Ostatnie komentarze

  •  
    Młodych ciągnie do dużych miast. Sporą zachętą są horyzonty, wiadomo większe miasto, to więcej możliwości. Owszem, racja. Lecz osobiście uważam, że ten trend może się powoli zmieniać. Ludzie opuszczają wsie, mniejsze miejscowości, kosztem życia w wielkiej aglomeracji, tym samym opuszczając rynek, wśród którego się wychowali. Co bardziej ambitni szukają w tym swojej szansy i całkiem słusznie. Trafić w rynek, do odbiorcy, tym bardziej przy tak niskiej konkurencji, to przepis na dobrze prosperującą firmę i spokojną przyszłość.
    •  
      Jak można mówić o dobrym zrządzaniu środkami publicznymi, gdy kwotę, którą inwestuje się w kopalnie, można przeznaczyć na ekologiczną elektrownię? Dokładamy miliardy do coraz większego szkodzenia zdrowiu Polaków, zamiast podjąć (w końcu!) konkretną decyzję o diametralnym zmianie kierunku co do energetyki Polski. Jakość powietrza w Polsce nie zachwyca, ekolodzy biją na alarm, zbliża się nieuchronna data przymusu częściowego przejścia na pozyskiwanie energii ze źródeł ekologicznych, a nasz rząd dofinansowuje kopalnie. Dofinansowuje tę część przemysłu, z której powoli powinniśmy się powoli wycofywać. Utrzymywanie kopalń ma sens tylko i wyłącznie wtedy, gdy nie przepalimy pozyskanego węgla, a zostanie on sprzedany, a kopalnia osiągnie zysk. Wtedy jest to opłacalne. W każdym innym przypadku powinno się je wygaszać.
      •  
        Sprawa wytłumaczenia Marszu Niepodległości nie wydaje się taka trudna. Dla racjonalnie myślącej osoby jest jasne, że jest to pochód kilku tysięcy osób, które chcą godnie uczcić Święto Niepodległości, wśród których jest procent osób, promujący faszyzm, którzy szukają zadymy. Jednak ten procent nie powinien wpływać na postrzegane reszty świętujących.
        Wszystko można wytłumaczyć, tylko trzeba odpowiednio do tego podejść. Tekst będzie zrozumiany dla osób, które choć trochę interesują się sprawami Polski, są na bieżąco, śledzą wydarzenia. Dla takich osób nie trzeba tłumaczyć kim jest Tusk, jaką rolę odgrywał podczas działania piramidy Amber Gold, podczas powstawania OLT Express, dlaczego łączony jest z tymi aferami.
        Dla reszty krótkie wspomnienie o przeszłości, wyjaśnienia dlaczego tak, a nie inaczej również będzie możliwe do skonsumowania. Kwestia doboru słów.
        •  
          Zdecydowana zgoda. Jest wiele prawd i każdy ma swoją. Tylko przemilcza się te aspekty, które nie są pozytywne. Platforma zwyciężyła w większych miastach i tym się chełpi, PiS osiągnął sukces w samorządach i również tylko o tym wspomina. Jednak warto spojrzeć kilka lat wstecz, gdy to PiS był w opozycji i obmyślał plan działania. Plan wieloletni, który mógł być zrealizowany tylko i wyłącznie przy cierpliwości i maksymalnemu zaangażowaniu. Tak jak kilka lat wstecz PiS nie miał nic, tak teraz ma ogromną władzę. Ma swojego prezydenta, samodzielny rząd, a teraz jeszcze przejął sporą władzę w samorządach. Tylko głupiec nie widzi w Jarosławie Kaczyńskim światowej klasy stratega. I to jest prawda.
          •  
            Odnoszę wrażenie, że autor artykułu wyśmiewa temat reparacji od Niemiec, przytaczając potop szwedzki. Jeżeli ktoś wykształcony nie widzi powiązania pomiędzy wysokim poziomem niemieckiej gospodarki i grabieżami podczas I i II WŚ, to nie wiem, co o takim wykształceniu sądzić.
            Co do repolonizacji. Owszem, sytuacja, w której wszystkie media są pod władzą rządu nie jest dobra. Musi być jakaś alternatywa, która patrzy władzy na ręce. Jednak przy tym temacie warto spojrzeć na media z zagranicznym kapitałem, które zasadę alternatywy bardzo naginają. Mam tu na myśli wszelkiego rodzaju ataki na Polski rząd, wypuszczanie fejk-news'ów, manipulacji. Zamiast repolonizacji, powinien pojawić się przepis, który karał będzie antypolonizm. Wszelkie ataki na Polskę powinny być piętnowane i to z pełną surowością.
