Była mistrzynią Europy, teraz zmienia barwy. Polka tłumaczy, dlaczego wybrała Stany Zjednoczone

Była mistrzynią Europy, teraz zmienia barwy. Polka tłumaczy, dlaczego wybrała Stany Zjednoczone

Aleksandra Shelton
Aleksandra Shelton / Źródło: Newspix.pl / Tomasz Markowski
Aleksandra Shelton jest utytułowaną szablistką, która ma na swoim koncie liczne sukcesy. Była mistrzyni Europy i wielokrotna mistrzyni Polski postanowiła jednak zmienić barwy narodowe. Zawodniczka pytana o to, dlaczego nie będzie występowała już pod biało-czerwoną flagą wyjaśnia, że odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą władze polskiego związku.

„To była najtrudniejsza decyzja jaką w swojej sportowej karierze podjęłam. W życiu nic nie jest zagwarantowane ale chodzi o to aby dać sobie szanse... być”– napisała Aleksandra Shelton (dawniej Socha) na . Do postu dołączyła link do wywiadu z „Magazynem Sportowiec”, w którym wyjaśniła powody swojej decyzji.

„Byłam dla nich za stara”

Shelton wkrótce skończy 37 lat, a jej długa i bogata kariera obfitowała jak dotąd w liczne sukcesy. Do brązu na mistrzostwach świata szablistka dołożyła siedem medali na mistrzostwach Europy, w tym złoty zdobyty indywidualnie w 2004 roku. Sześciokrotnie sięgała po mistrzostwo Polski, stając się tym samym jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek. Na tym jednak koniec tytułów zdobywanych pod biało-czerwoną flagą. Shelton od stycznia reprezentuje Stany Zjednoczone.

Szablistka w 2017 roku urodziła syna. Twierdzi, że po powrocie z urlopu macierzyńskiego „nie otrzymała wsparcia ze strony Polskiego Związku Szermierczego, które pozwoliłoby jej na osiąganie zadowalających wyników”. – Byłam dla nich za stara i niewystarczająco dobra. Bycie mamą spowodowało, że przestałam się godzić na pewne rzeczy. Dalsza współpraca nie miała sensu – dodała.

„Działacze używają zawodników do wspierania własnych interesów”

Dalej Shelton argumentowała, że „warto było zrobić wszystko, żeby jak najszybciej uciec od tych ludzi”. – Działacze używają zawodników do wspierania własnych interesów, a nie używają swoich pozycji do wspierania sportowców! Polski Związek Szermierczy nie wspierał mnie kiedy dla nich walczyłam, a kiedy zdecydowałam odejść to chcieli mnie ukarać – wyjaśniła.

Zawodniczka musiała przeczekać kilkumiesięczny czas karencji. Z jej relacji wynika, że Polski Związek Szermierczy zgodził się na jego anulowanie pod warunkiem, że Shelton wpłaciłaby 43 tys. euro. – Czyli równowartość mojego pięcioletniego stypendium. To przecież jest chore! Mam płacić związkowi za to, że przez dwadzieścia sześć lat dla niego walczyłam? Przez wiele lat finansowałam sobie sporo rzeczy sama. Byłam na czterech Igrzyskach Olimpijskich. A przecież szerzenie kultury fizycznej i promocja sportu jest zapisana w Konstytucji – podsumowała szablistka. Dodała, że Amerykanie nie zapłacili za nią wspomnianej kwoty, ale nie chciała rozwijać tego wątku.

Co na to związek?

Co na to PZS? Adam Konopka w rozmowie ze Sport.pl powiedział, że dyrektora sportowego Ryszarda Sobczaka „nie może uspokoić aż do chwili obecnej” po wywiadzie Shelton. – My wokół Oli budowaliśmy nasz zespół. Bardzo łatwo będzie mi udowodnić, że ona po prostu kłamie – dodał. Dziennikarze portalu próbowali dopytać, w jakich sytuacjach pojawiały się sugestie o starym wieku oraz jak przejawiał się brak wsparcia, ale nie chciała odpowiadać na pytania. – W życiu nie padło u nas stwierdzenie, że jakimś obostrzeniem jest wiek zawodników. Przecież on nie ma nic do rzeczy – stwierdził Konopka.

Prezes PZS wyjaśnił, że przepisy Międzynarodowej Federacji Szermierczej dopuszczają zmianę barw narodowych, ale nową kadrę można reprezentować dopiero po trzyletnim okresie karencji. Rodzima federacja może wyrazić zgodę na odejście od tego przepisu. – Nie chcieliśmy robić jej problemów. Przecież na siłę nie będziemy kogoś u nas trzymać. Ustaliliśmy z amerykańską federacją, że zgodzimy się na to przejście i wyrazimy zgodę na odstąpienie od karencji, ale oczekujemy rekompensaty za pokryte przez nas przygotowania pani Sochy na igrzyska olimpijskie w okresie od ostatniej takiej imprezy aż do momentu deklaracji przez panią Aleksandrę, że chce walczyć dla USA, czyli do września. Finalnie wyszło tak, że ta rekompensata to miał być sprzęt sportowy, jaki miał przekazać nam jeden z amerykańskich sponsorów – powiedział Konopka.

Rozmówca Sport.pl wyjaśnił, że szablistka dowiedziała się o wspomnianej kwocie i z własnej woli przelała ją na konto Polskiego Związku Szermierczego. Ten postanowił pieniądze odesłać. Co na to sami zawodnicy? O komentarz w sprawie poproszono byłego szermierza i florecistę, Adama Krzesińskiego. – Nie słyszałem do tej pory, że jakakolwiek z zawodniczek mogłaby na coś narzekać. Z tego, co wiem, niczego im nie brakuje – stwierdził. – Moje osobiste zdanie jest takie, że Oli tak poukładało się prywatne życie, że do Stanów Zjednoczonych po prostu chciała wyjechać, a nawet było to dla niej konieczne. Nie podoba mi się to i uważam to za niestosowne, że chcąc usprawiedliwić reprezentowanie barw amerykańskich, szuka wszystkich argumentów, które miałyby pozwolić wytłumaczyć jej decyzję szerokiej opinii publicznej – podsumował.

Czytaj także:
Manchester United dokonał cudu w Paryżu. Internauci bezlitośni dla PSG

Czytaj także

 5