Zaskakujący wpis prezydenta. Odpisał internautce i wyjaśnił wprost decyzję o wetach

Zaskakujący wpis prezydenta. Odpisał internautce i wyjaśnił wprost decyzję o wetach

Zdjęcie z 2016 roku, od lewej: Szef NSZZ Solidarność Piotr Duda, premier Beata Szydło i prezydent Andrzej Duda
Zdjęcie z 2016 roku, od lewej: Szef NSZZ Solidarność Piotr Duda, premier Beata Szydło i prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda odpowiedział na Twitterze jednej z internautek, która zapytała go o ostatnie weta. Takiej odpowiedzi mało kto mógł się spodziewać.

Przyczynkiem do całego zdarzenia była informacja, którą zamieścił na swoim prywatnym twitterowym koncie prezydent Andrzej Duda. Był to link zawierający informację na temat projektu ustawy, która ma pomóc kredytobiorcom z Polski, znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej (dotyczy m.in. tych, którzy kredyt wzięli w obcej walucie).

Pod tym wpisem Anna Szopa zwróciła się bezpośrednio do prezydenta, pisząc o swoich odczuciach na temat wet Andrzeja Dudy w sprawie ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. „Załamały mnie Pańskie weta... Pomyślał Pan o ludziach skrzywdzonych w sądach? Powodzenia”... – napisała.

Na tweeta internautki odpowiedział prezydent, który w mniej niż 140 znakach (tyle można maksymalnie napisać na Twitterze w jednym wpisie) „zmieścił” swoje obiekcje do tych ustaw. „Rzecz także w tym, że w tej ustawie nie było dla skrzywdzonych żadnej pomocy. Żadnej” – odpisał prezydent.

24 lipca w trakcie swojego orędzia tuż przed spotkaniem z prezesem KRS i I Prezes Sądu Najwyższego, prezydent Andrzej Duda poinformował, że zawetuje ustawę o Sądzie Najwyższym i ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Dokładnie tydzień później 31 lipca Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że obydwie ustawy zostały skierowane do ponownego rozpatrzenia przez Sejm.

Czytaj także:
Olszewski o ustawach o SN i KRS: Prezydent nie mógł podpisać tego bubla

Czytaj także

 7
  • Prezydent popuścił w gacie ze strachu przed ulicznymi krzykaczami. U mnie on jest skończony!!! Na rozmowę w pierwszej kolejności zaprosił skandalistkę, która - nie bacząc na powagę swego urzędu i ustawową apolityczność- bierze udział w ulicznych protestach a dopiero w następnej kolejności p.premier B.Szydło. To był policzek wymierzony(czy celowo?) całej Zjednoczonej Prawicy. Przedmiot weta można było wprowadzić a potem dokonywać poprawek. Kiepskich doradców ma prezydent!!!
    • Pan Prezydent "popłynął" na całego. Tak samo jak obiecywał pomoc "frankowiczom" i na obietnicach się skończyło, zapomniał był że prawo nie działa wstecz, i jakakolwiek "pomoc" ludziom skrzywdzonym przez niesprawiedliwe wyroki, oznaczałaby zmianę uprawomocnionych już wyroków... lub wypłacanie poszkodowanym odszkodowań, to dopiero byłaby afera na cały świat że w Polsce prawo można zmieniać wstecz wedle widzimisia rządzących!
      • Brawo Panie Prezydencie Pan Andrzej Duda .
        Reforma jest bardzo potrzebna to teraz do roboty .
        •  
          Treść została usunięta
          • ja tez zadal bym pytanie...to bedzie trudne pytanie,,a co  bedzie z  tymi ludzmi zwanych casta...nie abym byl msciwy ale  dla  czystosci sprawy ,,mianowicie jak moglibysmy uwierzyc, ,,gdyby ci ludzie z  tej casty pozostali na  swych stanowiskach..oni stracili zupelnie wiarygodnosc..no nie  powiem ze  wszyscy...ale ci co  stali na  demonstracj smiejac sie nam wszystkim w  twarz...to by  bylo nie  do  zniesienia...niestety .....

            Czytaj także