Ostatnie komentarze

  •  
    Małe dziecko do lat kilkunastu związane jest bardziej z matką i chyba jest to wszystkim jasne. Matka musiałaby być wyjątkową nędzą by działać na szkodę swego dziecka. Ojcowie natomiast wybuchają wręcz uczuciami kiedy przychodzi do płacenia alimentów zawsze w ich mniemaniu za wysokich. Do tego dochodzi jeszcze urażona ambicja, że rzuciła ich baba, a do tego zrobiła w balona fundując sobie na ich koszt dzieciaka. W tych przypadkach potrzebna jest wrażliwość orzekających sędziów, bo do tej pory rozmawiało się z nimi o dziecku jak o przedmiocie targów, jak o jakiej rzeczy, która można wedle swojego widzimisię i preferencji dać ot tak sobie jednemu czy drugiemu. Dlatego mam wielki szacunek dla p. Wójcika za tą ustawę. Nie zmieni ona od razu podejścia do dziecka jako podmiotu, ale coś może z tym ruszy w umysłach. Temida bowiem może jest i ślepa, ale stanowczo nie powinna być głupia.