Znany sportowiec i zdobywca „Złotej Piłki” został prezydentem

Znany sportowiec i zdobywca „Złotej Piłki” został prezydentem

George Weah
George Weah / Źródło: Newspix.pl / FOT.ABACA
Liberia ma nowego prezydenta. Został nim George Weah, dawny piłkarz, który grał m.in. dla klubów A.C. Milan i Paris Saint Germain. Były sportowiec zwyciężył z rywalem w drugiej turze wyborów.

28 grudnia Krajowa Komisja Wyborcza w Liberii poinformowała, że Weah zwyciężył w II turze wyborów ze swoim rywalem, wiceprezydentem Josephem Boakaiem, uzyskując 61,5 proc. głosów poparcia. Wcześniej, w październiku, 51-letni były zawodnik wygrał w I odsłonie wyścigu o fotel prezydencki pokonując konkurenta przewagą 38,4 proc. głosów. Szacuje się, że w wyborach wzięło udział 56 proc. obywateli Liberii.

Dawny piłkarz już w 2005 roku kandydował na urząd głowy państwa, ale nie odniósł sukcesu. Przegrał wtedy w II turze z Ellen-Johnson Sirleaf, pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta w Afryce. Weah'owi, wychowanemu w slumsach Monrovii, zarzucano brak umiejętności i odpowiedniego wykształcenia do sprawowania tak ważnego urzędu. W odpowiedzi na krytykę, zdecydował się ukończyć szkołę średnią w wieku 40 lat i zdobyć dyplom magistra na studiach z zarządzania biznesem, na Florydzie. W maju 2011 roku został wybrany przez Kongres na rzecz Demokratycznych Zmian (CDC) wiceprezydentem Liberii, u boku Winstona Tubmana.

Europejską karierę sportową zawodnik rozpoczął w 1988 roku, kiedy Arsène Wenger sprowadził go z kameruńskiego klubu Tonerre Jaunde do AS Monaco. W 1995 roku udało mu się jako jedynemu piłkarzowi z Afryki zdobyć nagrodę „Złota Piłka”. Wtedy Weah grał już dla AC Milan.

Gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach złożył klub Paris Saint Germain, w którym występował afrykański piłkarz. „Znaliśmy George'a Weah'a dawno zanim został prezydentem Liberii, gratulujemy futbolowej legendzie PSG oraz całego świata, z okazji rozpoczęcia najnowszego rozdziału we wspaniałej karierze” – czytamy w wiadomości na Twitterze. W stolicy kraju na ulicę wyszły tysiące zwolenników Weah'a, aby świętować jego zwycięstwo w wyborach.

Czytaj także

 0

Czytaj także