Relikwie świętej i jej rodziców wyruszą w Polskę. Na trasie 53 stacje peregrynacyjne

Relikwie świętej i jej rodziców wyruszą w Polskę. Na trasie 53 stacje peregrynacyjne

Józef Mehoffer – Święta Teresa z Lisieux, olej na płótnie
Józef Mehoffer – Święta Teresa z Lisieux, olej na płótnie Źródło: Wikimedia Commons / Reprodukcja własna
W czwartek 2 lipca peregrynację po Polsce rozpoczną relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Razem z nimi w trasę wyruszą relikwie jej rodziców.

Relikwiarz św. Teresy z Lisieux oraz jej rodziców tego lata spotkać będzie można w całej Polsce. Mowa o patronce misji oraz pierwszych małżonkach, którzy zostali wyniesieni na ołtarze. Ich podróż rozpocznie się 2 lipca w Szczecinie, a zakończy 10 sierpnia w Gorzowie Wielkopolskim. Po drodze relikwie zatrzymywać się będą w 53 stacjach peregrynacyjnych. Trasa poprowadzi przez klasztory karmelitów bosych i karmelitanek bosych, parafie oraz sanktuaria.

Relikwie św. Teresy z Lisieux i jej rodziców ruszają w Polskę

Relikwie odwiedzą m.in. Gdańsk, Sopot, Gdynię, Elbląg, Olsztyn, Ełk, Suwałki, Ostrów Mazowiecką, Warszawę, Włocławek, Łódź, Wrocław, Jelenią Górę, Kalisz, Gniezno, Toruń i Poznań. Na ostatni przystanek tej trasy wybrano parafię św. Maksymiliana w Gorzowie Wielkopolskim.

Organizatorzy peregrynacji zaznaczali, że ma ona być „zaproszeniem do modlitwy o łaskę głębokiej ufności Bogu, który prowadzi człowieka drogą swojej miłości”. Hasłem wydarzenia będą słowa: „Przez ufność do miłości”. „Jest to droga prostoty, dziecięcego zaufania oraz powierzenia Bogu swojej słabości i całego życia” – wyjaśniali.

Żyjąca w latach 1873–1897 św. Teresa od Dzieciątka Jezus to karmelitanka bosa z Lisieux, należy do najbardziej znanych świętych Kościoła katolickiego. Choć żyła tylko przez 24 lata, zdążyła napisać autobiograficzne dzieło „Dzieje duszy”. Za jego pomocą spopularyzowała „małą drogę” – stawiającą na prostotę w duchowości oraz dziecięce zaufania Bogu.

Peregrynacja relikwii. „Chodzi o żywe spotkanie”

– W peregrynacji relikwii, do której zapraszamy wiernych, nie chodzi o czczenie popiołów, lecz o żywe spotkanie. Po pierwsze w nadprzyrodzonej przestrzeni, którą nazywamy modlitwą oraz obcowaniem świętych. Po drugie, wokół myśli i głębokiego przesłania, jakie nam zostawiła Teresa z Lisieux, a które uważam, że jest nadal niezwykle aktualne dla współczesnego Kościoła – podkreślał o. Łukasz Kansy OCD, prowincjał Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych..

– Mała Teresa jest bowiem cytowana w wielu papieskich dokumentach, co pokazuje, że jej mała droga wobec wydarzających się procesów inicjowanych przez wielkich tego świata, nadal jest dla nas aktualną i potrzebą opcją. A po trzecie, chodzi o spotkanie między nami, modlącymi się oraz tworzącymi realną a nie wirtualną wspólnotę wierzących – dodawał na łamach „Gościa Niedzielnego”.

Czytaj też:
Zarzucają mu, że „nie szanuje parafian”, chcą jego odwołania. Ksiądz proboszcz pod ścianą
Czytaj też:
Dobra wiadomość z Kościoła. Tacy księża naprawdę istnieją

Źródło: Gość Niedzielny