Była dziewczyna nie wierzy w przypadkowe zniknięcie piłkarza. „Zbadajcie piłkarską mafię”

Była dziewczyna nie wierzy w przypadkowe zniknięcie piłkarza. „Zbadajcie piłkarską mafię”

Emiliano Sala
Emiliano Sala / Źródło: Instagram / emilianosala9
Chociaż od zniknięcia Emiliano Sali minęły już niemal dwa dni, to wciąż nie wiadomo, co stało się z piłkarzem. Chociaż tragiczny wypadek jest scenariuszem branym pod uwagę przez służby, to była dziewczyna zawodnika nie wierzy w taką wersję zdarzeń.

Emiliano Sala w sobotę podpisał kontrakt z Cardiff City, który występuje w Premier League. 28-latek trafił tam z francuskiego Nantes, a jego poprzedni pracodawca na transakcji zarobił 15 mln funtów. To właśnie z miasta, w którym w ostatnim czasie występował argentyński piłkarz, wyruszyła awionetka. Niestety, nie dotarła do Cardiff. Akcja poszukiwawcza wciąż trwa, ale nie natrafiono jeszcze na ślady maszyny.

Swoją wersję tego zdarzenia ma Berenice Schkair. Francuska modelka w przeszłości była partnerką 28-latka. Post zamieszczony przez nią na  wprawdzie został już usunięty, ale brytyjski „Mirror” dotarł do jego treści. „Zbadajcie piłkarska mafię, ponieważ nie wierzę w wypadek” – napisała Schkair. „Nie mogę uwierzyć w to, że zawiesili poszukiwania i stracili czas, nie prowadząc śledztwa. Czuję się bezsilna, to jakiś koszmar” – dodała komentując akcję poszukiwawczą.

„Tato, boję się”

„Mirror” powołując się na doniesienia argentyńskich mediów przekazał, że Sala przed zniknięciem samolotu z radarów wysłał do swoich znajomych wiadomość głosową na WhatsApp. – Jestem w samolocie, który wygląda, jakby miał się rozpaść i lecę do Cardiff. Jutro po południu zaczynam trenować w nowym zespole – powiedział Argentyńczyk. – Jeśli za półtorej godziny nie otrzymacie wiadomości ode mnie, to może ktoś powinien zacząć mnie szukać. Wiesz tato, jestem przerażony – mówił 28-latek w kolejnym nagraniu. Poinformował także, że na pokładzie maszyny słyszał „dziwne odgłosy”. Piłkarz miał uskarżać się na maszynę już w ostatni weekend, ponieważ tym samym samolotem leciał z Cardiff do Nantes.

Z kolei policja z Guernsey przekazała, że w środę rano zmierzy się z „trudną decyzją”. W rozmowie z BBC kapitan David Barker przekazał, że pogoda może ulec pogorszeniu i nie wiadomo, czy poszukiwania będą kontynuowane. – Zbliżamy się do momentu, kiedy niemożliwe jest, nawet z nieograniczonymi osobami, przeszukanie tego obszaru – dodał Barker.

Akcja przerwana

Służby przekazały, ze nie natrafiano jeszcze na żadne ślady maszyny. W dniu zaginięcia samolotu warunki pogodowe nie były jednak trudne. Wprawdzie wiał wiatr, a widoczność mogła być ograniczona, jednak nie był to czynnik utrudniający przelot awionetki. Tym zjawiskom towarzyszyły opady deszczu, ale w opinii policji nie były one „bardzo intensywne”.

Tuż po godzinie 20 we wtorek policja z Guernsey poinformowała o zawieszeniu poszukiwań Emiliano Sali. Wciąż nie wiadomo, czy argentyński piłkarz żyje. – Podczas 15-godzinnych poszukiwań, do których użyto powietrznych i morskich jednostek z Wielkiej Brytanii i Francji, zauważono kilka dryfujących po wodzie obiektów. Nie byliśmy w stanie stwierdzić, czy są to części zaginionego samolotu. Jeśli wylądowali na wodzie, to szanse na przeżycie w obecnych warunkach są małe – przekazały służby.

Emiliano Sala był jednym z najbardziej bramkostrzelnych zawodników ligi francuskiej. Przed transferem do Cardiff City zdobył 13 bramek, ustępując w rankingu napastników jedynie Kylianowi Mbappe i Nicolasowi Pepe.

Czytaj także:
Usain Bolt kończy piłkarską karierę. „Było zabawnie”

Galeria:
Zaginął Emiliano Sala. Piłkarz Cardiff City był na pokładzie małego samolotu

Czytaj także

 0