W Soczi Hindusi nie usłyszą hymnu państwowego

W Soczi Hindusi nie usłyszą hymnu państwowego

Hindusi wystąpią pod flagą olimpijską w Soczi. Nie usłyszą też hymnu, jeśli zdobędą medal
Międzynarodowy Komitet Olimpijski zawiesił w grudniu ubiegłego roku Federację Olimpijską Indii. Jest to efekt korupcji, w którą zamieszany jest sekretarz organizacji. W związku z tym, indyjscy sportowcy wystartują jako niezależni. Dlatego nawet jeśli któryś z nich zdobędzie medal, nie usłyszy hymnu swojego kraju – informuje TVN 24.
Lalita Bhanota to sekretarz generalny Federacji Olimpijskiej Indii. Postawiono mu zarzuty związane z korupcją, której dopuścił się podczas Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej w 2010 roku w Delhi. Bhanota spędził za karę 10 miesięcy w więzieniu. Hindusi próbowali złagodzić sytuację, zapowiadając zmianę szefa na 9 lutego. Dla MKOl to jednak zbyt późno.

W związku z decyzją Komitetu o zawieszeniu indyjskiej federacji, sportowcy z tego kraju wezmą udział w inauguracji igrzysk, niosąc olimpijską flagę. Ponadto, nawet jeśli zwyciężą w którejś z konkurencji, nie usłyszą hymnu Indii.

W Soczi wystąpi trzech Hindusów: saneczkarz Shiva Keshavan, alpejczyk Himanshu Thakur i biegacz narciarski Nadeem Iqbal

- Smutno mi z tego powodu, ale jeśli nie mogę reprezentować Indii, to będę reprezentował moich rodaków - stwierdził Keshavan.

Ostatni raz sytuacja, gdy sportowcy wzięli udział w rozpoczęciu igrzysk pod flagą olimpijską, miał miejsce w 1960 r. w amerykańskim Squaw Valley. Byli to reprezentanci Niemiec oraz Południowej Afryki.

kl, TVN24

Czytaj także

 0