            •  
              Takie teksty są potrzebne, jednak każdy logicznie myślący człowiek, twardo stąpający po ziemi jest świadom tego, że nie ma polityka, który chociaż raz w swojej wypowiedzi, przynajmniej nie minął się z prawdą. Dlatego każde słowo polityka (tym bardziej tego, który stara się o pewną posadę) trzeba wysłuchać z pewnym dystansem. Przy słuchaniu trzeba przede wszystkim myśleć. Mieszkaniec danego terenu wie, co najbardziej przyda się w jego okolicy, co można zrobić, a co jest absolutnie niewykonalne. Jednak porównanie polityka do piłkarza, w mojej ocenie jest całkowicie błędne. Polityka jest zawodem, który wpływa na życie ludzi, który odpowiada bezpośrednio przed wyborcami. Jeżeli ktoś zmienia swoje przekonania tylko i wyłącznie dla kasy i przetrwania, to pajac, a nie polityk. Piłkarz jednak jest zawodem, w którym kluczową rolę odgrywają umiejętności. Piłkarz podpisując kontrakt na pewien okres, deklaruje, że będzie grał dla tego klubu, że będzie robił wszystko, by wnieść jak najwięcej, by pomóc drużynie osiągać cele. Jednak nie wychodzi do ludzi (kibiców) nie obiecuje gruszek na wierzbie, po prostu robi swoje. Jak kontrakt się kończy, to albo klub przedstawi ciekawą ofertę albo zawodnik zmienia drużynę. Naturalna kolej rzeczy.
              Porównanie piłkarza, do kłamliwego polityka jest więc dalekie nie na miejscu.
              •  
                Zdaje się, że nasze stare Polskie koło innowacyjności ukazuje się po raz kolejny. Mamy pomysł, mamy możliwości, tylko brak osoby odpowiedzialnej, która wyda zgodę na rozpoczęcie programu. Nasi inżynierowie nie odstają od reszty inżynierów na świecie. W wielu dziedzinach jesteśmy nawet w czołówce, co pokazują konkursy międzynarodowe, chociażby konkurs University Rover Challenge, odbywającym się w Stanach Zjednoczonych, gdzie Polscy studenci zajęli drugie miejsce.Moglibyśmy być potęgą w wielu dziedzinach, a przynajmniej dotrzymywalibyśmy kroku całemu światu, gdybyśmy tylko tworzyli coraz to nowe projekty. Skoro jest pomysł, to trzeba go wykorzystać, zanim ktoś inny wpadnie na coś podobnego i nas wyprzedzi.
                •  
                  Jest diametralna różnica pomiędzy Ameryką, a Polską. Tam do polityki wchodzą ludzie zamożni, a w Polsce tacy, którzy chcą się dorobić. I to jest wielka przepaść. Polityk, który posiada już pewne środki, zawsze będzie mniej skłonny do korupcji, jak polityk, który dopiero te środki zaczyna gromadzić. Nie dziwię się, że w Polsce każde spotkanie biznesmena z politykiem jest owiane nutką podejrzliwości i korupcji.
                  •  
                    Czytając tekst, nie rozumiem, skąd problem pakowania cienkich papierosów do dużych opakowań? Niekoniecznie muszą być one zabezpieczane przez puste bibułki. Może będzie tak, że w jednej paczce będzie więcej papierosów cienkich, co przełoży się na cenę. Jeżeli zaś cena wzrośnie, to wtedy automatycznie sprzedawca będzie widział różnicę pomiędzy cienkimi, a standardowymi papierosami.
                    •  
                      Muszę przyznać, że Pan Mazur odniósł się bezpośrednio do tematu okrętów podwodnych. Bez owijania w bawełnę, napisał wprost co jest nie tak. Bardzo dobry tekst, ostatnio brakuje tak konkretnych artykułów.
                      •  
                        Jeżeli teraz Europa nie ocknie się i nie podejmie słusznych i radykalnych kroków w sprawie uchodźców, to będzie jej koniec.
                        •  
                          Mając dostęp do morza i żadnego w pełni sprawnego okrętu podwodnego. Wstyd na cały świat. Wiedziałem, że biurokracja w Polsce wydłuża procesy wszelkiej maści, lecz to co wyrabia MON, to już przechodzi wszelkie pojęcie.
                          •  
                            Inwigilacja, wszędzie inwigilacja. Co z tego, że zmuszą ludzi do segregacji śmieci, jak po te segregowane i tak podjeżdża jedna śmieciarka, bo firma, która wygrała przetarg nie może pozwolić sobie na kupno osobnej śmieciarki do każdego rodzaju śmieci ,bo tak okroiła cenę w przetargu, że ledwo na wypłaty wystarcza.
                            •  
                              Widać jak na dłoni, że plan rządu kierowany jest w stronę przedłużenia rządzenia, a nie dobra ludzi. Skoro nasze społeczeństwo się starzeje, to strategicznym posunięciem będzie zadbanie o przyszłych emerytów i rencistów, którzy po takich miłych gestach w ich stronę, zagłosują na tę partię.
                              •  
                                No tak, żołnierze WP pilnie potrzebują śmigłowców, to rząd PO-PSL kupiłby Carakale, które przy przymusowym serwisie stałyby w hangarach. To dopiero przykład dbania o Polski interes.