Zbiórka pieniędzy na poszukiwania Emiliano Sali. Jest też apel Leo Messiego

Zbiórka pieniędzy na poszukiwania Emiliano Sali. Jest też apel Leo Messiego

Klubowe szaliki i kwiaty po informacji o zaginięciu Emiliano Sali
Klubowe szaliki i kwiaty po informacji o zaginięciu Emiliano Sali / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Bliscy zaginionego piłkarza Emiliano Sali oraz działacze piłkarscy nie mogą się pogodzić z przerwaniem akcji poszukiwawczej piłkarza. W tym celu zorganizowali zbiórkę w sieci, aby jeszcze raz zacząć szukać zawodnika.

Emiliano Sala w sobotę 19 stycznia podpisał kontrakt z Cardiff City, klubem angielskiej Premier League. 28-latek trafił tam z francuskiego Nantes, a jego poprzedni pracodawca na transakcji zarobił 15 mln funtów. To właśnie z miasta, w którym w ostatnim czasie występował argentyński piłkarz, wyruszyła awionetka. Niestety, nie dotarła do Cardiff. Rodzina piłkarza, a także klubowi koledzy oraz działacze nie mogą się pogodzić z decyzją służb o zakończeniu prowadzenia akcji poszukiwawczej. W związku tym, zorganizowali w sieci zbiórkę, z której dochód ma być przeznaczony na wznowienie akcji. Do tej pory do inicjatywy przyłączyło się ponad 3500 osób m.in. trener FC Nantes Vahid Halilhodzic. Fundusze na ten cel przekazali także: Adrien Rabiot, Dimitri Payet i Kylian Mbappe. Wspólnie uzbierano ponad 270 tysięcy euro. O wznowienie akcji zaapelował także Leo Messi. Dopóki jest choć cień szansy, na znalezienie go żywego, nie przerywajmy akcji - zaapelował na swoim profilu na Instastories.

Koniec poszukiwań piłkarza

24 stycznia a oficjalnym profilu policji z wyspy Guernsey pojawiło się oświadczenie w sprawie zakończenia poszukiwań Emiliano Sali. W komunikacie kapitan lokalnego portu David Barker. „Pomimo naszych najlepszych starań i poszukiwań prowadzonych z morza i z powietrza, z wysp, z Wielkiej Brytanii i z Francji, na terenie około tysiąca siedmiuset mil kwadratowych – z czego znaczną liczbę miejsce przeszukano więcej niż raz – pomimo sprawdzenia danych z telefonu komórkowego i obrazu z satelity, nie byliśmy w stanie znaleźć żadnego śladu samolotu, pilota ani pasażera” – poinformował. „Na akcję poszukiwawczą składały się 24 godziny ciągłych poszukiwań oraz 80 godzin łącznie czasu w powietrzu, dzielonego przez trzy samoloty i pięć helikopterów. W użyciu były także dwie łodzie ratownicze oraz wsparcie wielu różnych przepływających w okolicy statków i kutrów rybackich” – dodawał Barker.

„Sprawdziliśmy wszelkie dostępne nam informacje, jesteśmy świadomi jakiego rodzaju ekwipunek ratunkowy znajdował się na pokładzie i podjęliśmy trudną decyzję o zakończeniu poszukiwań” – poinformował. „Szansa na przetrwanie na tym etapie jest ekstremalnie nikła” – podkreślał. „W tym trudnym czasie moje myśli kierują się ku rodzinom pilota i pasażera” – przekazał. "Choć nie będziemy dłużej prowadzić aktywnych poszukiwań, sprawa pozostaje otwarta i będziemy wzywać wszelkie okręty i samoloty w okolicy do zwracania uwagi na jakiekolwiek ślady awionetki. Tego typu działania będą kontynuowane przez czas nieokreślony" – zastrzegł.

Czytaj także

 0

Czytaj także