Kibice z Krakowa zamknięci w klatce. Zdjęcie obiegło światowe media

Kibice z Krakowa zamknięci w klatce. Zdjęcie obiegło światowe media

Piłka nożna
Piłka nożna / Źródło: Fotolia / steevy84
Mecze rozgrywane w ramach czwartej ligi piłkarskiej najczęściej interesują jedynie kibiców drużyn, które biorą udział w rywalizacji. Hutnik Kraków wyłamał się ostatnio z tego schematu, a to za sprawą sposobu, w jaki potraktowano fanów tej ekipy. O zdarzeniu poinformowały nie tylko krajowe, ale również światowe media.

„Po ostatnim zasługującym na potępienie zachowaniu niektórych kibiców piłkarskich w Wielkiej Brytanii: Jak długo czasu minie, zanim kluby wezmą przykład z czwartoligowej polskiej drużyny Spartakusa Daleszyce?” – napisał na Twitterze Clive Lindsay. Dziennikarz nawiązał tym samym do zdarzenia, które opisano w serwisie konkret24.tvn24.pl.

„Przerośnięta hodowla psów”

W ostatnią niedzielę Spartakus Daleszyce mierzył się na swoim boisku z Hutnikiem Kraków. Spotkanie było rozrywane w ramach IV grupy III ligi, czyli de facto czwartej klasy rozgrywkowej w Polsce. Kibice gości zostali „ugoszczeni” w specjalnej klatce. Zdjęcie sympatyków Hutnika obiegło media na całym świecie. „Fani zostali zamknięci na 90 minut w jakiejś przerośniętej hodowli psów” – spuentował niemiecki portal watson.de cytowany przez RMF FM.

Sposób, w jaki zostali potraktowani kibice, nie spodobał się prezesowi Hutnika, Arturowi Trębaczowi, który wystosował list otwarty do Komisji Bezpieczeństwa przy Małopolskim Związku Piłki Nożnej. „Kibice przetrzymywani byli w niewielkiej klatce wykonanej z grubych prętów przypominającej klatki dla dzikich zwierząt w ZOO. Doskonale rozumiemy, że względy bezpieczeństwa są bardzo istotne, ale nie można popadać w skrajności bo tego typu «konstrukcje» z pewnością nie prowadzą do ucywilizowania społeczności stadionowej” – zaznaczył Trębacz.

„Chcąc oszczędzić kolejnym kibicom katorgi związanych z koniecznością przebywania w tym sektorze prosimy szanowną komisję o przyjrzenie się sprawie” – podsumował.

Odpowiedź Spartakusa

Co na to przedstawiciele Spartakusa? „Przyjeżdża do nas wielu kibiców innych drużyn i dotychczas nikomu nie przeszkadzał fakt oglądania meczu z perspektywy klatki, o której mowa” – napisali w oświadczeniu przesłanemu portalowi konkret24.tvn24.pl. „Warto wspomnieć choćby o podobnych sektorach w takich miejscowościach jak Turek, Opoczno czy Łowicz. Dbamy o fanów ekip przyjezdnych najlepiej jak potrafimy, zapewniając im dostęp do toalety, dodatkową ekipę ratowników medycznych” – dodali.

„Nie będziemy się rewanżować opowieściami o sposobie przyjęcia nas na Suchych Stawach. Ba, życzymy panu Trębaczowi mniej transcendentalnego podejścia do spraw futbolu a większej empatii, zdrowia, wytrwałości i kolejnych sukcesów na niwie sportowej” – podsumowali.

Czytaj także:
Problem kibiców przed meczem z Austrią. Gospodarze nie chcą wpuścić części Polaków na stadion

Czytaj także

 0