Ceny żywności ciągle rosną, a powinny spadać. Może być jeszcze drożej

Ceny żywności ciągle rosną, a powinny spadać. Może być jeszcze drożej

warzywa, żywność (zdj. ilustracyjne)
warzywa, żywność (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / kreus
Jak informował niedawno GUS, głównym czynnikiem, który wpłynął na przekroczenie w lipcu celu inflacyjnego, był wzrost cen żywności ponad przewidywany poziom. Ceny ciągle rosną i jak prognozują eksperci, nie zapowiada się, aby sytuacja uległa zmianie.

Główny Urząd Statystyczny potwierdził, że inflacja w lipcu, w ujęciu rocznym, wyniosła 2,9 proc. Tym samym przekroczyła zakładany cel inflacyjny po raz pierwszy od siedmiu lat. Winne takiej sytuacji są głównie ceny żywności, które mimo okresu wakacyjnego, ciągle rosną. Jest to o tyle niecodzienne, że przeważnie w tym czasie malały. Przeważnie żywność drożała także z powodu rosnących cen ropy naftowej, a przez to kosztów jej transportu. Obecnie ropa tanieje, co znów sprawia, że podwyżki żywności są nieracjonalne. W porównaniu z cenami z lipca 2018, według danych GUS, żywność jest droższa aż o 6,8 proc.

Przyczyny wzrostu cen

Skoro podwyżki cen żywności nie wynikają z trendów sezonowych ani cen paliwa, to skąd się one biorą? Wytłumaczenie może być nieoczywiste. Przede wszystkim chodzi o ceny energii, które wpływają na koszty produkcji, magazynowania, a także muszą być rekompensowane przez sklepy. Drugi ważny czynnik to koszty pracy. Nie dość, że pracodawcy mają kłopoty z dostępem do pracowników to jeszcze znacząco wzrosły koszty pracy. Jak informuje "Rzeczpospolita", wpływają one przede wszystkim na ceny w przetwórstwie oraz w produkcji surowców takich jak zboża, mleko, czy warzywa.

– Praca ludzka zaczęła być i słusznie, odpowiednio wyceniana, to samo dzieje się w usługach kwalifikowanych, których ceny wzrosły o kilkadziesiąt procent, od hydraulika po spawacza – powiedział cytowany przez dziennik, Wojciech Warski, ekonomista i wiceprezes BCC. Do przyczyn ekonomicznych należy dodać jeszcze złe warunki atmosferyczne. Susza również mocno wpływa na dostępność żywności, a przez to na jej wyższe ceny.

Będzie drożej?

Jeśli ceny żywności rosną w okresie wakacyjnym, w którym, ze względu na większą dostępność, powinny tanieć, należy przewidywać, że z kolejnymi miesiącami będzie jeszcze drożej. Zdaniem ekonomistów zahamowanie wzrostów mogłoby spowodować uspokojenie na rynku pracy. Tego jednak nie widać i nie jest przewidywane.

Czytaj także:
GUS podał dochody polskich gmin. Na pozycji lidera od lat bez zmian

Czytaj także

 8
  • "Przede wszystkim chodzi o ceny energii, które wpływają na koszty produkcji, magazynowania, a także muszą być rekompensowane przez sklepy. Drugi ważny czynnik to koszty pracy." - niech mi ktoś wytłumaczy, jakie są koszty magazynowania niezebranych zbiorów ziemniaków oraz koszty pracy skoro nikt przy nich nie pracował, bo ich nie ma?
    • Wlasnie wrocilam z Maxi Markt. Ceny:
      ogorek swiezy-1,50 euro
      maslo kostka -2.20 euro
      Ziemniaki 5 kg-6 euro......
      Wystarczy olus zebys przestal pisal bzdury ?
      To wina globalizacji i Uni Europejskiej, a nie PIS, ktory jak wiem nie rzadzi w Austrii.
      Przekaz to matolowi Kubolowi, ktorego glupota dosiegla Himalajow.
      • jak tłumaczę podwyżki są konieczne na pokrycie kosztów przelotów

        w systemie HEAD rodziny marszałka Kuchcinskiego .
        • po wyborach , co jest już ustalone

          jeebbną nas podwyżkami za 

          prąd , gaz , wywóz śmieci , deszczówkę , bilety PKS i PKP oraz za światło słoneczne
          • Dzięki działaniom towarzyszy pisowskich, prymitywny pisowski proletariat może pomarzyć o ziemniakach, mięso stało sie dla prymitywnych pisuarów mitem, została trawa biedakom, a zimą wyjadanie z pasników siana przeznaczonego dla dzikich zwierząt, takimi dziadami stały się lewackie pisuary

            Czytaj także