Były wiceprezes Wisły Kraków zatrzymany. Chodzi o handel narkotykami

Były wiceprezes Wisły Kraków zatrzymany. Chodzi o handel narkotykami

Policjanci, zdjęcie ilustracyjne
Policjanci, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. Anton Volakov
Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali kilkanaście osób, które miały brać udział w handlu narkotykami. Wśród nich są nie tylko pseudokibice, ale również były wiceprezes Wisły Kraków.

Informację o akcji Centralnego Biura Śledczego Policji przekazało RMF FM. Zatrzymania to efekt śledztwa dotyczącego handlu narkotykami, jaki miał odbywać się na południu Polski. Zdaniem śledczych narkotyki były rozprowadzane m.in. podczas meczów.

Wśród zatrzymanych jest Damian D., który w przeszłości sprawował funkcję wiceprezesa Wisły Kraków, a który jest podejrzewany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Funkcjonariusze zatrzymali także pseudokibiców związanych z „Białą Gwiazdą” oraz innymi klubami, w tym z Lechią Gdańsk oraz Cracovią. Dochodzenie prowadzi Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Problemy Wisły Kraków

Przypomnijmy, o Wiśle Kraków było swego czasu głośno za sprawą problemów finansowych. Licencja krakowskiego klubu była zawieszona od 3 stycznia. W uzasadnieniu przekazano, że „z klubu wychodzą sprzeczne i niepokojące informacje”. – Komisja podjęła decyzję o zawieszeniu licencji ze względu na brak kontaktu ze strony poprzednich bądź nowych właścicieli Wisły Kraków. Tak naprawdę wszystkie informacje dotyczące klubu czerpiemy tylko z doniesień prasowych, nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu z władzami klubu. Nie wiemy, kto jest teraz oficjalnie właścicielem Wisły, kto zasiada na stanowisku prezesa i kto zarządza klubem – powiedział wówczas Krzysztof A. Rozen, Przewodniczący Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN.

W połowie stycznia okazało się, że biznesmen Jarosław Królewski zadeklarował, że wraz ze swoim przyjacielem i Jakubem Błaszczykowskim pożyczą Wiśle Kraków 4 mln złotych. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na spłatę długów wobec piłkarzy, którzy od lipca czekają na pensje. Biznesmen podkreślił, że to nie pierwszy raz, kiedy Błaszczykowski pomaga Wiśle. Latem piłkarz pożyczył jej 1,2 mln złotych niezbędne do uratowania licencji. Później zadeklarował grę za darmo do końca sezonu.

Czytaj także:
Opole. Zatrzymano podejrzanych o defraudację przy rozbudowie szpitala

Czytaj także

 0