3 tys. nowych obiektów sportowych w 4 lata. Ambitny plan Ministerstwa Sportu i Turystyki

3 tys. nowych obiektów sportowych w 4 lata. Ambitny plan Ministerstwa Sportu i Turystyki

Mecz Lotto Ekstraklasy Wisła Kraków - Lech Poznań
Mecz Lotto Ekstraklasy Wisła Kraków - Lech Poznań / Źródło: Newspix.pl / Jakub Gruca
Każda złotówka, która zostanie przeznaczona na gry liczbowe LOTTO, to 19 groszy dla polskiego sportu. Im więcej grasz, tym więcej wygrywają polscy sportowcy. Tylko w tym roku budżet inwestycji z tego tytułu, jak wynika z zapowiedzi ministra sportu Witolda Bańki, ma sięgnąć rekordowych 516 mln zł. W ciągu czterech kolejnych lat powstanie ok. 3 tys. obiektów sportowych za 1,8 mld zł.

Sport profesjonalny wymaga coraz większych pieniędzy, bardzo szybko rośnie też wartość praw telewizyjnych, do tego rozwija się sport amatorski, który tworzy szybko rosnący rynek dla producentów sprzętu. Dlatego dziś już nikt nie może mieć złudzeń — sport i biznes idą w parze. Jednym z największych biznesowych sponsorów polskiego sportu jest Totalizator Sportowy, a właściwie jego klienci, bowiem to oni grając każdego dnia pozostawiają w kolekturach LOTTO pieniądze, które później trafiają m.in. na wsparcie polskiego sportu.

Właściciel marki LOTTO jest jedynym podmiotem na polskim rynku, którego działalność wiąże się z koniecznością odprowadzania pieniędzy na fundusze celowe. Dopłata nakładana jest na każdy zakład gry liczbowej i los loterii. Zebrane w ten sposób środki trafiają na fundusze celowe, w tym na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej (75 proc. wpływów z dopłat). To oznacza, że każda osoba kupująca gry liczbowe LOTTO, automatycznie wspiera polski sport.

A to sprawia, że Totalizator Sportowy jest głównym podmiotem wspierającym rozwój polskiego sportu. W tym roku budżet inwestycji sięga rekordowych 516 mln zł. W ciągu najbliższych 4 lat przewidywane inwestycje będą warte 1,8 mld zł, a wybudowanych w tym czasie zostanie około 3 tys. obiektów sportowych.

- Od małych boisk aż po duże hale. Do tego jeszcze dochodzi program Otwartych Stref Aktywności, w ramach których przybędzie ok. trzech tysięcy obiektów małej infrastruktury sportowej. Można więc powiedzieć, że w cztery lata powstanie łącznie ok. sześciu tysięcy obiektów sportowych, od tych małych aż po duże - mówi Witold Bańka, minister sportu i turystyki.

Według niego przy finansowaniu sportu ważna jest walka z korupcją i dopingiem. Dziś wiele klubów czy związków sportowych nie potrafi zarządzać pieniędzmi, które dostają od państwa. Dość przypomnieć kilka afer które wybuchły w związkach sportowych. – Kluczowe jest więc celowe i transparentne wydatkowanie pieniędzy. Wyzwaniem jest zaś podnoszenie poziomu zarządzania. Niedługo zaprezentujemy kodeks dobrego zarządzania, w którym znajdą się wskazówki dla polskich związków sportowych - mówi minister.

Minister zapowiada, że MSiT zamierza wzorować się na brytyjskim systemie dotowania sportu wyczynowego. W tym systemie o podziale funduszy będzie decydowało to, ile medali olimpijskich może nam to przynieść. - Analizujemy, gdzie są sukcesy u seniorów i młodzieżowców, i tam dajemy więcej. Z kolei Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej ma zasoby na sport młodzieżowy i to jest szansa dla dyscyplin, które dopiero chcą budować markę – tłumaczy Bańka. W ten sposób, uważa, każdy sportowiec w Polsce ma szansę na sukces.

O podobną transparentność apeluje też Olgierd Cieślik, prezes Totalizatora Sportowego. - Z punktu widzenia biznesu dobre podejście polega na efektywności marketingowej i sprzedażowej. Związki, chcąc pozyskać wsparcie, po prostu muszą przygotować dobrą ofertę – mówi Cieślik.

Niezależnie od dopłat przekazywanych na polski sport za pośrednictwem Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, Totalizator Sportowy wspiera z własnych środków organizacje, kluby czy wydarzenia sportowe. Do najważniejszych z nich należy wsparcie narodowej Reprezentacji Olimpijskiej. Współpraca Totalizatora Sportowego z PKOl trwa już od wielu lat. W lutym przedłużono tę umowę.

– Trwająca od wielu lat harmonijna, konsekwentna współpraca Totalizatora Sportowego i Polskiego Komitetu Olimpijskiego to przykład skutecznych działań wspierających rozwój polskiego sportu w jego najwyższym wymiarze – podkreśla Olgierd Cieślik. Jak mówi, wspieranie olimpijczyków w ich walce o medale jest wpisane w DNA spółki, którą reprezentuje oraz spójne z jej misją jako promotora i patrona polskiego sportu.

Sponsoring Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej trwa od 1994 roku. Spółka była z polskimi olimpijczykami w Lillehammer (1994), w Atlancie (1996), w Salt Lake City (2002), w Atenach (2004), w Pekinie (2008), Vancouver (2010) i Londynie (2012), a także w Soczi (2014), Baku (2015), Rio (2016) oraz Pjongczang (2018). Teraz czas Igrzyska Olimpijskie w 2020 roku w Tokio.

I okazuje się, że ten sponsoring Totalizatora jest efektywny także marketingowo. Z badań przeprowadzonych przez firmę IQS wynika, że LOTTO było najbardziej rozpoznawalnym sponsorem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej Londyn 2012. LOTTO wyprzedziło wówczas inne marki osiągając 57 proc. rozpoznawalności. Nie inaczej było po znakomitych dla Polski XXII Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Soczi w 2014 r. Dzięki badaniu świadomości sponsoringu tych igrzysk, przeprowadzonemu przez Grupę IQS, można się było przekonać, którzy sponsorzy zostali zauważeni i zapamiętani. Największym wygranym został Totalizator Sportowy, którego markę kojarzyło z ideą olimpijską aż 75 proc. badanych.

 1
  • Co partia to nowosc. Byly Orliki ? I co ? Niewypal. A pieniazki poszly (w bloto). Gdyby ta forsa, chociaz czesciowo szla z portfeli tych co decyduja to bylo by inaczej. A tak....Co kogo obchodzi jak durny narod placi ?

    Czytaj także