Problemy PiS z referendum i spotem? PO grozi donosem do prokuratury

Problemy PiS z referendum i spotem? PO grozi donosem do prokuratury

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marcin Święcicki (fot. swiecicki.na.liberte.pl) 
Politycy Platformy Obywatelskiej poinformowali, że otrzymali odpowiedź na swoje pytania dotyczące możliwego związku pomiędzy kampanią referendalną a wyborczą z Państwowej Komisji Wyborczej. W ich opinii, w świetle tego pisma najnowszy spot Prawa i Sprawiedliwości łamie prawo, wobec czego zamierzają skierować sprawę do prokuratury.
Przypomnijmy, PiS opublikowało spot, w którym Beata Szydło, kandydatka na największej partii opozycyjnej na urząd premiera poinformowała, że poprosiła prezydenta Andrzeja Dudę o rozszerzenie referendum, które odbędzie się6 września o 3 dodatkowe pytania.

PO oskarża

Politycy PO zareagowali na te działania oskarżeniem o łamanie kodeksu wyborczego i prowadzenie kampanii wyborczej pod pretekstem kampanii referendalnej. Skierowali w tej sprawie pismo do PKW, która w odpowiedzi na nie, w opinii Mariusza Witczaka, posła PO "potwierdza wątpliwości wobec finansowania kampanii wyborczej przez PiS"[[ank_1]]

PKW odpowiada

PKW wskazała w piśmie, że wszystkie partie muszą wyraźnie oddzielać kampanię referendalną od wyborczej. Kampania referendalna może być prowadzona tylko z pieniędzy partyjnych przeznaczonych na działalność bieżącą, podczas gdy agitacja wyborcza może być prowadzona wyłącznie przez komitet wyborczy. "Prowadzenie kampanii referendalnej w taki sposób, że będzie ona zawierała elementy agitacji wyborczej (...) mogą zostać ocenione, jako naruszające wyłączność komitetów wyborczych na prowadzenie kampanii wyborczej, objęte (są) sankcją karną, określoną w art. 499 Kodeksu wyborczego. Ocena w tych sprawach nie będzie jednak należała do organów wyborczych, lecz do organów ścigania i sądów" – stwierdzono.

Posłowie partii rządzącej  Marcin Święcicki oraz Mariusz Witczak zapowiedzieli skierowanie sprawy do prokuratury.