Specjaliści od piłkarskich cudów kontra geniusz Messiego. Czy Manchester odrobi straty na Camp Nou?

Specjaliści od piłkarskich cudów kontra geniusz Messiego. Czy Manchester odrobi straty na Camp Nou?

Leo Messi
Leo Messi / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Zwycięstwo w pierwszym meczu na Old Trafford nie oznacza, że FC Barcelona ma zapewniony awans do półfinału Ligi Mistrzów. Podopieczni Ernesto Valverde są jednak faworytami przed rewanżowym spotkaniem na Camp Nou. Na ich korzyść przemawia nie tylko perspektywa gry przed własnymi kibicami, ale również słaba dyspozycja rywali.

FC Barcelona wywiozła z Manchesteru skromną, jednobramkową zaliczkę. Drużyna z Hiszpanii nie pozwalała rywalom na zbyt wiele, a i ci nie mieli wystarczającej siły przebicia, by zagrozić bramce ter Stegena. „Czerwone Diabły” nie oddały żadnego celnego strzału, chociaż momentami ich gra w ofensywie wyglądała obiecująco. To nie miało jednak żadnego przełożenia na sytuacje bramkowe, a słaba dyspozycja podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera nie była dziełem przypadku.

Powtórzą cud z Paryża?

Wprawdzie Manchester United wygrał ostatnie spotkanie ligowe z West Ham, ale styl gry znacznie odbiegał od ideału. Chociaż po objęciu drużyny przez norweskiego szkoleniowca piłkarze odnotowali zwyżkę formy, to z ich entuzjazmu pozostały jedynie wspomnienia. Gracze są zmęczeni, a sytuacji nie ułatwiają liczne kontuzje. „Czerwone Diabły” muszą mieć też z tyłu głowy fakt, że wciąż pozostają w grze o TOP4 ligi angielskiej. W przypadku odpadnięcia z Ligi Mistrzów, to krajowe potyczki mogą okazać się jedyną przepustką do gry w następnym sezonie prestiżowych rozgrywek.

Solskjaer nie będzie mógł na Camp Nou skorzystać z Luke Shaw'a, który pauzuje za żółte kartki, a do Hiszpanii nie poleciał również zmagający się z urazem Ander Herrera. W wyjściowej jedenastce zobaczymy prawdopodobnie Nemanję Matica, którego powrót może znacznie wzmocnić środek boiska „Czerwonych Diabłów”. Przy dobrze dysponowanej Barcelonie występ Serba może nie okazać się wystarczającym wsparciem. Angielski zespół będzie musiał zagrać na maksimum możliwości, licząc przy tym na odrobinę szczęścia. Dwumecz z Paris Saint-Germain jest jednak najlepszym dowodem na to, że nie należy lekceważyć Pogby, Rashforda i spółki, a w piłce nożnej niemożliwe nie istnieje.

Messo chce przyćmić Ronaldo

Problem w tym, że po drugiej stronie boiska staną piłkarze głodni sukcesów. Wprawdzie FC Barcelona jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów na świecie, ale „Duma Katalonii” już cztery lata czeka na triumf w Lidze Mistrzów. Leo Messi z pewnością marzy o tym, by poprowadzić kolegów do sukcesu i przyćmić tym samym Cristiano Ronaldo, którego łupem padały trzy ostatnie finały prestiżowych rozgrywek.

Na korzyść podopiecznych Valverde świadczy nie tylko słaba forma rywali. Gracze z Barcelony odpoczęli w ostatnim spotkaniu, ponieważ trener zdecydował się na przeprowadzenie wielu roszad. Gracze z Camp Nou są też niemal pewni zdobycia kolejnego mistrzostwa Hiszpanii. Bezpieczna przewaga nad Atletico i Realem dają piłkarzom z Barcelony dodatkowy komfort i pozwalają zawodnikom skupić się na wtorkowym starciu z Manchesterem. Kto wyjdzie z niego zwycięsko? Tego dowiemy się już niebawem.

Gdzie oglądać mecz FC Barcelona – Manchester United?

FC Barcelona zmierzy się z Manchesterem United już 16 kwietnia o godz. 21. Transmisja z tego spotkania będzie dostępna na kanale Polsat Sport Premium 1.

Czytaj także:
Jarosław B. zatrzymany. Były piłkarz podejrzany o przestępstwo przeciwko wolności seksualnej

Czytaj także

 0