Bokser zmarł w trakcie walki. Kibice myśleli, że to element show

Bokser zmarł w trakcie walki. Kibice myśleli, że to element show

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / alswart
51-letni bokser Cesar Barron znany jako Silver King zmarł podczas walki. Kiedy upadł na ring, zgromadzona w hali publiczność myślała, że to element show.

Cesar Barron pochodził z Meksyku. Specjalizował się w lucha libre – odmianie wrestlingu, w której zawodnicy chronią swoją tożsamość, korzystając z masek. Jako Silver King, Barron odniósł światowy sukces, występując w World Championship Wrestling (WCW) USA w latach 1997-2000. W ostatnim czasie Cesar Barron walczył z Juventudem Guerrerą w londyńskiej dzielnicy Camden. W pewnej chwili 51-letni bokser upadł na matę, z której już się nie podniósł. Zgromadzona w hali publiczność myślała, że jest to element show, który sportowiec wykonał, aby nieco odpocząć i zebrać siły na dalszą walkę. Kiedy jednak sportowiec przez dłuższą chwilę się nie podnosił, podszedł do niego sędzia oraz Juventud Guerrera, którzy próbowali pomóc zawodnikowi. – Byliśmy w szoku, nie mieliśmy pojęcia co się właśnie wydarzyło – mówił jeden z widzów, Roberto Carrera Maldonado.

Z związku z zaistniałą sytuacją gala została przerwana, a widzowie poproszenie o opuszczenie hali Roundhouse. Według meksykańskich mediów przyczyną śmierci zawodnika był najprawdopodobniej atak serca. Organizator potwierdził jedynie, że podczas pokazu miał miejsce „incydent”, ale nie będzie komentować zaistniałej sytuacji.

Czytaj także:
Sterty kości i wychudzone zwierzęta. „Psia gehenna” w Szczodrowie

Czytaj także