Ostatnie komentarze

  •  
    Dlatego nie oglądam śniadaniówek. Tam nikogo nie  interesują treści. Tu też zakończyli, zanim kosmetyczka powiedziała, co ma do powiedzenia.

    A facet przerwał jej głupim pytaniem o aptekę w momencie, kiedy chciała powiedzieć coś ciekawego o wazelinie.
    •  
      Oczywista oczywistość, każdy dorastał kiedyś . Tylko jełop da się nabrać na tę nagonkę na Bosaka.
      •  
        Niech rodzice składają skargi, robią afery, ale najpierw niech upewnią się, że ich dziecko nie jest łobuzem i prowokatorem, a oni egocentrycznymi histerykami. A wszystko na to wskazuje.


        Oczywiście, katecheta nie powinien "łapać za kark i przytrzymywać", ale nic groźnego się nie stało. Syn poczuł realną władzę wychowawcy. To LEPSZE niż psuć syna, dając mu poczucie bezkarności i przyzwolenie na bezkrytycyzm.


        Chcecie zepsuć syna, zaszkodzić mu na całe życie, zaszkodzić waszym własnym z nim relacjom? To skarżcie, róbcie aferę, wywalcie katechetę. Niech wie, gdzie jego miejsce.
        Wasza postawa przyda się jedynie politykom w kampanii wyborczej. Warto poświęcać syna? Stajecie się tylko marnym narzędziem w walce politycznej.

        Jestem daleko daleko od instytucji Kościoła, nie głosuję na PiS. Nie podchodzę więc ideologicznie i chcę, byście czytając moje zdanie, nie wrzucilli mnie do cudzego wora.