Jerzy Kierk

89


Ostatnie komentarze

  •  
    Treść została usunięta
    •  
      Morawiecki do posłów PO: "Szkoda że chcecie skasować Centralne Biuro Antykorupcyjne. Czy to znaczy że chcecie powołać Centralne Biuro Korupcyjne?" Moim zdaniem tak właśnie jest. PO chce powrócić do stanu pełnego korupcyjnego rozpasania, jakie miało miejsce w latach 2008-2015, za czasów panowania herszta tej partii, otwartego germanofila Tuska.
      •  
        Super! Dzięki TVP agresja i korupcja PO nie zostaną ukryte i "zamiecione pod dywan", a marszałek Grodzki będzie musiał wytłumaczyć się z zarzutów przyjmowania wpłat "na czasopisma" w szpitalu w Szczecinie. TVP musi równoważyć i odkłamywać agresywną propagandę tuby sitwy PO czyli telewizji TVN. W czasach rządów PO i Tuska, obie główne telewizje TVP i TVN były na usługach rządu Platformy i tworzyły pracowicie pozytywny wizerunek Tuskowi. TVP i TVN nadawały w latach 2008-2015 ten sam spreparowany przekaz, bardzo daleki od prawdy, po prostu kłamliwy. Nie można dopuścić do powrotu patologii z czasów panoszenia się "szwarccharakteru" Tuska.
        •  
          Na radzie krajowej PO pani Kidawa chciała odwołania uprawianej od ponad 4 lat strategii "opozycji totalnej". To przyznanie się do klęski PO. Groteskowe pokrzykiwania "podwórkowego gangstera" Schetyny, o "strząsaniu szarańczy", oraz o tym że PO "będzie rozliczać sędziów, którzy założą mundur PiS" bardziej zaszkodziły niż pomogły Platformie. To strategiczna przegrana Platformy po czterech i pól latach totalnego zastraszania całego społeczeństwa. Przyznali się do własnego błędu. Przemówienia Kidawy i Budki przypomniały mi przemówienie nowego pierwszego sekretarza KC PZPR Stanisława Kani po strajkach sierpniowych i obaleniu Gierka, we wrześniu 1980. Też mówił o "nowym otwarciu" i o "nowym stylu" w PZPR. Ale było jasno widać, że "Partia" jak wtedy nazywano PZPR, po strajkach sierpniowych i powstaniu NSZZ "Solidarność" już się do dawnej świetności nie podniesie.
          •  
            Strategia sitwy PO w Senacie blokowania wszystkiego co się tylko da, czyli zasada: "na złość Mamie odmrożę sobie uszy", jest dobrym ostrzeżeniem przed wyborem innego prezydenta niż Duda. Kidawa albo jakiś inny Biedroń blokowaliby wszelką legislację i z pełnym rozmysłem paraliżowaliby działalność państwa. Dlatego jedynym wyjściem jest wygrana Dudy w pierwszej turze wyborów prezydenckich w maju 2020. Tylko Duda na prezydenta, najlepiej w pierwszej turze. Nie można pozwolić na recydywę patologii PO pod hasłem "żeby było tak jak było". Albo prezydentem pozostanie Duda, albo prezydentem zostanie niedouczona marionetka UE i Berlina, która z rozmysłem paraliżowałaby działalność państwa.
            •  
              Hołownia to "ultra postępowy katolik" w stylu TVN, "GazWyb" i Tygodnika Powszechnego, który od lat jest własnością firmy ITI, która z kolei do 2015 była wieloletnim, od 1997, właścicielem TVN. Więc kółko się zamyka. To samo towarzystwo, w tle PO, współcześni "księża patrioci" jak ksiądz Sowa, oraz WSW, WSI i SB które stały za utworzeniem ITI jeszcze w latach 80-tych, w czasach komuny. Prapoczątki TVN: W jaki sposób ITI została "jedną z pierwszych prywatnych firm w Polsce"? Jak to możliwe, że w 1984 roku - kiedy zwykły obywatel PRL nie miał szans na prowadzenie prywatnej działalności gospodarczej - władze przyzwalają na powstanie spółki o charakterze medialnym, z kontaktami sięgającymi poza granice kraju? Nie wykluczone, że odpowiedzi na te pytania można się doszukiwać w "uprzywilejowanej", w tamtym okresie, pozycji dwóch panów W. późniejszych założycieli TVN. Zgodnie z informacjami ujawnionymi na łamach "Gazety Polskiej" w artykule pt.: "Jak SB pomagała przyszłemu właścicielowi TVN" - Jan W. dzięki wsparciu służby bezpieczeństwa i urzędników rządu PRL mógł wyjeżdżać za granicę już od lat 70-tych, zaś w kilka miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego "ze względów operacyjnych" otrzymał tzw. paszport wielokrotny, ważny na wszystkie państwa świata.
