Te słowa reprezentanta Polski zapamiętamy na długo. "Przychodzi w życiu człowieka taki czas..."
partnerzy serwisu

Te słowa reprezentanta Polski zapamiętamy na długo. "Przychodzi w życiu człowieka taki czas..."

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Piotr Wyszomirski
Piotr Wyszomirski / Źródło: Newspix.pl / Petter Arvidson
Polscy szczypiorniści przegrali z Niemcami 25:31 w meczu o brązowy medal igrzysk olimpijskich. Po spotkaniu Piotr Wyszomirski ze łzami w oczach komentował porażkę z naszymi sąsiadami.

Na początku rozmowy z dziennikarzem TVP Wyszomirski odniósł się do dramatycznego meczu półfinałowego z Danią. Potem krótko ocenił mecz z Niemcami i postanowił dodać od siebie kilka słów.

 – Przychodzi w życiu człowieka taki czas, że dźwiga krzyż nasiąknięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami i brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż nas przygniata. Ciężko jest wtedy wstać, ale ja ci mówię wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb – powiedział ze łzami w oczach Wyszomirski.

Porażka w meczu o brąz

Do meczu z Niemcami Polacy przystąpili po ciężkim meczu półfinałowym z Danią, który zakończył się minimalną przegraną biało-czerwonych po dogrywce. Jeszcze koło 15. minuty Polacy prowadzili 8:5, ale już na przerwę schodzili przegrywając 4 bramkami (13:17).

Druga połowa to seria błędów Polaków, które bezlitośnie wykorzystywali Niemcy. W 38. minucie tablica wyświetlała wynik 20:15 dla reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów.

Ostatecznie mecz o brązowy medal zakończył się wynikiem 25:31 dla Niemców. O godz. 19 czasu polskiego w finale olimpijskiego turnieju o złoto zmierzą się Francuzi i Duńczycy.

Czytaj także:
Szczypiorniści bez medalu. Przegrali z Niemcami w meczu o brąz

Czytaj także

 5
  • Christopher IP
    Here is America we Poles love Piotr ... And his pain is ours
    • Kamaro IP
      Wielkie brawa dla Wyszomirskiego za bajeczne obrony. Zarówno w meczu z Danią jak i przedtem z Chorwacją, trener niepotrzebnie na początkach meczów wstawiał do bramki Szmala. Nic nie bronił tylko machał rękoma jak pacynka. Niestety czas jego minął i powinien z tym się pogodzić. Przez niego traciliśmy po kilka bezsensownych bramek, co z kolei przełożyło się na końcowy wynik /1 bramka z Danią/. Z kolei przy tak kosmicznej obronie Wyszomirskiego, pozostali zawodnicy zamiast się nakręcać, gubili proste piłki, popełniali faule w ataku, brak skuteczności w ataku , zwalnianie gry co prowadziło do gry pasywnej a w następstwie niecelne rzuty "rozpaczy" przy sygnalizacji sędziów. Wyszomirski wprost tego nie powie bo to są jego koledzy, a taka jest niestety prawda. Szkoda mi tego wybitnego bramkarza.
      • janek kos IP
        Wyszomirski ma racje - w meczu z Dania ,dzieki jego interwenjom ,moglismy wygrac ,ale jego koledzy ,niestety, byli za slabi w ataku to raz ,a czescy arbitrzy sedziowali ,tak jak sedziowali to dwa. Jak wczoraj patrzylem na skaczacych z radosci ze zdobycia zlotego medalu Dunczykow ,to sie zastanawialem dlaczego nie podskakuja z nimi czescy sedziowie - w koncu ich wklad w ten dunski medal jest niebagatelny - gdyby nie oni ,to Dania odpadlaby przeciez z Polska w polfinale w podstawowym czasie gry
        • arnold IP
          Przestań sie mazac, chłopaki nie płaczą. Krzyż to niesie sparaliżowany 10 latek na wózku. Ty tylko przegrałes mecz.
          • Polonus IP
            Postawa Polaków była na medal, cóż z Niemcami zawsze naszym trudno się gra. Zreszto sami Niemcy nie ukrywali rozczarowania że grają tylko o brąz...Słowa Wyszomirskiego, to sens kazdego życia nie tylko szczypiornistów. Bo samo zycie to pasmo kompromisów nieraz lepszych nieraz gorszych, ale zawsze liczy się ze "kiedyś " będzie lepiej. Dziękuję chłopakom za "podniesienia bicia mojego serca" . Nieraz z porażki można wynieść zwycięstwo dla ...siebie!

            Czytaj także