Polak postawił 49 tys. zł na awans Liverpoolu. Wygrał ponad pół miliona

Polak postawił 49 tys. zł na awans Liverpoolu. Wygrał ponad pół miliona

Zawodnicy Liverpoolu
Zawodnicy Liverpoolu / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Wysoka wygrana Barcelony w pierwszym meczu z Liverpoolem podcięła skrzydła kibicom „The Reds”. Część z nich zapewne nie spodziewała się, że ich ukochana drużyna zdoła odrobić straty i awansować do finału. Nie brakowało jednak takich entuzjastów, którzy byli skłonni postawić duże pieniądze na to, że podopieczni Jurgena Kloppa sprawią sensację.

Rewanż na Anfield Road miał być jedynie dopełnieniem formalności. Barcelona broniła trzybramkowej zaliczki w starciu ze zdziesiątkowanym kontuzjami Liverpoolem. „The Reds” to jednak specjaliści od piłkarskich niespodzianek znani z tego, że nigdy nie odpuszczają. Konsekwentna gra w obronie, zabójcza skuteczność w ataku oraz żywiołowy doping kibiców sprawiły, że podopieczni Jurgena Kloppa upokorzyli Barcelonę wygrywając 4:0. Czy ktoś spodziewał się takiego obrotu spraw? Optymistów raczej brakowało, ale piłka jest nieobliczalna i przed końcowym gwizdkiem nie należy spisywać nikogo na straty. Taka postawa może zaowocować pokaźnym zastrzykiem gotówki, o czym przekonał się pewien polski kibic.

Przed drugim meczem półfinałowym bukmacherzy w roli zdecydowanego faworyta upatrywali Leo Messiego i spółkę. To miało przełożenie na kursy, przez co obstawienie wygranej „Dumy Katalonii” nie wiązało się z szansą na poważne wzbogacenie. Co innego w przypadku tych fanów, którzy wyłożyli pieniądze zaznaczając, że ich zdaniem wygra Liverpool. Tak zrobił jeden z kibiców korzystający z zakładu eFortuna.pl. Postawił on niemal 49 tys. zł na wygraną „The Reds”. Wysoki kurs sprawił, że po odliczeniu podatku zgarnie... ponad 540 tys. zł.

Galeria:
Memy po meczu Liverpool - Barcelona
Czytaj także:
Doświadczenie kontra brawura. Tottenham spróbuje wyrwać awans Ajaxowi

Czytaj także