              •  
                Hołownia. Zmutowany produkt zblazowanego TVN-u oraz inspiracji Tuska? Wedle sugestii komentatorów Tusk próbuje wpływać na polską politykę z zewnątrz, pełniąc w Brukseli marginalną funkcję szefa EPP. "Rudy" bał się stanąć do walki z Dudą o prezydenturę, więc miesza z zewnątrz. W maju przed przegranymi przez PO euro wyborami, miał za pomocnika Jażdżewskiego. Teraz "wypuścił" Hołownię, aby odebrać część głosów Platformie. Po wyborach przegranych przez Hołownię, jest możliwość że powstanie "polska chadecja" w oparciu o elektorat zebrany w trakcie kampanii prezydenckiej. W oparciu o "chadecję" (niemieckie wzory) Tusk planuje już rozegranie wyborów parlamentarnych za cztery lata. Problem polega na tym, że zarówna PO jak i przyszła, hipotetyczna "chadecja" miałyby ten sam elektorat, wspierany przez zgrane media III RP, czyli przede wszystkim TVN i "GazWyb". Tego elektoratu nie wystarczy dla dwóch partii, jedna będzie musiała zniknąć. Tusk uważa podobno, że PO jest na tyle skompromitowana (także z powodu polityki samego Tuska, gdy był premierem), że powinna zniknąć na korzyść nowej "chadecji".
                •  
                  "Obwoźni" prowokatorzy z PO pojawiali się w wyborach samorządowych w Warszawie w 2018, a byli także na kilkunastu spotkaniach przed euro wyborami w 2019, w różnych miastach, na przykład w sali BHP Stoczni Gdańskiej, aby przeszkodzić w przemówieniu premierowi Morawieckiemu. Jednak pomimo ich wysiłków, zarówno wybory samorządowe 2018 jak również euro wybory 2019 PO wyraźnie przegrała. Teraz będzie podobnie. Duda może wygrać wybory w pierwszej turze. Prowokacje meneli z PO i KOD tylko pomogą Dudzie wygrać wybory prezydenckie już w pierwszej turze.
                  •  
                    Tylko Duda, najlepiej w pierwszej turze! Duda powinien przekroczyć 50% głosów już w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Jeśli 75% Polaków popiera Izbę Dyscyplinarną SN jako instancję do zwalczania patologii wśród sędziów i prokuratorów, a tylko 25% jest temu przeciwnych, to Duda powinien śmiało postawić sobie za realne zadanie, zwyciężyć już w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Szkoda czasu na wysłuchiwanie beznadziejnych i niespójnych logicznie wypowiedzi Kidawy.
