Polski olimpijczyk i medalista zawiesza karierę. „Na każdym kroku jestem pomijany i poniżany”

Polski olimpijczyk i medalista zawiesza karierę. „Na każdym kroku jestem pomijany i poniżany”

Jan Ziobro
Jan Ziobro / Źródło: Newspix.pl / Rafał Rusek
Polski skoczek narciarski Jan Ziobro ogłosił, że zawiesza karierę sportową. – Nie mogę dłużej milczeć. W kadrze są równi i równiejsi. To sytuacja, której nie jestem w stanie zaakceptować – powiedział zawodnik.

Jan Ziobro to brązowy medalista konkursu drużynowego Mistrzostw Świata 2015 w Falun, zwycięzca zawodów Pucharu Świata w grudniu 2013 w Engelbergu, letni mistrz Polski z 2013, członek kadry narodowej Polski od sezonu 2010/2011, olimpijczyk z Soczi. W ubiegłym roku zgromadził 122 punkty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W tym roku zawodnik przegrał jednak walkę o miejsce w kadrze narodowej. Skoczek nie zakwalifikował się także do kadry B, która bierze udział w zawodach Pucharu Kontynentalnego. W związku z tym, zawodnik podjął decyzję o zawieszeniu sportowej kariery, co ogłosił na swoim profilu na Faceboooku.

–Podjąłem decyzję o zawieszeniu kariery. To nie jest tak, że nie chcę skakać, ale kontynuacja kariery nie ma sensu, gdyż wielu ludzi z otoczenia chce mnie zniszczyć jako zawodnika. Jest szereg decyzji, które są skandaliczne. Kłody są mi rzucane pod nogi od dłuższego czasu. Na każdym kroku jestem pomijany, poniżany. Sytuacja wygląda beznadziejnie – tłumaczył sportowiec.

– Ostatnim zdarzeniem, które mi to uświadomiło, był wybór ekipy na zawody Pucharu Kontynentalnego w Titisee-Neustadt. Skakaliśmy razem na skoczni w Zakopanem, uzyskiwałem odległości w okolicach 122-126 metrów. Andrzej Stękała (Andrzej, to nie do Ciebie, nie odbierz tego źle) skakał w granicach 105-110 metrów. Ja jednak nie dostałem powołania – dodał Jan Ziobro.

Zawodnik ogłosił, że „żegna się ze skokami narciarskimi i dziękuje kibicom”. – Muszę odpocząć i ochłonąć, bo w ostatnich dwóch latach dotknęło mnie wiele sytuacji – podkreślił 26-latek.

Czytaj także

 10
  • Sytuacja pana Jana nie dziwi. Pamiętacie pierwsze wielkie kroki Fibaka z przed lat? Albo sytuację w PZPN za "czasów Laty"? Albo obecną sytuację w PZW? Nie dziwi nic. Ja w sytuacji pana Jana zabrałbym "swoje zabawki" i poszedł do domu. Też bym zrezygnował i zajął się czym innym. Sport wyczynowy nie jest dzisiaj zajęciem "czystym". W wielu dyscyplinach jest OK, ale z niektórych płyną sygnały, że nie jest OK.
    • Gdyby był śwagrem Małysza
      • Gdyby był śwagrem Małysza
        • wszedzie uklady i ukladziki, brzuchaci dzialacze rzadza i chleja a sportowcy na nich tyraja, tak bylo jest i bedzie.
          • Franciszek Jagodzinski, bredzisz cos i konfabulujesz. Po co?

            Czytaj także