Święto siatkówki na stołecznym Torwarze. Wicemistrzowie nadal bez porażki

Święto siatkówki na stołecznym Torwarze. Wicemistrzowie nadal bez porażki

Mecz ONICO-ZAKSA
Mecz ONICO-ZAKSA / Źródło: Newspix.pl / FOTOPYK
W meczu kończącym dziewiątą kolejkę PlusLigi ONICO Warszawa przegrało u siebie z ZAKSĄ Kędzierzyn- Koźle 1:3. MVP spotkania został reprezentant Belgii – Sam Deroo.

Premierowy punkt w meczu padł łupem ONICO, po dobrym ataku Rafaela. Goście odpowiedzieli jednak dobrym atakiem Bieńka. Po tej akcji goście rozpoczęli serię punktową przy zagrywce Aleksandra Śliwki. Reprezentant Polski zaserwował dwa asy, dzięki czemu goście od razu mocno odskoczyli (1:5). Chwilę później równie dobrze zagrywał Bieniek, powiększając dystans do sześciu punktów (2:8). Stołecznych do boju próbował poderwać Araujo, który skutecznie atakował i dołożył do tego asa serwisowego (6:10). Goście jednak dalej dobrze serwowali i wykorzystywali błędy stołecznych, ponownie powiększając prowadzenie (7:14). Po chwili ONICO odrobiło dwa punkty – do gry włączył się Kwolek. Goście dalej jednak kontrolowali sytuację, zwiększając tempo i powiększając przewagę nawet do dziesięciu punktów. Nie pomagały zmiany i pojawienie się na boisku Janikowskiego i Vernona-Evansa. W końcówce ONICO odrobiło część strat, jednak ZAKSA wygrała ostatecznie pierwszą partię do 18.

Wyrównana walka

Drugiego seta ONICO rozpoczęło w składzie z Vernonem-Evansem i Janikowskim. Początek drugiej partii był bardzo wyrównany, a gra toczyła się rytmem „punkt za punkt” do stanu 10:10. Od tego momentu oba zespoły zaczęły grać falami. W drużynie ZAKSY na zagrywkę udał się Sam Deroo i to po jego zagrywkach goście zdobyli pięć punktów z rzędu. ONICO nie pozostało jednak dłużne i zagrywki Evansa oraz blok Wrony i Vigrassa pozwoliły zmniejszyć straty do stanu 14:16. Gra znów się wyrównała i wydawało się, że czeka nas emocjonująca końcówka seta. Niestety, kolejne kapitalne zagrywki i ataki Deroo sprawiły, że goście powiększyli prowadzenie. Dodając do tego dobry atak Kaczmarka i kolejny blok goście zapewnili sobie komfort gry i wygraną w drugiej partii do 19.

Powrót do gry

Trzeciego seta ONICO zaczęło w składzie z Łukasikiem i Nowakowskim. Początek następnego seta przyniósł zupełnie inny scenariusz. ONICO dobrze rozpoczęło od kiwki Kwolka i ataku Wrony (2:0). Stołeczni poszli za ciosem, a Bartosz Kwolek kilkoma dobrymi zagrywkami siał zagrożenie dla drużyny gości. Jego dobre serwy pozwoliły na bloki i kontry, dzięki czemu warszawianie prowadzili już 8:1. Kolejne dwie akcje padły łupem gości, jednak ONICO odpowiedziało atakiem Vernona-Evansa. ZAKSA jednak nie złożyła broni i stopniowo odrabiała straty – najpierw doprowadzając do stanu 10:6, a po chwili po dwóch blokach na atakach Vigrassa doprowadzając do remisu 12:12. Stołecznych do walki poderwał duet Kwolek-Łukasik. Obaj przyjmujący ONICO zaczęli kończyć niemal wszystkie akcje z lewego skrzydła, do tego dokładając dobre bloki. ONICO znów przeważało – najpierw prowadząc 18:14, następnie 22:17 po serii punktów przy zagrywce Brizarda. W końcówce gościom nie udało się znaleźć sposobu na odrobienie strat, warszawianie wygrali do 18.

Niestety, od początku czwartego seta goście powrócili do rytmu z dwóch pierwszych partii, przeważając na zagrywce i bloku. Po kilku pierwszych akcjach ZAKSA prowadziła już 6:2 i zaczęła kontrolować grę. ONICO próbowało zdobywać punkty po atakach ze skrzydeł, ale goście skutecznie je blokowali, do tego dokładając asy serwisowe ze strony Deroo i Bieńka. Po serii udanych zagrywek środkowego reprezentacji Polski zrobiło się już 9:20. Trener Antiga wprowadził na boisko Janikowskiego i Kowalczyka, jednak kędzierzynianie byli już nie do zatrzymania. Czwartą partię meczu zakończył blok na ataku Kowalczyka – goście wygrali do 13. MVP spotkania wybrany został Sam Deroo.

Czytaj także

 0