                    •  
                      Tezy TVN24 o winie premier Szydło i jej ochrony za kolizję w Oświęcimiu, były oficjalnie powtarzane przez posłów PO. Po latach renomowany Instytut Analiz Sądowych imienia profesora Sehna w Krakowie, ustalił bez wątpliwości, że winnym kolizji był bardzo młody kierowca Fiata, ze słuchawkami na uszach. TVN24 nagrała w Wodzisławiu Sląskim utajnione uroczystości urodzinowe Adolfa Hitlera i roztrąbiła je na cały świat, w momencie apogeum napięcia w stosunkach polsko-izraelskich. Te "urodziny" odbyły się w maju, chociaż wódz III Rzeszy urodził się w kwietniu. Emisja nagranego materiału przez TVN24 nastąpiła dopiero kilka miesięcy później, odczekano do momentu gdy stosunki polsko-izraelskie znalazły się w chwilowym kryzysie. PO natychmiast przyłączyła się do potępiania "faszyzmu w Polsce", sugerując że władze tolerują takie wybryki. Organizator tych "urodzin" zeznał później w śledztwie, że pewien nieznajomy mu człowiek, zamówił u niego tę "imprezę" i zapłacił mu za jej organizację 20 tysięcy złotych. Te zeznania były wiarygodne, ponieważ były to pierwsze "urodziny" Hitlera w tym środowisku. Wcześniej nikt na taki pomysł nie wpadł. Inspiracja do organizacji "urodzin" Hitlera mogła zatem do tego kręgu osób przyjść z zewnątrz. Czy TVN24 była później podejrzewana o zorganizowanie tych "urodzin" i o ich "sponsoring"? Tak, była. Czy taka stacja telewizyjna może być wiarygodna?
                      •  
                        Platforma Obywatelska (PO) to w istocie "Partia TVN". Bez telewizji TVN, a w szczególności bez TVN24, Platforma w krótkim czasie przestałaby działać na szerszą skalę. Bez TVN-u PO spadłaby do poziomu 5 do 7 procent poparcia. Jej równorzędnym przeciwnikiem stałaby się Konfederacja.
                        •  
                          Tragifarsa w TVN24. Wyraźnie ostatnio postarzała redaktor Werner pytała profesora Sadurskiego jakie wnioski wyciąga z "jedenastego przykazania" o reagowaniu na kłamstwa historyczne o jakim mówiono na uroczystościach w Oświęcimiu. Odpowiedź Sadurskiego: "Musimy chronić sędziów". W ten sposób sędziowie walczący "na śmierć i życie" z Izbą Dyscyplinarną SN, która powinna rozpatrywać ich wykroczenia, zostali zrównani w martyrologii z więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych. Takiego absurdu i naigrywania się z prawdziwego męczeństwa nawet w TVN24 jeszcze nie było.
                          •  
                            W kwietniu 2008 premier Tusk w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" oznajmił, że nie widzi powodów aby płacić abonament RTV: "Rząd będzie zabiegał o jego zniesienie". Ale za słowami nie poszło konsekwentne działanie legislacyjne. Sejm tamtej kadencji przyjął wprawdzie ustawę o likwidacji abonamentu, co jednak zostało zawetowane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W następnej kadencji Sejmu po wyborach w 2011, Platforma i sam Tusk "zapomnieli" o sprawie abonamentu RTV. Prezydentem był wtedy Bronisław Komorowski. Większość społeczeństwa przestała płacić, ale formalnie nakaz płacenia abonamentu istnieje nadal. Kilka milionów osób jest ściganych przez komorników w tej sprawie. Platforma wykazała się w temacie "abonament RTV", jak zwykle, krótką pamięcią, niekonsekwencją oraz brakiem wiarygodności.
                            •  
                              PO i Grodzki mają interes w tym aby zamknąć TVP i aby pozostała tylko TVN. Wtedy wszystkie afery i szwindle PO będą "kryte". W czasach rządów sitwy PO (2008-2015) obie główne telewizje TVP i TVN były na usługach rządu i tworzyły pozytywny wizerunek Tuskowi i nadawały ten sam spreparowany przekaz, daleki od prawdy. Ale dlaczego człowiek z Konfederacji dołącza do aferalnej sitwy PO? Czyżby tęsknił za kameralnymi rozmowami z notablami z Platformy w knajpie "Sowa i przyjaciele"? Czar tych spotkań musiał być wielki, zwłaszcza że rachunki za "ośmiorniczki" i drogie wina notable PO płacili ze służbowych, ministerialnych kart płatniczych, czyli z pieniędzy pochodzących z budżetu państwa.
                              •  
                                Klęska TVN. Oglądalność „Wiadomości” TVP (na TVP1 oraz na TVP Info) to 5,5 milionów widzów, „Fakty” TVN to tylko 1,5 miliona widzów. Bo jak długo widzowie TVN24 mogą być szczuci na własny kraj?