Urzędy pracy listy piszą... "To niepotrzebne śmieci, ale musimy je wysyłać"

Urzędy pracy listy piszą... "To niepotrzebne śmieci, ale musimy je wysyłać"

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Urzędy pracy, których zadaniem jest pomoc osobom bezrobotnym w znalezieniu zatrudnienia, wydadzą 30 mln złotych na... wysłanie listów do osób pobierających zasiłek w 2012 roku, których poinformują o wysokości składek odprowadzonych od zasiłków na ZUS - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik odnotowuje, że pisma trafią też do tych bezrobotnych, którzy zasiłku nie pobierali - uzyskają oni informacje, że na ZUS nie przekazano żadnych składek.
Szef Powiatowego Urzędu Pracy w Chorzowie Jerzy Kędziora przyznaje, że pisma wysyłane do bezrobotnych nie pobierających zasiłku to "nikomu niepotrzebne śmieci", które jednak trzeba wysyłać, bo taki obowiązek nakłada na urzędy pracy ustawa. Urzędnicy podkreślają, że w sytuacji gdy bezrobocie w Polsce przekracza 13 proc. pieniądze wydane na wysyłanie listów do bezrobotnych można by wykorzystać lepiej.

Na mocy obecnie obowiązujących przepisów urząd, który nie wysłałby do zarejestrowanych w nim bezrobotnych listów z informacją o kwocie przekazanej ZUS-owi narażałby się na mandat w wysokości nawet 5 tysięcy złotych.
+
 5

Czytaj także