Ostatnie komentarze

  •  
    Oni tolerują tylko i wyłącznie kłamstwa - prawda ich po prostu boli. Mowa oczywiście o tej nędznej redakcji.
    No dalej siekiera do roboty.
    •  
      Non comentare - bo redakcja wprostu właśnie przechodzi ostry atak choroby wenerycznej publicystyki - cenzura zwanej.
      •  
        wprost redakcją prostaków i ciemniaków. tu siekierka pt. >treść zos... a gdzie indziej po prostu chamska pała wywalająca cały komentarz. Jak wam prostacy nie jest wstyd wobec samych siebie.
        •  
          Ta nędzna zakłamana redakcja wprostu już nawet nie umieszcza wklejki >treść... ale po chamsku wali siekierą i wycina każde słowo prawdy.
          Jesteście gorsi od cenzury Kima. Bo on przynajmniej nie skrzeczy na cały świat o wolności słowa w swoim kraju.
          •  
            Głupcy epatują się kupowaniem sobie młodego ciała za szmal a zapominają, że głowa pozostanie stara i będzie się nieubłaganie starzeć. Idiociejąc o wiele szybciej z powodu oglądanego w lustrze nowego dodatku.
            Ciekaw jestem czy redakcja potraktuje to tym swoim >treść... Bo dla nich logika i rozum to wróg.
            •  
              Treść została usunięta
              •  
                Treść została usunięta
                •  
                  Treść została usunięta
                  •  
                    Treść została usunięta
                    •  
                      Z tym szukaniem to tak trochę jak z aborcją. Szukają ŻYCIA a pozostaję ślepi na ISTNIENIE, które na naszej planecie pozostawiło tyle śladów, że istotnie trzeba być ślepym by ich nie dostrzegać.
                      Pierwsza znacząca penetracja naszej planety przez obce cywilizacje odbyła się już w epoce dinozaurów. Jako ślad pozostawiając ich zagładę. pisze o tym Baryka w swojej książce.
                      •  
                        20 minusujących. A jestem ciekaw ilu z tych minusujących wiedziało o tym, że nigdy nie odnaleziono WYJŚCIA z tego rzekomego grobowca zwanego piramidą Cheopsa.
                        Bo o tym, że też nie wiedzą, iż w tak zwanej komnacie królewskiej są jakieś tam pięterka, to też pewnie nie wiedzą. A autor tego wpisu wie nie tylko to, ale i dlaczego tam są i dlaczego w takich rozmiarach a nie innych. A wie to wszystko dlatego, że nigdy nie pozwolił sobie założyć tych einsteinowskich autorytarnych kajdanek na mózgu.
                        Zatem proszę państwa, więcej własnego rozumu i logiki, a wtedy Einstein wcale nie będzie wydawał się taki wielki. By było warto w jego obronie minusować.
                        •  
                          Znajdujemy się obecnie w państwie o rządach totalnych, które mogą wszystko - nawet zburzyć ten pałac.
                          Jednak jednego mu nie odbiorą. Wiersza znajdującego się w tysiącu wierszy kogoś kto prędzej czy później stanie obok Giordano Bruno i Mikołaja Kopernika. A dzieci tych dzisiejszych kulturalnych troglodytów będą się uczyć w szkołach nie tylko tego wiersza ale i rewolucji w Kosmosie - tego samego autorstwa.
                          A oto ten wiersz.
                          Zaś opis rewolucji w Kosmosie można znaleźć wpisując w Google hasło: "Giordano, Mikołaj, Andrzej - Andrzej Lisiak"

                          Pałac - 76

                          Stoi sobie nieskromnie pośrodku Warszawy
                          Co bardziej bezczelne chmury łaskocząc iglicą
                          Dla jednych jako olbrzym niezupełnie prawy
                          Dla innych jak ktoś bliski młodości i sławy

                          Szczur co uciekł z watahy spróchniałymi zęby
                          Bez przerwy próbuje obgryzać mu zręby
                          Rączynami co nigdy nie skalan robotą
                          Gotów jest go zaorać razem z placem w błoto

                          Ale piersi cherlawe tchu mają zbyt mało
                          By się ten tam temu cokolwiek udało

                          Też architekcina całkiem bez talentu
                          Z wyblakłym nazwiskiem
                          Głosem do imentu
                          Zdartym od szczekania na jego wysokość
                          Najchętniej to by widywał w tym miejscu głębokość
                          Dołu jaki pomnikiem w łysawym czerepie
                          Od lat pięćdziesięciu ponad się telepie

                          A pałac ciągle stoi na przekór niechęci
                          I jak wszem jest wiadomo półwiecze już święcił
                          Bo trwałość jego bytu wiekami mierzona
                          Przeżyje nie tylko wrogów
                          Lecz i pamięć o nich

                          Gdy zaś sokół wędrowny na blankach przysiądzie
                          W oku swoim sokolim trwaląc panoramę
                          Miasta co w świecie całym powinno być znane
                          Gdyż swoją historią
                          Głosi Polski chwałę

                          Śmiejmy się więc szeroko uśmiechem wesołym
                          Patrząc lekceważąco na takich co doły
                          Budować tylko potrafią
                          Podgryzać
                          I szczekać
                          Cierpiąc na lęk wysokości
                          Co dla nich jak przepaść

                          My za to wzrok kierujmy hen ponad iglicę
                          Gdzie czasem można dostrzec dobrotliwe lica
                          Kogoś co z rozbawieniem ogląda te swary
                          Co wcale nie wspierają
                          Wielkości Warszawy
                          I dziękując mu za to 
                          Co dla nas uczynił
                          Nie plącząc się samemu w roztrząsanie winy
                          Kto za a kto przeciw
                          Niech tam się targają
                          Jeśli nic do roboty lepszego nie mają

                          *
                          Andrzej Lisiak
                          •  
                            Treść została usunięta
                            •  
                              Największym łajdactwem te go programu jest pominięcie pierworodnego.
                              •  
                                Jest jeszcze jedno zagrożenie dla naszej cywilizacji - chyba gorsze od tych tutaj przedstawianych. Pisze o nim w swojej książce Andrzej Baryka w rozdziale o Apokalipsie.
                                A będzie nim pensum zła jakie opanuje ludzi - na moja znajomość tematu to około 30%. I zbliżamy się do tej granicy.
                                Ale sam nie wiem co jest lepsze czy walczyć o dobro czy piętnować zło - a konkretnie ludzi, którzy tym złem emanują na innych i ich zarażają.