Maurycy Kropelka

189


Ostatnie komentarze

  •  
    GDDKiA od zawsze była mafią, której jedynym celem było odessać jak najwięcej kasy w postaci "kulturalnych łapówek" czyli zleceń na "raporty", "badania" i "konsulting" dla różnych firm wujków, ciotków, szwagrów. Plus fakt kryterium cenowe było zawsze zwycięskim w przetargach - każdy człowiek biznesu (w odróżnieniu od urzędnika) wie że wybór najniższej ceny przy tak poważnych projektach prowadzi do wyboru niepoważnych wykonawców. Teraz z kolei Ziobro chce przerzucić winę z agencji na "bszidkie kapytalystyczne konsorcyja" które upadając zabierają piniondze małym firmom. Tu nic się nie zmieni bo jak to często bywa esencja zmiany warty PO na PiS to zmiana skorumpowanych na głupich i naiwnych (którzy też z czasem się skorumpują więc będzie jeszcze gorzej)
    •  
      Co od seksizmu - tutaj już klasyka - krytycy tego typu działań zwykle nie wiedzą na czym polega seksizm. Nie ma nic złego w pokazywaniu kobiecego piękna, ale autor najwyraźniej nie doczytał kontekstu i nie wie skąd wzięły się naciski by przestać pokazywać wyławiać seks bomby kamerami. Poza stadionami na ulicach mieliśmy przecież inwazję seksizmu - zaczepek, podmacywanek itp a hitem twittera były cycki Kolindy. Burger King oferował darmowego burgera dla kobiet, którym uda się przespać z piłkarzem, a w argentynie opublikowali kibicom poradnik jak uwieść rosjankę. Tak wyglądał kontekst, z którym warto się zapoznać przed pisaniem felietonów...
      •  
        Nie można mówić w tym samym artykule, że "kontekst polityczny jest oczywisty" i "w sprawie Vidy nie ma wielkiej polityki". Oczywiście, że jest wielka polityka, bo Vida jako gwiazda mistrzostw w tym akurat momencie był w centrum uwagi świata. Proszę zauważyć, że to nie ograniczenie wolności słowa, tylko dobrowolna umowa między piłkarzem a FIFA - że nie będzie polityki. Piłkarz może tą umowę złamać i wtedy naraża się na kary umowne. Nikt go do więzienia nie zamyka za wyrażanie swojej opinii. Proszę też pomyśleć, co by się działo gdyby FIFA stała się bardziej tolerancyjna wobec tego co się dzieje na twitterze. Nie byłoby eskalacji? Nie wymknęłoby się wszystko spod kontroli właśnie dlatego że chodzi o Rosję i Ukrainę? Sport co do idei ma służyć deeskalacji politycznych napięć a nie ich nakręcaniu. Rozumie to każdy działacz, który ma trochę głębszy ogląd na sprawy świata.
        •  
          Zachód nie robi dziś nic, żeby wspomagać sprzyjającą im mniejszość w Rosji, podczas gdy Putin zinfiltrował politycznie i agenturalnie największe europejskie demokracje. Pora na rewanż - destabilizację polityczną putinowskiej rosji
          •  
            Mowa ciała mówiła wiele. Stał tam jak ciele wśród ludzi, którzy go nie lubią. Większość którym gratulował odwrócona lekko bokiem, bez uśmiechu, byle przejść dalej. Im więcej będzie wychodzić na jaw o tym co działo się w wyborach w USA i przy Brexicie tym bardziej Putin będzie persona non grata. To w zasadzie nowy rodzaj wojny między Putinem a zachodem. Zachód dał się złapać i zaskoczyć, ale powoli przychodzi kryska na matyska...
            •  
              "Jestem mniejszy od Kolindy, nawet na moich obcasach, te cholerne pussy riot i teraz jeszcze deszcz".
              •  
                Spotkanie tajne, w cztery oczy (na prośbę Trumpa), z wyłącznie rosyjskim tłumaczem. Słuchajcie dokładnie co Trump będzie za chwilę mówić o Krymie i Ukrainie. Putin może dziś w każdej chwili tak podkarmić śledztwo Mullera, ujawnić podsłuchy, taśmy z hotelu, że republikanie będą musieli go jednak porzucić i pójść na impeachment. Trump jest jednak nieprzewidywalny i może pójść w otwartą eskalację.
                •  
                  A koniec końców ostateczny winny to i tak europejski antysemityzm. Gdyby go nie było, nie byłoby państwa Izrael, nie byłoby całego zamieszania.
                  •  
                    W tym sporze jedni widzą tylko Izrael, wykorzystujący przebiegle każdą okazję, by docisnąć Palestynę, albo ukraść im kawałek ziemi, a inni tylko brzydkich terrorystów z Hamas, którzy sami ciągną swój kraj w dół. A prawda jest taka że te rzeczy współistnieją i obydwie są prawdziwe. To tylko nasz umysł błaga nas, żeby koniecznie stanąć bo jakiejś stronie. Tak jego wada, trza się nauczyć rozpoznawać i ignorować prośby.
                    •  
                      Bolo to rozumiem jakiś zadaniowy, bo widzę że nie pisze właściwie nic prócz obelg na poziomie niedorozwoja. Rozumiem że stawia na ilość i spuszcza w dół mentalną sraką wypowiedzi na temat. I chyba siedzi tu już zbyt długo stąd już mania prześladowcza - czapruchy, oprawcy itd. Przewietrz się kochany...
                      •  
                        No i zobaczcie te tu swoje żałosne dialogi. Czy to nie mówi czegoś o naszej "tradycji parlamentaryzmu"?
                        •  
                          Dwóch kretynów p***li o postępie, a tym czasem Kim zamiast spotkać się z Pompeo i przejść do konkretów wizytował kartoflisko.
                          •  
                            To niesamowite, że zbudowaliśmy mit wolnościowy w oparciu o przygody mniejszościowej kasty, hołdującej ideologii sarmackiego ubermensch, zapominając że ta kasta uciskała większość z naszych przodków. A śmiejemy się z Ukrainy, która buduje swój mit na sadystycznych narodowych ekstremistach.
                            •  
                              Teorie spiskowe (w tym religia, która jest "pozytywną" teorią spiskową) to tylko próba ustalenia prostej i konkretnej (najlepiej osobowej) przyczyny wszelkiego dobra albo zła. Czegoś co byłoby ogarnialne i zrozumiałe, nawet przez niezbyt lotny umysł. Prostych ludzi coraz bardziej przeraża złożoność i przede wszystkim zupełna chaotyczność świata, dlatego probują sobie jakoś to w głowie poukładać. W sukurs przychodzi internet, szczególnie youtube dla nieskłonnych do czytania "intelektualistów", który chętnie potwierdzi każde nasze urojenie i połączy nas z osobami o podobnych urojeniach, co doda nam siły i wzmocni urojenie.
                              •  
                                Czyżby chodziło o ten moment kiedy silna monarchia Piastów zaczęła być z wolna zastępowana terrorem rozjuszonej, krewkiej i pazernej kasty szlacheckiej, która szantażowała kolejnych królów i sprowadziła w ciągu następnych setek lat chłopów (czyli większość naszych przodków) do roli bydła, niewolnika, którego można sprzedać, bezkarnie zabić, którego córki i dzieci można gwałcić i która to kasta koniec końców doprowadziła do rozbiorów, które szczęśliwie dla tych biednych ludzi były końcem ich niewolnictwa. Ale nic to, onanizujmy się tym naszym nowym historycznym pierduletto - mitami, bohaterami, powstaniami. Duże dzieci.