Krzysztof Piątek stracił formę? Te MEMY mówią wszystko o „sezonowych kibicach”

Krzysztof Piątek stracił formę? Te MEMY mówią wszystko o „sezonowych kibicach”

Mem po meczu Milanu z Lazio
Mem po meczu Milanu z Lazio / Źródło: Facebook / Filip Kowalczyk
To w końcu musiało nastąpić. Po imponującej serii strzeleckiej, Krzysztof Piątek zszedł z murawy bez gola na koncie. Jego Milan bezbramkowo zremisował z Lazio, a w sieci pojawiły się MEMY, które z dystansem podchodzą do wyczynów polskiego napastnika.

Każdy, kto interesuje się piłką nożną wie, że strzelanie bramek w każdym meczu jest praktycznie niemożliwe. Nawet, jeśli napastnik jest w życiowej formie, może kończyć spotkanie bez gola na koncie. Decyduje o tym szereg czynników, takich jak dyspozycja kolegów, ilość otrzymanych podań czy zachowanie obrony drużyny przeciwnej. Wie o tym , który we wtorek rozegrał 90 minut w półfinałowym spotkaniu Pucharu Włoch. AC Mlan bezbramkowo zremisował z Lazio, a kwestia awansu zostanie rozstrzygnięta w starciu rewanżowym.

Piątek się skończył?

Kibice, którzy ligą włoską oraz poczynaniami Piątka zaczęli interesować się dopiero po jego głośnym transferze do klubu z Mediolanu, mogą czuć się zawiedzeni. Po raz pierwszy od dłuższego czasu o polskim reprezentancie mówi się nie w kontekście strzelonych bramek, a chwilowym zacięciu „maszyny”, bo tak niewątpliwie zaczął być postrzegany były gracz Genoi. Internautów, którzy piszą o tym, że „Piątek się skończył”, uspokajają inni kibice. W serii memów pokazują, że do występu tego piłkarza można podejść z dystansem.

Przypomnijmy, Piątek w obecnym sezonie odnotował już 18 trafień, co czyni go drugim najskuteczniejszym zawodnikiem ligi włoskiej po . Po przejściu do ekipy z Mediolanu Polak trafiał do siatki rywala aż pięciokrotnie. Do tego imponującego dorobku dołożył dwie bramki w Pucharze Włoch.

Galeria:
Krzysztof Piątek znowu strzela! MEMY z polskim piłkarzem w roli głównej
Czytaj także:
Transseksualne biegaczki wygrywają wyścigi. „Wszyscy znamy wynik, zanim bieg się zacznie”

Galeria:
MEMY po meczu, w którym Krzysztof Piątek nie strzelił gola

Czytaj także

 1