Koniec rozgrywek siatkarskiej PlusLigi. Co z tytułem Mistrza Polski?

Koniec rozgrywek siatkarskiej PlusLigi. Co z tytułem Mistrza Polski?

Siatkarze Vervy Warszawa
Siatkarze Vervy Warszawa / Źródło: Newspix.pl / Anna Klepaczko
To koniec klubowych zmagań siatkarzy w tym sezonie. Zarząd Polskiej Ligi Siatkówki przekazał, że rozgrywki ligowe PlusLigi, Ligi Siatkówki Kobiet oraz KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn w sezonie 2019/2020 zostały zakończone. Powodem jest pandemia koronawirusa.

Władze Polskiej Ligi Siatkówki przekazały informację o zakończeniu rozgrywek ligowych PlusLigi w sezonie 2019/2020. Tym samym nie zostanie przyznany tytuł mistrza Polski, a ustalona zostanie kolejność drużyn w tabeli według liczby zdobytych punktów meczowych, bez ukończenia fazy zasadniczej rozgrywek. Trzy czołowe drużyny w klasyfikacji (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Verva Warszawa ORLEN Paliwa oraz PGE Skra Bełchatów) otrzymają prawo rywalizowania w Lidze Mistrzów sezonu 2020/2021. Dodatkowo ustalono, że ostatnia w tabeli rozgrywek drużyna PlusLigi BKS Visła Bydgoszcz traci uprawnienie do udziału w rozgrywkach PlusLigi oraz status klubu – członka PlusLigi.

Awans do PlusLigi

O prawo gry w sezonie 2020/2021 w PlusLidze ubiegają się dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn, czyli Stal Nysa i BBTS Bielsko-Biała. Oba kluby zostaną poddane szczegółowemu audytowi przez zewnętrzny podmiot. W przypadku, gdyby wyżej wymienione zespoły nie spełniły wymogów, takiemu samemu audytowi poddana zostanie Visła Bydgoszcz, która tym samym będzie wówczas miała szansę pozostać w PlusLidze.

Zakończone zostają także rozgrywki Ligi Siatkówki Kobiet.

„Mam nadzieję, że ten najbliższy sezon rozpoczniemy bez przeszkód”

– To był dobry ruch, bo wciąż nie wiadomo jak wirus w Polsce będzie się rozwijał. Teraz mamy ponad 1000 przypadków zakażeń, ale trzeba wciąż troszczyć się o ludzi i o to, by wirus się nie rozprzestrzeniał. Stąd wszelkie zakazy dotyczące zgromadzeń. Nie wiem jak mielibyśmy prowadzić treningi, skoro spotykalibyśmy się z 14 zawodnikami i sztabem. To też byłoby złe rozwiązanie. Pewnie, że szkoda, bo chcielibyśmy sportowo wywalczyć medale. Jednak pandemia to sytuacja, której nikt nie mógł przewidzieć. Mam nadzieję, że ten najbliższy sezon rozpoczniemy bez przeszkód – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym Andrea Anastasi, włoski szkoleniowiec drużyny Verva Warszawa.

Czytaj też:
Koronawirus. Kolejne dramatyczne informacje z Włoch. W ciągu doby zmarło 683 pacjentów

Źródło: PZPS, Przegląd Sportowy
 0

Czytaj także