Nowe fakty w sprawie Cristiano Ronaldo. Przyznał się do gwałtu?

Nowe fakty w sprawie Cristiano Ronaldo. Przyznał się do gwałtu?

Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Gdy wydawało się, że sprawa Cristiano Ronaldo i Kathryn Mayorgi już ucichła, dziennikarze dziennika „Der Spiegel” ujawnili kolejne rewelacje. Z ich doniesień wynika, że piłkarz zmieniał swoje zeznania odnośnie nocy w Las Vegas. Za pierwszym razem gwiazdor Juventusu Turyn miał przyznać się do winy.

Jak podaje Sport.pl powołując się na doniesienia niemieckiego „Der Spiegel”, zmieniał swoje zeznania. Dziennikarze twierdzą, że kwestionariusz z odpowiedziami piłkarza krążył drogą elektroniczną między jego prawnikami. Pierwsza z wersji powstała we wrześniu 2009 roku. Padają w niej dosadne sformułowania, a zawodnik stwierdził, że „piep**ył” Mayorgę na boku, a ona „poddała się temu”. Piłkarz miał przyznać, że kobieta kilkukrotnie kazała mu przestać i krzyczała „nie”. Z tego kwestionariusza wynika, że Amerykanka oskarżała Ronaldo o zmuszenie jej do seksu.

Zgoła inaczej wyglądają odpowiedzi z grudnia. Wynika z nich, że kobieta nic nie mówiła po stosunku odbytym z Portugalczykiem, nie krzyczała także, by przestał. Ta wersja jest znacznie ogładzona i ma wskazywać na to, że Ronaldo jest niewinny. Dziennikarze „Der Spiegel” zapytali prawników, skąd takie różnice w obu dokumentach. Ci stwierdzili, że to dziennikarze i ich wspólnicy skorygowali kwestionariusze, by zaszkodzić piłkarzowi.

Oskarżenie o gwałt

Przypomnijmy, o poważnych oskarżeniach wobec Cristiano Ronaldo informował jako pierwszy właśnie „Der Spiegel”. 34-letnia Kathryn Mayorga z Los Angeles twierdzi, że Ronaldo zgwałcić ją w 2009 roku w pokoju hotelowym. W rozmowie z mediami kobieta podała szczegóły tamtej feralnej nocy. Z jej relacji wynika, że piłkarz miał zaprosić Mayorgę, jej przyjaciółkę oraz kilka innych osób do swojego apartamentu na ostatnim piętrze w Palms Hotel w Las Vegas. Po tym, jak sportowiec zaproponował udanie się do jacuzzi, miał zaoferować Mayordze swoje spodenki i koszulkę. Kobieta twierdzi, że kiedy poszła się przebrać do łazienki, Ronaldo miał jej zaproponować uprawianie seksu oralnego. Po tym jak odmówiła, miał ją siłą zaciągnąć do sypialni i zgwałcić. 34-latka podkreśliła, że jeszcze tego samego dnia udała się do lekarza i zgłosiła sprawę na policję. Kobieta tłumaczyła, że nie chciała upubliczniać sprawy w 2009 roku, kiedy miało dojść do gwałtu, ponieważ się bała.

Według Amerykanki sportowiec rzekomo zapłacił kobiecie 375 tys. dolarów, by utrzymała w tajemnicy całe zdarzenie. W rozmowie z mediami przyznała, że otoczenie piłkarza robiło bardzo wiele, aby sprawa nie ujrzała światła dziennego. Według przedstawionej przez nią wersji wydarzeń, jej rodzina i przyjaciele znaleźli się pod stałą obserwacją.

Co na to piłkarz?

Ronaldo stanowczo zaprzeczył, jakoby miał zgwałcić 34-latkę. Powiedział, że jest to fake news i próba wypromowania się na jego imieniu. Gwiazdor Juventusu Turyn przekonuje, że kobieta uprawiała z nim seks dobrowolnie. Taką wersję wydarzeń przedstawił też menedżer zawodnika Jorge Mendes. Co ciekawe, o sprawie gwałtu, którego miał dopuścić się Ronaldo „Der Spiegel” pisał już w ubiegłym roku. Wtedy sportowiec także odpierał wszystkie oskarżenia, a jego agent nazwał artykuł opublikowany w niemieckim piśmie „dziennikarską fikcją”.

Czytaj także:
On robi karierę w Realu Madryt, ona na ekranie. Dziewczyna Isco zagrała u boku Penelope Cruz

Czytaj także

 1
  • Fake news to jest ten nagłówek który nie ma prawie nic wspólnego z co jest w artykule