Ale tego było mało. Teraz faszystowska policja prześladuje islamskich uchodźców. Oczywiście wszyscy policjanci to biali katolicy i do tego heteroseksualni.

                                Katolicka Polska w pigułce! Już chyba wiadomo, skąd opinia, że Polak to antysemita, rasista i homofob.