„Haratanie w gałę” także podczas szczytu G20. Donald Tusk pochwalił się zdjęciem

„Haratanie w gałę” także podczas szczytu G20. Donald Tusk pochwalił się zdjęciem

Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W Buenos Aires trwa szczyt G20. Sesje z udziałem światowych przywódców są przedzielane krótkimi przerwami tak, by politycy mieli czas na odpoczynek. Donald Tusk postanowił jednak aktywnie wykorzystać ten czas, grając w piłkę.

Postaciami, które najbardziej kojarzą się z Argentyną, są papież Franciszek, Maradona i Leo Messi. W kraju, gdzie obecnie odbywa się szczyt G20, piłka nożna jest niezmiernie ważna, a niekiedy traktowana jest na równi z religią. Wie o tym , który uwielbia spędzać czas na boisku. Udowodnił to za sprawą zdjęcia, które w sobotę zamieścił na . Widzimy na nim przewodniczącego Rady Europejskiej w formalnym stroju, zamierzającego uderzyć futbolówkę. „Co robić podczas krótkich przerw między sesjami na szczycie G20? Gdy to ma miejsce w Argentynie trzeba robić to, co Argentyńczycy!” – napisał Tusk.

Konferencja w Buenos Aires

Były polski premier jest aktywny nie tylko na boisku. Podczas piątkowej konferencji prasowej w Buenos Aires odniósł się do umowy Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, która zawiera warunki wyjścia wyspiarskiego kraju ze wspólnoty. – Unia Europejska zgodziła się na uporządkowany „rozwód” z Wielką Brytanią. Na kilka dni przed głosowaniem w Izbie Gmin staje się coraz bardziej jasne, że ta umowa jest najlepszą możliwą, jedyną możliwą – powiedział Tusk. Były polski premier zdradził także, co stanie się, gdy umowa zostanie odrzucona w Izbie Gmin. – Staniemy przed alternatywą: bez umowy, albo w ogóle bez brexitu. Chcę was zapewnić, że UE jest przygotowana na każdy scenariusz – podsumował polityk.

Czytaj także:
Roger Waters uderzył w prezesa PiS podczas koncertu. „Resist Kaczyński in Poland”

Czytaj także

 17
  • A czy lady Bieńkowska stoi na bramce ???
    •  
      Tak to jest ,gdy nikt z ważnych polityków nie  ma z nim o czym gadać ,to można zrobić focie z "haratania w gałe" i się trochę POlansować w mediach społeczn..Zawsze zostanie jakiś ślad po wizycie z G 20
      •  
        Znany publicysta i felietonista z Lublina Stanislaw Michalkiewicz nazwal bardzo trafnie aktywistow i stronnikow PO "folksdojczami ze stronnictwa pruskiego" (ostatnio w artykule "Inspekcja naszej zlotej pani" w numerze 47-48 tygodnika "Najwyższy Czas!"). To super pasujaca nazwa. W obliczu ofensywy propagandowej Tuska, który w Lodzi w dniu 10.11.2018 nazwal stronników prawicy w Polsce "wspolczesnymi bolszewikami", powinnismy w naszej własnej obronie uzywac tego nazwania PO, czyli ze sa to "folksdojcze ze stronnictwa pruskiego". Ten opis wiernie oddaje zrodlo inspiracji tego towarzystwa. W opisanej konwencji red. Michalkiewicza, sam Tusk mialby chyba tytul "pierwszego folksdojcza III RP"?
        • Dlaczego Tusk nie  pochwali sie swoim osągnieciami w polityce, biznesie , czy nawet w nauce języków obcych? Bo jak na raziee to ten niemiecki lokaj ma na koncie Brexit, kryzys emigracyjny, i rozlatujący sie Eurokołchoz -  totalna kleska małego cwaniaczka z III RP.
          • przy okazji.

            paskudnie się dziad starzeje, " na  wyłupiastego wściekłego Frankensztajna" he, he, eh